Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Ekspert: Niemcy stały się rajem prania brudnych pieniędzy

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 16 maja 2023, 14:54

  • Powiększ tekst

Niemieccy i włoscy śledczy odkryli w rejonie Monachium sieć przestępczą podejrzaną o pranie pieniędzy

Włoski przedsiębiorca Maurizio Rullo w ciągu ok. 3,5 roku wraz ze wspólnikami wypłacili blisko 70 mln euro z dwóch banków w Monachium. „Tylko w ciągu jednego dnia pobrali kwotę 900 tys. euro” – zaznacza „Tagesschau”.

Śledczy z mediolańskiej prokuratury zakładają, że większość tych pieniędzy pochodziła z nielegalnej działalności. W połowie lutego aresztowali Rullo i trzynaście innych osób, podejrzanych o udział w aferze we Włoszech i Niemczech. W śledztwie, obok prokuratorów z Włoch, uczestniczyli też m.in. prokuratorzy z Monachium i Federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA).

Rullo, jako szef grupy przestępczej handlującej złomem, wyprał dochody dzięki złożonej strukturze firm w Niemczech i na Węgrzech. „Jego przykład obrazuje, jak przestępcy wykorzystują brak limitu wypłat gotówkowych w Niemczech” – podkreśla „Tagesschau”.

Rullo przez lata na czarno tanio skupował tony złomu żelaznego. Dzięki sfałszowanym dokumentom odsprzedawał złom odlewniom jako materiał rzekomo poddany recyklingowi – za znacznie wyższe kwoty. Aby ukryć nielegalne pochodzenie surowca, stworzył złożoną sieć firm w Niemczech, na Węgrzech, w Chorwacji i Bułgarii. Centrala firmy miała swoją siedzibę w centrum Monachium.

Do zakupu złomu na czarnym rynku Rullo używał gotówki. Jednak we Włoszech obowiązuje limit płatności gotówkowych – 5 tys. euro. „Jeśli ktoś wypłaci w gotówce więcej niż 10 tys. euro, bank ma obowiązek złożyć organom kontrolnym zawiadomienie o podejrzeniu” – wyjaśnia „Tageschau”.

Aby zdobyć większe kwoty w gotówce, Rullo korzystał ze swojej firmy w Monachium. W latach 2016-21 mediolańska firma Rullo przelała ponad 80 mln euro na konta jego firmy w Monachium. Rullo wraz ze wspólnikami wypłacili blisko 70 mln euro w gotówce z kont założonych w różnych bankach w Monachium w latach 2016-2019.

Jak potwierdził jeden z oskarżonych, grupa przestępcza „wybrała Niemcy ze względu na brak górnego limitu wypłat gotówki”. Niemieckie banki pozwalały na wypłaty gotówki przez dość długi czas, zanim złożyły raport o praniu brudnych pieniędzy.

Jak zauważa „Tagesspiegel”, przypadek Rullo „może być nowym impulsem w debacie o limicie gotówki w Niemczech”. Jesienią szefowa MSW Nancy Faeser (SPD) opowiedziała się za limitem 10 tys. euro dla transakcji gotówkowych, przeciwko czemu protestowali liberałowie z FDP. Zdaniem Floriana Toncara, sekretarza stanu z ministerstwa finansów, taki limit nie jest potrzebny. „Obecny system, który nakłada na banki obowiązek zgłaszania podejrzanych transakcji, jest wystarczający” – stwierdził polityk FDP.

Czytaj też: Niemcy jednak kochają Ukrainę? Miliardy na wojsko!

Czytaj też: W Niemczech „wegetarianie zostali myśliwymi”

PAP/KG

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych