Informacje

Fot.sxc.hu
Fot.sxc.hu

Wydawcy i rząd licytują się w sprawie kosztów darmowych podręczników

Polska Agencja Prasowa

  • Opublikowano: 1 kwietnia 2014, 07:04

    Aktualizacja: 1 kwietnia 2014, 10:52

  • Powiększ tekst

Środki, jakie rząd chce przeznaczyć na podręcznik do klas I oraz zakup ćwiczeń i podręczników językowych to prawie tyle samo, za ile można mieć gotowe, już sprawdzone materiały edukacyjne - twierdzą wydawcy. MEN odpowiada, że deklaracja ta pojawia się za późno.

Przewodniczący Sekcji Wydawców Edukacyjnych Polskiej Izby Książki Jarosław Matuszewski zaznaczył na poniedziałkowej konferencji prasowej, że podręcznika rządowego jeszcze nie ma, a sprawdzone, nagradzane podręczniki przygotowane przez wydawców już są gotowe.

Matuszewski podał, że z wyliczeń izby wynika, że podręczniki i ćwiczenia dla klas pierwszych szkół podstawowych (bez ich dystrybucji) będą kosztować 75,7 mln zł. Tymczasem w uzasadnieniu do rządowego projektu nowelizacji dotyczącej podręczników napisano, że koszt darmowego podręcznika dla pierwszoklasistów oraz zakup podręczników i ćwiczeń do języków obcych wyniesie 73 mln zł.

Matuszewski powiedział, że koszty podane przez resort edukacji nie zawierają kosztów dystrybucji darmowego podręcznika. "Tymczasem w przypadku podręczników przygotowanych przez wydawców koszty dystrybucji wynoszą aż 35 proc. Stąd podawana przez resort edukacji wartość rynku boksów, czyli pakietów dla klas I, wynosi 120 mln zł" - tłumaczył. Jako przykład podał jeden z boksów kosztujący w księgarni 240 zł. Pod odjęciu kosztów dystrybucji, jego cena wynosi około 150 zł, w tym
podręczniki ok. 50 zł, ćwiczenia ok. 50 zł, reszta to tzw. materiały dodatkowe. Według wydawców, koszt jednego rządowego podręcznika bez ćwiczeń to też około 50 zł.

Szef sekcji wydawców edukacyjnych ocenił, że możliwe jest więc zapewnienie uczniom bezpłatnych podręczników bez wprowadzania "szkodliwego monopolu".

"Z uwagą śledzimy deklaracje wydawców, jednak szkoda, że padają one tak późno" - oceniła w informacji przesłanej PAP rzeczniczka MEN Joanna Dębek. "Przez lata rodzice uczniów na zakup podręczników wydawali bardzo duże kwoty. Ceny podręczników rosły z roku na rok. Stąd decyzja o konieczności zmian na rynku podręczników. Teraz sami wydawcy przekonują, że podręczniki nie muszą być tak drogie. To jednak deklaracje" - podkreśliła Dębek.

Według niej, koszt przygotowywanego na zlecenie MEN podręcznika to ok. 30 zł za sztukę (wskazana cena zawiera koszty dystrybucji), a nie jak twierdzą wydawcy - 50 zł (bez kosztów dystrybucji). "Zapewniam, że za tę kwotę (30 zł - PAP) przygotujemy podręcznik, którego jakość i zawartość merytoryczna nie będzie odbiegała od jakości i poziomu dostępnych na rynku publikacji" - zaznaczyła.

Odnosząc się do słów o "szkodliwym monopolu" Dębek oceniła, że zarzut ten jest bezpodstawny. "Na nasze zlecenie powstaje podręcznik do edukacji wczesnoszkolnej, czyli dla klas I-III. Podręczniki do pozostałych klas szkoły podstawowej oraz do gimnazjów będą kupowane na rynku. Zmieni się jednak tryb ich wyboru, sposób zakupu (nie będą tego robili rodzice, ale samorządy) i zawartość. Podręczniki będą musiały być wieloletnie" - tłumaczyła.

Podczas konferencji wydawcy zwrócili też uwagę, że proponowany przez MEN mechanizm, według którego samorządy będą płacić za podręczniki inne niż rządowy, to prosta droga do rozwarstwienia na bogatszą i biedną Polskę. Zdaniem Matuszewskiego, mechanizm ten może spowodować większe zainteresowanie części rodziców posyłaniem dzieci do szkół prywatnych, gdzie będzie rzeczywisty wybór podręczników, a koszt ich zakupu wliczony do czesnego.

Ponadto wydawcy ocenili, że należy pozostawić szkołom prawo do wykorzystywania innych niż z budżetu państwowego czy samorządowego środków finansowych na zakup ćwiczeń, zbiorów zadań, atlasów, słowników (np. z budżetu działającej przy szkole fundacji, stowarzyszenia czy rady rodziców) bez utraty prawa dotacji na podręczniki. Chcą też, by analogiczny mechanizm finansowy - jak w starszych klasach podstawówki i w gimnazjach - obowiązywał w klasach I-III szkoły podstawowej. Opowiadają się także za tym, by wszystkie zmiany weszły w życie dopiero w 2015 r.

Resort edukacji zapowiada, że w 2017 r. z bezpłatnych podręczników i materiałów ćwiczeniowych będą mogli korzystać wszyscy uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów. Projekt nowelizacji ustawy w tej sprawie został skierowany pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów.

(PAP)

 

 

 

 

 

 

-------------------------------------------------------------------------

-------------------------------------------------------------------------

Sprawdź aktualne promocje na książki w naszym wSklepiku.pl!

Rabaty nawet do 90%!

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych