Kto jeszcze słucha Kevina Warsha?
Piątkowy ranek nie przynosi konkretnych tendencji na dolarze - rynki generalnie wyczekują na popołudniowe dane Departamentu Pracy o godz. 14:30 - ale tendencje zostały już zarysowane. Wiele na to wskazuje, że inwestorzy znów nabrali się na „jastrzębie” wypowiedzi Kevina Warsha - drugi raz, co oznacza, że do trzech razy sztuka?
W każdym razie - dwa dni temu John Williams, wiceprezes FED stwierdził, że polityka monetarna jest dobrze wyważona, a wczoraj Christopher Waller (też z zarządu FED) dodał, że inflacja bazowa może być niższa, niż na to wskazują oficjalne dane i jeżeli nadchodząca publikacja 11 września to potwierdzi, to on zagłosuje za utrzymaniem stóp procentowych. Jeżeli Kevin Warsh uważa, że dzięki takim wypowiedziom jak w Jackson Hole, czy też swojej niechęci do forward guidance zbuduje sobie obraz „wiarygodnego” szefa FED, to raczej mocno się myli. Chyba, że to jest elementem jakiegoś szerszego planu - patrz ostatnie komentarze Scotta Bessenta, czy też działania Japończyków na USDJPY.
Dzisiaj nieco koryguje się JPY po silnym rajdzie, który jak na razie sprowadził USDJPY w rejon wsparcia przy 155,30. Wpływ na to ma rozczarowanie słabszymi danymi o dynamice wydatków konsumenckich (spadek o 3,6 proc. r/r w lipcu), oraz spekulacje, że BOJ chciałby zachować elastyczność po spodziewanej podwyżce stóp na posiedzeniu 18 września. Nieco traci też frank korygując wczorajsze umocnienie spowodowane zaskakującym odbiciem inflacji w sierpniu (0,8 proc. r/r). Na drugim biegunie mamy nieco zyskującego funta (po komentarzu głównego ekonomisty Banku Anglii, który opowiedział się za podwyżką stóp), oraz dolara nowozelandzkiego, który odbija po ostatnich spadkach spowodowanych „gołębią” podwyżką stóp przez RBNZ.
W kalendarzu makro poza wspomnianą już publikacją z amerykańskiego rynku pracy - godz. 14:30 - NFP oczekiwane w okolicach 55 tys. wniosków, stopa bezrobocia przy 4,1 proc., dynamika płac hamująca do 3,0 proc. r/r- rynki będą zerkać też na analogiczne dane z Kanady o tej porze (tu spodziewany jest wzrost zatrudnienia o 15 tys. przy utrzymaniu stopy bezrobocia wokół 6,4 proc.). Poza rynkiem walut inwestorzy będą uważnie śledzić dzisiaj też tematy na surowcach - ropa zaczyna się cofać w oczekiwaniu na ustabilizowanie sytuacji na Bliskim Wschodzie, chociaż USA próbują „narzucić” otwarcie Cieśniny Ormuz na swoich warunkach, a kruszce wprawdzie lekko się dzisiaj rano cofnęły w oczekiwaniu na dane z USA, ale od dwóch dni rysuje się wyraźniejsza tendencja powrotu do wcześniejszych wzrostów. Uwagę zaczynają przyciągać też kryptowaluty po wczorajszym mocniejszym ruchu na BTC i ETH.
EURUSD czeka ponad poziomem 1,1620…
Ważny opór dla EURUSD jeszcze wczoraj został naruszony i teraz staje się wsparciem - mowa o okolicach 1,1620. Rynek czeka na dzisiejsze „rozstrzygnięcie” po danych Departamentu Pracy USA o godz. 14:30. Układ wygląda bardziej wzrostowo, niż jeszcze kilka dni temu. Słabszy rynek pracy może dać drogę do ruchu w stronę sierpniowych szczytów przy 1,17, ale w przyszłym tygodniu moglibyśmy celować nawet na 1,18 niezależnie od spodziewanej publikacji inflacji CPI w piątek, 11 września.
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.