Analizy

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Szybkie uspokojenie

źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

  • Opublikowano: 17 czerwca 2014, 11:50

  • Powiększ tekst

We wtorek rano notowania złotego są bardzo stabilne. Korzystając z poprawy globalnego sentymentu polska waluta odrobiła część wczorajszych strat i rynek szybko zapomina o aferze taśmowej. Oczywiście w mediach temat ten pozostanie jeszcze bardzo długo, ale rynki przechodzą już do innych kwestii.

Dziś mamy niedecyzyjne posiedzenie RPP. Z pewnością dla prezesa NBP nie jest to łatwa przeprawa, ale już po wczorajszym dniu, konferencji premiera, wystąpieniach prezesa w mediach, widać, że żadnej rewolucji nie będzie. Dla rynku oznacza to, że temat taśm należy uznać za zakończony. Inwestorzy mogą sobie zatem odpowiedzieć na pytanie, czy po lekkiej przecenie wracać do złotego i na razie odpowiedź brzmi „tak” wobec nieco lepszych nastrojów na rynkach globalnych. O ile jednak my szykujemy się do długiego weekendu, zagranica pracuje normalnie i tak się akurat składa, że najciekawiej zacznie robić się jutro.

Dziś zaczyna się posiedzenie Fed, którego decyzję poznamy jutro o godzinie 20:00. Pół godziny później rozpocznie się konferencja prezes amerykańskiego banku centralnego. Fed nie zaskoczy samą decyzją. Po raz kolejny obniży program skupu aktywów o 10 mld USD, ale Yellen zapewni, że niskie stopy pozostaną utrzymane jeszcze przez pewien czas.

Jednak wraz z komunikatem FOMC poznamy dodatkowe materiały: prognozy makro oraz oczekiwania poszczególnych członków Komitetu, co do przyszłych stóp. Wobec wyraźnej poprawy na amerykańskim rynku pracy prognoza stopy bezrobocia niemal na pewno będzie bardziej optymistyczna, a to może oznaczać, iż część członków Fed może widzieć podwyżki szybciej, czego dowiemy się z wykresu oczekiwań (tzw. dot-chart). Gdyby tak było, wpływ na rynek mógłby być spory, bo dolar był ostatnio słaby, zaś akcje mocno wykupione.

Będzie to istotne też dla złotego, szczególnie, iż w czwartek, pod nieobecność polskich banków, zmienność na parach z PLN może być większa. Na razie jednak jest spokojnie. Euro kosztuje 4,14 złotego, zaś dolar 3,05 złotego.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych