Informacje

kanclerz Niemiec Olaf Scholz / autor: Michael Nienaber/ Twitter
kanclerz Niemiec Olaf Scholz / autor: Michael Nienaber/ Twitter

Rachunek za zatrzymanie wojny? Niemcy: „To aż 200 mld euro!”

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 13 kwietnia 2022, 12:48

    Aktualizacja: 13 kwietnia 2022, 12:53

  • 10
  • Powiększ tekst

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz oraz minister gospodarki Robert Habeck spotkali się z przedstawicielami największych niemieckich koncernów, takich jak BASF, Bosch, Mercedes i Siemens – relacjonuje „Handelsblatt”. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim kosztów ewentualnego embarga na dostawy surowców z Rosji – czytamy na portalu Biznesalert.pl. We wtorek z kolei prezydent Niemiec Frank–Walter Steinmeier odbył wizytę w Warszawie, deklarując m.in., że Niemcy zaczną dostarczać broń w rejony objęte wojną, czyli na Ukrainę, co oznacza zmianę niemieckiej filozofii bezpieczeństwa

Niemcy cały czas dyskutują nad właściwą postawą wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Powoli, ale jednak zmienia się się ich podejście do dostaw broni - zgodnie z deklaracją prezydenta Steinmeiera Niemcy przekażą Ukraińcom broń. Nawet bardziej problematyczna jest dla nich kwestia embarga na rosyjskie węglowodory - i zastąpienie ich surowcami z innych kierunków.

Czytaj też: Prezydent Niemiec: Dostarczymy broń w rejony objęte wojną

Niemcy zaakceptowały rezygnację z rosyjskiego węgla, są gotowe do wprowadzenia embarga na ropę, dużym problemem dla nich nadal pozostaje jednak import z Rosji gazu.

Berlin zgodził się na rezygnację z importu węgla rosyjskiego. Nie wyklucza się już nawet ropy naftowej. Ale wielka zależność od rosyjskiego gazu sprawia, że rząd nadal walczy przeciwko całkowitemu embargu. Ponad połowa gazu ziemnego w Niemczech pochodzi z Rosji. Zdaniem Scholza i rządu rezygnacja z gazu z Rosji pociągnęłoby za sobą ogromne straty ekonomiczne. Wicekanclerz Habeck uważa nawet, że ta decyzja mogłaby doprowadzić do ruchawek społecznych – informuje Biznesalert.pl na podstawie relacji „Handelblatt”.

Jak informuje Biznesalert.pl, z analiz niemieckich ośrodków badawczych RWI, DIW, Ifo-Institut wynika, że wprowadzenie takiego embarga doprowadziłoby w Niemczech do recesji w 2023 r. PKB Niemiec mógłby z tego powodu spaść o 2,2 proc., podczas gdy na rok obecnie wzrost gospodarczy Niemiec prognozowany jest na 1,9 proc. Konieczność wymiany węglowodorów importowanych z Rosji na surowce z innego kraju spowodowałby dodatkowe koszy aż 200 mld euro.

Według naukowców kolejną konsekwencją embarga byłby wzrost bezrobocia nawet do poziomu 6 proc. – informuje „Handelsblatt”.

Czytaj też: Niedzielski o pomocy uchodźcom: UE nie zapewnia nam wsparcia

biznesalert.pl/mt

Powiązane tematy

Komentarze