Informacje
W 2025 roku policjanci ujawnili 95,3 tys. nietrzeźwych kierowców - prawie o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. / autor: Pixabay
W 2025 roku policjanci ujawnili 95,3 tys. nietrzeźwych kierowców - prawie o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. / autor: Pixabay

Więzienie za złamanie zakazu jazdy po alkoholu? Cóż szkodzi obiecać!

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 3 sierpnia 2026, 17:04

    Aktualizacja: 3 sierpnia 2026, 17:05

  • Powiększ tekst

Ministerstwo Sprawiedliwości planuje kolejne zaostrzenie sankcji dla recydywistów łamiących sądowy zakaz prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu. Resort chce, żeby w takich przypadkach zawieszenie kary więzienia było możliwe tylko w wyjątkowych okolicznościach. Choć zmiana wydaje się niewielka, może mieć wymierny wpływ na poziom bezpieczeństwa na drogach i liczbę więźniów w zakładach penitencjarnych. Kluczowe jest tutaj słowo „może”, bo takich atrakcyjnie brzmiących zapowiedzi różnej maści obecnego rządu było wcześniej na pęczki. O dziwo niemal zawsze pojawiały się w okresach przesilenia politycznego i dla przykrycia afer. Czy w tym przypadku jest podobnie?

Gotowy jest projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który wprowadzi zasadę orzekania kary bezwzględnego więzienia za prowadzenie pojazdu mimo obowiązującego kierowcę sądowego zakazu. Obecnie przepisy co prawda przewidują od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, ale nie zabraniają stosowania kary w zawieszeniu. W efekcie do więzienia trafia mniej więcej jedna czwarta kierowców łamiących sądowy zakaz. Teraz ma się to zmienić.

Kara bezwzględnego więzienia

Zakaz plus alkohol równa się więzienie – tak najkrócej można streścić zmianę, jaka ma nastąpić w Kodeksie karnym i Kodeksie wykroczeń. W myśl przygotowanego przez resort sprawiedliwości projektu kierowca, który złamie obowiązujący go sądowy zakaz prowadzenia i jednocześnie będzie w stanie nietrzeźwości (lub pod adekwatnym wpływem środków odurzających), trafi do więzienia. Sąd tylko w wyjątkowych sytuacjach będzie mógł odstąpić od tej zasady, stosując karę w zawieszeniu.

Problem jest poważny

Taka zmiana może przekonać kierowców nagminnie łamiących prawo, że nie ma co liczyć na bezkarność, a sankcje nie skończą się na kolejnym zakazie, który zostanie potraktowany z taką samą powagą, jak poprzedni. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, problem jest poważny, choć tak naprawdę nie wiadomo, jakie dokładnie są jego rozmiary. Według informacji Komendy Głównej Policji w 2025 roku aż 16,7 tys. osób naruszyło sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Warto pamiętać, że liczba ta, choć porażająca, dotyczy tylko tych przypadków, które zostały wykryte przez mundurowych. W rzeczywistości skala problemu musi być o wiele większa.

Projekt nowelizacji Kodeksu karnego nie będzie pierwszym zaostrzeniem kursu względem kierowców, którzy łamią sądowe zakazy prowadzenia. Od 29 stycznia br. zmienione przepisy pozwalają w takim przypadku na orzeczenie przepadku pojazdu. To taki sam mechanizm, jaki od marca 2024 roku działa w przypadku kierowców prowadzących z zawartością alkoholu w organizmie przekraczającą 1,5 promila.

Nowe wytyczne dla prokuratorów

W styczniu br. minister Waldemar Żurek zapowiedział również zmiany w sposobie postępowania wymiaru sprawiedliwości w przypadku kierowców jeżdżących mimo zakazów. Zapowiedziano wówczas stworzenie nowych wytycznych dla prokuratorów prowadzących takie sprawy. Zgodnie z formułowanymi założeniami, zadaniem prokuratorów ma być dokładne prześwietlenie każdego przypadku łamania zakazu. Jeśli sprawca ma na koncie wiele wykroczeń, prokurator ma żądać wysokiej kary.

Dane są po to, żeby z nich korzystać

Sądy mają też zostać zobligowane do korzystania z ogólnopolskich baz danych na temat sprawców. Z analizy Ministerstwa Sprawiedliwości wynika bowiem, że do tej pory często pomijano ten krok. W efekcie orzekający w danym przypadku sąd nie wiedział, że w innej części kraju wobec oskarżonego toczą się już inne sprawy o łamanie zakazu jazdy. Brak tej wiedzy wpływał na łagodne wyroki przed każdym z sądów.

Grzegorz Szafraniec

Źródło: materiały Ministerstwa Sprawiedliwości, Rzeczpospolita, gov.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Kolejny plus, który za Tuska stał się minusem

Katastrofa w podatkach! Domański wszędzie pod kreską

Wstrząs dla polskiego handlu: sieć Żabka sprzedana!

»»Nadzieje na pokój i tańszą ropę – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych