Analizy

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Poranny komentarz rynkowy XTB – nowy rok, stare pytania

źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

  • 2 stycznia 2014
  • 09:09
  • 0
  • Tagi: Europejski Bank Centralny indeks PMI Kursy walut
  • Powiększ tekst

Nowy rok powinien przynieść nam kilka bardzo istotnych odpowiedzi. Zagadek jest multum: czy Europa rzeczywiście wyjdzie z recesji, czy wzrost w USA utrzyma się, czy Chiny unikną twardego lądowania, czy Fed wyjdzie z QE, czy EBC wprowadzi ujemne stopy, czy Grecja uniknie oficjalnego bankructwa? Inwestorzy będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość. Na rozgrzewkę dostaną jedynie serię indeksów PMI.

Fundamenty sobie, rynek sobie

Rok 2013 był rokiem banków centralnych: bezprecedensowe luzowanie Banku Japonii, odwlekanie odejścia od QE przez Fed, ekspansywna polityka EBC, wszystko to sprawiło, że rynki w specyficzny sposób interpretowały sytuację makroekonomiczną. Oczywiście, mówi się o ożywieniu w Europie i trwałym wzroście w USA, ale to nie te zjawiska kształtowały wyceny rynkowe. Ba, wielokrotnie rynki akcji rosły po słabych danych w USA, oczekując dłuższego okresu kupowania obligacji przez Fed. Dlatego też, o ile postawione we wstępie pytania makroekonomiczne będą musiały poczekać na odpowiedzi nieco dłużej, dwie kwestie być może doczekają się wyjaśnienia już w styczniu:

1) czy rynek skoryguje siłę euro – w grudniu euro było bardzo mocne pomimo ograniczenia QE; jak wielokrotnie pisaliśmy, wynikało to z poprawiania bilansów przez europejskie banki, które chciały dobrze wypaść w stress testach (m.in. spłacając LTRO i przez to ograniczając płynność na międzybanku). Teraz jednak 31 grudnia (a zatem dzień sporządzania bilansów) za nami i rynek może wrócić do normalności. Potencjał jest bardzo duży – do osłabienia euro, nawet przy bierności EBC na styczniowym posiedzeniu.

2) co z przegrzanymi rynkami akcji w USA i zachodniej Europie? – wyceny na obydwu rynkach nie korespondują z fundamentami, nawet pomimo ożywienia w USA i poprawy sytuacji w strefie euro; w grudniu pisaliśmy o spiskowej teorii, w myśl której zarządzający chcieli dociągnąć dobre wyniki do końca roku i obronić sowite bonusy. W takim scenariuszu, w styczniu powinna rozpocząć się realizacja zysków.

PMI w Europie, ISM w USA

Najważniejszą publikacją dziś jest indeks ISM dla amerykańskiej gospodarki (16:00). Rynek oczekuje niewielkiego cofnięcia indeksu: o 0,5 pkt. do 56,8 pkt. Na cofnięcie wskazuje też nieco słabszy odczyt Chicago PMI opublikowany we wtorek (spadek z 63 do 59,1 pkt.), choć jest to cały czas wysoki poziom aktywności. Wcześniej dla USA poznamy PMI w wersji markit (14:58), którego wstępny odczyt pokazał 54,7 pkt.

W Europie indeksy PMI opublikowane będą do 10:28. Jako ostatni poznamy brytyjski PMI, który będzie nie bez znaczenia dla notowań funta (konsensus to aż 58,4 pkt., także rozczarowanie mogłoby osłabić wyraźniej GBP). Wcześniej indeks dla całej strefy (9:58), choć tu znamy już pierwotną wersję.

Warto pamiętać też, iż kluczowe wydarzenia pierwszego tygodnia miesiąca: decyzja ECB oraz miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy, zostały przeniesione na przyszły tydzień. Inwestorzy mają zatem czas na łagodne zderzenie z rzeczywistością.

Na wykresach:

AUDUSD, D1 - Kurs pary AUDUSD dwukrotnie przetestował silne wsparcie na poziomie 0,8850. Wydaje się, że wspomniane wsparcie zostało wybronione i rynek jest blisko trwałego pokonania górnego ograniczenie  kanału spadkowego. Jeśli rynek na trwałe wyjdzie z kanału spadkowego to będzie można oczekiwać powstania korekty przynajmniej w okolice 0,9000. Dalszy opór to szczyt fali 4 – 0,9166. Tylko zdecydowane pokonania wsparcia przy 0,8850 mogłoby powodować dalszą falę wyprzedaży AUD z celem na 0,8500.

Złoto, D1 - Cena złota odbija dziś bardzo mocno do powyżej 1220 USD. Rynek wybronił wsparcia w rejonie 1180 USD, gdzie wypadały istotne minima, dolne ograniczenie kanału i zasięg mniejszej formacji RGR. Tym samym obecnie w przypadku dalszych wzrostów rynek może celować w górne ograniczenie kanału spadkowego (1265-70 USD). Dopiero w tych okolicach gracze o dłuższym horyzoncie inwestycyjnym mogą powrócić do wyprzedawania kruszcu w ramach trwającego od ubiegłego roku trendu spadkowego. Silna korekta z wycięciem stop lossów po takim długim trendzie jest jak najbardziej uzasadniona.

Komentarze