TYLKO U NAS
„Singloza” – już co czwarty z nas żyje w pojedynkę!
Przybywa osób, które świadomie lub z przymusu wybierają życie bez stałego partnera. najnowsze statystyki nie kłamią, w naszym kraju jest już około 8 milionów singli, a eksperci ostrzegają, że do 2030 roku liczba ta może wzrosnąć nawet do 13,5 miliona. Kim są polscy single, gdzie mieszkają i dlaczego „singloza” staje się nową normą społeczną?
Jeszcze dwie-trzy dekady temu życie w pojedynkę było w Polsce zjawiskiem relatywnie rzadkim i często traktowanym jako etap przejściowy. Dziś single stają się jedną z najważniejszych grup demograficznych w kraju. Z danych publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że osoby stanu wolnego stanowią blisko jedną trzecią dorosłych mieszkańców Polski. W praktyce oznacza to około 7,5-8 mln osób żyjących bez partnera. Skala zjawiska rośnie, a jego konsekwencje coraz wyraźniej widać w gospodarce, urbanistyce i relacjach społecznych.
Skala zjawiska poraża
Narodowy Spis Powszechny z 2021 roku potwierdził, że osoby niepozostające w małżeństwie – kawalerowie i panny – stanowią około 29 procent populacji w wieku 15 lat i więcej. To znaczący wzrost w porównaniu z początkiem XXI wieku. Jeżeli do tej grupy doliczyć osoby rozwiedzione i owdowiałe prowadzące jednoosobowe gospodarstwa domowe, skala życia w pojedynkę staje się jeszcze większa.
Równolegle rośnie liczba gospodarstw jednoosobowych. Według GUS to już ponad jedna czwarta wszystkich gospodarstw domowych w Polsce. Jeszcze w latach 90. dominował model rodziny wieloosobowej, dziś natomiast jednoosobowe „rodziny” przestają być wyjątkiem. Ten trend wpisuje się w szersze zmiany obserwowane w całej Unii Europejskiej, gdzie społeczeństwa starzeją się, a model rodziny ulega przeobrażeniom.
Proces rozpoczął się lata temu
Proces wzrostu liczby singli nie jest nagły ani przypadkowy. To efekt kilku nakładających się zjawisk społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Przede wszystkim, wyraźnie wzrósł wiek zawierania pierwszego małżeństwa. Obecnie kobiety wychodzą za mąż średnio około trzydziestego roku życia, a mężczyźni po trzydziestce. Jeszcze w latach 90. było to kilka lat wcześniej. Wydłużył się czas edukacji, zmieniły się aspiracje zawodowe, a stabilność finansowa stała się warunkiem podjęcia decyzji o wspólnym życiu.
Wysokie ceny nieruchomości, rosnące koszty życia oraz niepewność zatrudnienia sprawiają, że decyzje o zakładaniu rodziny są odkładane. W dużych miastach koszt utrzymania gospodarstwa domowego jest rekordowy, w porównaniu z poprzednimi dekadami. Część osób nie chce wchodzić w związek wyłącznie z powodów ekonomicznych, co w przeszłości bywało częstszą motywacją.
Zmiana systemu wartości
Drugim istotnym czynnikiem jest zmiana systemu wartości. Dla młodszych pokoleń kluczowe stają się autonomia, rozwój osobisty i równowaga psychiczna. Małżeństwo nie jest już oczywistym etapem dorosłości. Coraz częściej traktowane jest jako świadomy wybór, a nie społeczny obowiązek. Pojawia się także większa akceptacja dla alternatywnych form relacji, w tym związków nieformalnych czy długotrwałego życia solo.
Nie bez znaczenia jest też utrzymująca się liczba rozwodów. Każdego roku w Polsce rozwiązuje się około 60 tys. małżeństw. Część rozwiedzionych osób wchodzi w nowe relacje, jednak znaczna grupa pozostaje singlami przez dłuższy czas. Do tego dochodzi starzenie się społeczeństwa – wydłużenie życia powoduje wzrost liczby osób owdowiałych, zwłaszcza kobiet.
Duże miasta wyraźnie prowadzą
Najwyższy odsetek osób stanu wolnego notują duże ośrodki miejskie. W takich miastach jak Warszawa, Wrocław, Kraków, Gdańsk czy Poznań odsetek osób stanu wolnego sięga około jednej trzeciej dorosłej populacji, a w niektórych dzielnicach bywa jeszcze wyższy.
Warszawa jest tu szczególnym przypadkiem. Stolica przyciąga młodych ludzi z całego kraju – studentów, specjalistów, osoby budujące karierę w sektorze usług, finansów czy nowych technologii. Migracja wewnętrzna powoduje, że struktura wieku w metropoliach sprzyja wysokiemu udziałowi singli. To miasta oferują większą anonimowość, szeroką ofertę pracy i bogate życie kulturalne, co sprzyja niezależnemu stylowi życia. W mniejszych miejscowościach i na obszarach wiejskich model rodziny jest bardziej tradycyjny, a presja społeczna na zawarcie małżeństwa bywa silniejsza. Dlatego odsetek singli jest tam zauważalnie niższy.
Kim są współcześni polscy single?
Wbrew stereotypom, singiel nie jest wyłącznie młodym mieszkańcem metropolii. Struktura tej grupy jest zróżnicowana. Jedną z dużych kategorii stanowią osoby w wieku 25-40 lat, aktywne zawodowo i często dobrze wykształcone. Dla nich życie w pojedynkę bywa etapem skupienia się na karierze i rozwoju osobistym. Część z nich deklaruje, że nie wyklucza małżeństwa, ale nie traktuje go jako priorytetu.
Drugą znaczącą grupą są osoby po czterdziestce, w tym rozwiedzeni. Wiele z nich ma dzieci z poprzednich związków i funkcjonuje w modelu rodziny rekonstruowanej lub prowadzi samodzielne gospodarstwo domowe. Wreszcie dużą część singli stanowią seniorzy, głównie kobiety, które po śmierci partnera żyją samotnie. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa ta grupa będzie rosła.
Tak zmieniają gospodarkę i „mieszkaniówkę”
Rosnąca liczba jednoosobowych gospodarstw domowych wyraźnie wpływa na rynek nieruchomości. Deweloperzy coraz częściej projektują niewielkie mieszkania dostosowane do potrzeb jednej osoby. Popularność kawalerek i mikromieszkań rośnie zwłaszcza w metropoliach.
Zmienia się także struktura konsumpcji. Single częściej korzystają z usług gastronomicznych, zamawiają gotowe posiłki, podróżują solo i inwestują w rozwój osobisty. Branża technologiczna i aplikacje randkowe również korzystają na zmianach społecznych, oferując narzędzia do nawiązywania relacji w świecie cyfrowym. Równocześnie rośnie znaczenie polityk publicznych uwzględniających potrzeby osób żyjących samotnie, zwłaszcza seniorów. Wyzwania dotyczą opieki zdrowotnej, systemu wsparcia społecznego i integracji międzypokoleniowej.
Jeśli nie zwolnimy, to wyginiemy
Prognozy demograficzne wskazują, że liczba osób żyjących samotnie może dalej rosnąć. Utrzymująca się niska dzietność, opóźnianie decyzji o małżeństwie oraz starzenie się społeczeństwa sprzyjają temu trendowi. Polska stopniowo upodabnia się pod tym względem do krajów Europy Zachodniej, gdzie życie w pojedynkę jest powszechnym modelem funkcjonowania. Zmiana ta nie musi oznaczać kryzysu relacji, lecz przekształcenie ich formy. Coraz częściej relacje są mniej sformalizowane, bardziej elastyczne i dostosowane do indywidualnych potrzeb.
Grzegorz Szafraniec
na podst. GUS, lublin.naszemiasto.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.