Analizy
Notowania na giełdzie w Taipei na Tajwanie / autor: PAP/EPA/RITCHIE B. TONGO
Notowania na giełdzie w Taipei na Tajwanie / autor: PAP/EPA/RITCHIE B. TONGO

Zablokują wszystko!

Krzysztof Adamczak

Krzysztof Adamczak

analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2026, 14:37

  • Powiększ tekst

Kolejny tydzień na rynkach zaczynamy od eskalacji na Bliskim Wschodzie. Już nie tylko Iran ma chrapkę na blokowanie Cieśniny Ormuz – wycenom ropy to się raczej średnio podoba. Historyczne wybory na Węgrzech powodują, że Orban oddaje władzę po 16 latach rządów. Wall Street szykuje się na sezon wynikowy, co może być ciekawą odskocznią od wojennego monotematyzmu. 

Albo wszyscy albo nikt

Rynek wchodzi w nowy tydzień z wyraźnym ciężarem ryzyka na plecach, jako że Bliski Wschód znowu pisze scenariusze dla globalnych aktywów. Donald Trump nie tylko wraca do retoryki ultimatum wobec Iranu, ale wyraźnie podnosi stawkę i sugeruje realne działania wokół Cieśniny Ormuz. Narracja przesuwa się z poziomu gróźb w stronę egzekucji, a to jest moment, w którym rynek przestaje traktować temat jako element negocjacyjnego teatru. Widać to najlepiej na ropie – Brent wychodzi z okolic 95$ i dynamicznie przebija 102$, co trudno już uznać za przypadkowy ruch. W ślad za tym dolar odzyskuje inicjatywę, a EUR/USD cofa się z 1,173$ do okolic 1,168$. Rynek wciąż liczy na kolejne TACO, ale jednocześnie zaczyna się zabezpieczać na mniej komfortowy scenariusz. Z perspektywy polityki monetarnej wygląda to jak dalsze odklejanie się od wygodnej narracji o jakichkolwiek obniżkach stóp w USA i powrót do świata, w którym droższa energia komplikuje walkę z inflacją.

Nowy początek dla Węgrów

Na tym tle Węgry serwują rynkowi zupełnie inną historię. Po 16 latach rządów Viktora Orbana dochodzi do politycznego przełomu, który w normalnych warunkach powinien zwiększać niepewność. Tym razem jest odwrotnie. Partia Tisza Petera Magyara według ostatnich doniesień zdobyła 138 mandatów w 199-osobowym węgierskim parlamencie. To nie tylko zwycięstwo, a wręcz deklasacja i uzyskanie większości pozwalającej zmieniać konstytucję czy odwoływać ludzi Orbana z satelitarnych stanowisk. Forint wyraźnie się umacnia, jakby rynek z góry zakładał, że zmiana władzy oznacza nie chaos, a reset. Przez lata napięte relacje z Brukselą skutkowały zamrożeniem środków unijnych i stałą premią za ryzyko. Teraz pojawia się scenariusz ich odblokowania, a wraz z nim nadzieja na napływ kapitału. Inwestorzy zdają się patrzeć na nowy rząd nie przez pryzmat politycznych znaków zapytania, ale potencjalnych korzyści strukturalnych. Złoty na tym tle zachowuje się bardziej zachowawczo – EUR/PLN utrzymuje się przy 4,25 zł, co sugeruje, że dwa przeciwstawne czynniki – risk off związany z Bliskim Wschodem oraz ocieplenie na Węgrzech – skutecznie się neutralizują. 

Poniedziałkowy handel

Na rynku walutowym początek tygodnia ma w sobie więcej pauzy niż rozstrzygnięcia, ale ta cisza może być myląca. EUR/USD stabilizuje się w okolicach 1,168$ i oddala się od ostatnich maksimów, a złoty utrzymuje względną równowagę – EUR/PLN przy 4,25 zł i USD/PLN w rejonie 3,637 zł. To nie jest jednak komfortowa stabilizacja, tylko raczej moment zawieszenia między rosnącą siłą dolara a lokalną odpornością. Kalendarz makro na poniedziałek nie dostarcza impulsów do gry, ale rynek szybko znajdzie sobie nowe punkty zaczepienia. Rusza sezon wynikowy w USA, tradycyjnie otwierany przez największe banki, takie jak JPMorgan czy Goldman Sachs. To właśnie komentarze wokół nich mogą nadać ton kolejnym dniom – pytanie nie brzmi, czy wyniki będą dobre, ale czy zarządy zaczną sygnalizować, że droższa ropa i napięcia geopolityczne zaczynają realnie zmieniać warunki gry. W tle wróci też temat AI i jego wpływu na wyniki spółek, który w ostatnich kwartałach był jednym z głównych motorów narracji na Wall Street.

Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych