Informacje

Pieniądze i konsumpcja / autor: Fratria
Pieniądze i konsumpcja / autor: Fratria

Luty. Oto główny motor polskiej gospodarki

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 marca 2024, 16:39

  • Powiększ tekst

Lutowa sprzedaż detaliczna w ujęciu realnym zanotowała wyższy wynik od konsensusu rynkowego i w swej strukturze miała szeroki zakres. W efekcie ekonomiści uważają, że popyt konsumencki na skutek rosnących dochodów realnych oraz transferów społecznych solidnie przyspieszy w br. wobec ubiegłorocznej recesji konsumenckiej i stanie się głównym i być może jedynym silnikiem wzrostu gospodarczego w br.

Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS), sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) wzrosła o 6,1% r/r w lutym 2024 r., w ujęciu miesięcznym odnotowano spadek o 0,9%. W okresie styczeń-luty 2024 r. sprzedaż wzrosła r/r o 4,6% (wobec spadku o 1,9% w analogicznym okresie 2023 r.). Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lutym 2024 r. była o 2,9% wyższa w porównaniu ze styczniem 2024 r.

Konsensus rynkowy wynosił 4,9% wzrostu r/r (sprzedaż w cenach stałych).

Skłonność do oszczędzania

Niektórzy ekonomiści oceniają, że struktura sprzedaży detalicznej pokazała, że gospodarstwa domowe w pełni nie odblokowały swoich wydatków na dobra trwałe, choć spadek w sprzedaży mebli, RTV i AGD był wyraźnie płytszy niż miesiąc wcześniej.

Podkreślają, że sprzedaż detaliczna odsezonowana pokazuje silny wzrost od stycznia - najwyższy od wielu miesięcy.

Silny rynek pracy, wzrost płac będzie generował silne przyspieszenie konsumpcji mimo wzrostu skłonności gospodarstw domowych do oszczędzania.

Niektórzy analitycy wskazują, że lutowa sprzedaż detaliczna koresponduje z jakościowymi miarami popytu konsumenckiego, gdzie lutowy indeks koniunktury konsumenckiej dotyczący obecnego dokonywania ważnych zakupów ukształtował się na poziomie najwyższym od października 2021 r. Indeks przyszłego dokonywania ważnych zakupów w lutym był najwyższy od marca 2020 r.

Komentarze analityków

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

Według głównego ekonomisty ING BSK, nominalna dynamika dochodów do dyspozycji, która w naszej ocenie w 2024 r. przekroczy 10%, w warunkach niższej inflacji pozostawi wystarczająco przestrzeni zarówno dla odbudowy oszczędności jak i wzrostu konsumpcji.

Nasza prognoza wzrostu PKB w 2024 to 3,0% ale widzimy szanse na wyższy wzrost - informuje Rafał Benecki

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, zauważa, że dane dotyczące sprzedaży detalicznej podtrzymują optymizm co do dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych.

Dane dotyczące sprzedaży detalicznej podtrzymują optymizm co do dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych w 2024 r. Będzie ona wysoka w porównaniu do zanotowanej w zeszłym roku, w mojej ocenie może znaleźć się w okolicach 4.0%. Będzie to główny silnik napędowy polskiej gospodarki i pozwoli osiągnąć dynamikę PKB także w okolicach 4.0%. Pytaniem otwartym pozostaje natomiast jak bardzo utrudniać będzie powrót inflacji do celu, bo to, co widzimy teraz i zobaczymy w za marzec, nie jest niestety jeszcze wygraną wojną z inflacją - główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska, komentując dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej, zwraca uwagę na ryzyko wzrostu dynamiki konsumpcji.

Dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej w lutym wskazują na ryzyko w górę dla naszej prognozy znaczącego wzrostu dynamiki konsumpcji w I kw. br. (3,0% r/r wobec -0,1% w IV kw.). Dane te są jednocześnie zgodne z naszym scenariuszem, w którym ożywienie popytu konsumpcyjnego będzie głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego w I kw. i w całym 2024 r.” - główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski

Komentarze ekonomistów in extenso

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

Solidne odbicie sprzedaży detalicznej na bazie dwucyfrowego wzrostu płac realnych. Także marzec i cały 1kw24 powinien przynieść ożywienie konsumpcji. Luty przyniósł zdecydowane ożywienie w sprzedaży detalicznej – wzrost o 6.1%r/r był wyraźnie szybszy niż 3,0% w styczniu i przebił konsensus rynkowy 4,6% i naszą prognozę 5,2%. Także dane odsezonowane pokazują bardzo duży wzrost konsumpcji o 2.9% w stosunku do stycznia, najwyżej od wielu miesięcy - ING Bank Śląski

Dodano, że dynamiczna odbudowa realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych, wynikająca z dwucyfrowego wzrost płac realnych (wzrost wynagrodzeń o 12,9%r/r przy inflacji 2,8%r/r w lutym) oraz hojnej indeksacji świadczeń emerytalnych i społecznych od początku roku, coraz wyraźniej przekłada się na wzrost konsumpcji. Duża skala wzrostu realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych dotychczas pozwalała na odbudowę oszczędności, uszczuplonych w okresie wysokiej inflacji.

Gdzie najwyższa sprzedaż?

Dzisiejsze dane pokazują, że z opóźnieniem około trzech kwartałów, wyższe tempo dochodów zaczyna przekładać się na wydatki. W strukturze sprzedaży największy wzrost w ujęciu realnym odnotowano w kategoriach pojazdy (+26,6%r/r), pozostała sprzedaż (+23%r/r) oraz paliwa (+13,4%r/r). Silnie wzrosłą również sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków (6,9%r/r), wolniej sprzedaż żywności i napojów (1,3%). Największy spadek miał natomiast miejsce w przypadku tekstyliów, odzieży i obuwia (-21,5%r/r) i meble, rtv, agd (-5,2%r/r). W przypadku tych kategorii spadek sprzedaży jest jednak mniejszy niż w styczniu. Wspomniane spadki wiążemy z relatywnie wysoką bazą odniesienia na początku 2023, warunkami pogodowymi (luty było o prawie 6 stopni Celsjusza cieplejszy niż średnia długookresowa, wiec sprzedaż odzieży zimowej jest niska). Także spadek w sprzedaży mebli, RTV i AGD był jednak wyraźnie płytszy niż miesiąc wcześniej. Dane o sprzedaży detalicznej to kolejny sygnał wskazujący na stopniowe ożywienie koniunktury, po tym jak wczorajsze dane z przemysły także okazały się solidniejsze od oczekiwań. Dzisiejszy PMI z Niemiec dla przemysłu rozczarował ale naszym zdaniem inne sygnały z analiz „bottom up” sugerują, że także niemiecki biznes odczuwa stopniowe ożywienie w globalnym przemyśle. Wciąż rozczarowuje budownictwo w luty, ale naszym zdaniem może to mieć związek z rozliczaniem niektórych robót przed końcem 2023 roku, pod koniec perspektywy unijnej. Nasz scenariusz bazowy na bieżący rok zakłada kontynuację odbudowy realnych dochodów do dyspozycji gospodarstw domowych oraz konsumpcji. Zakładamy także utrzymanie wzrostu inwestycji, na nieco niższym tempie niż w 2023, ale mamy nadzieję, że obejmujących szerszo grono firm niż parę największych - - ING Bank Śląski

Oczekiwania

Jak dodano, lutowe dane opublikowane w tym tygodniu wpisują się w taką ocenę perspektyw gospodarczych. „Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, wzrost płacy minimalnej podtrzymał presję na wzrost przeciętnych wynagrodzeń. Ten czynnik, w połączeniu z podwyżkami płac w sferze publicznej (wypłaty w marcu z wyrównaniem od stycznia) oraz wysoką indeksacją świadczeń społecznych, będą napędzać dochody gospodarstw domowych oraz wysoki wzrost sprzedaży. Marcowe dane o sprzedaży także mogą być mocne, co sugeruje solidną konsumpcję w 1kw24. Nominalna dynamika dochodów do dyspozycji, która w naszej ocenie w 2024 r. przekroczy 10%, w warunkach niższej inflacji pozostawi wystarczająco przestrzeni zarówno dla odbudowy oszczędności jak i wzrostu konsumpcji. Nasza prognoza wzrostu PKB w 2024 to 3,0% ale widzimy szanse na wyższy wzrost” - ING Bank Śląski

Komentarz Polskiego Instytutu Ekonomicznego

Sprzedaż detaliczna wzrosła w lutym. Prognozujemy, że w 2024 roku konsumpcja wzrośnie. Konsumenci coraz lepiej oceniają swoją sytuację finansową, maleje również skłonność do ograniczania wydatków. W lutym odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej, ta wzrosła o 6,1% w porównaniu do 3% w miesiącu poprzednim. To już drugi miesiąc z rzędu, kiedy wyniki handlu rosną, w ujęciu rok do roku. Dane GUS wskazują na zróżnicowaną strukturę odbicia w poszczególnych kategoriach. Wyraźnie poprawia się sprzedaż samochodów (+26,6%), wolniejsze odbicie obserwujemy natomiast w kategoriach: RTV i AGD (—5,8%) czy odzieży (-21,5%). Konsumpcja, w tym sprzedaż detaliczna, będzie odbijać się po okresie ograniczania wydatków przez konsumentów, obserwowanym przez ostatni rok. Kluczowym czynnikiem napędzającym to odbicie będą rosnące płace realne. Konsensus prognoz wskazuje na wzrost wynagrodzeń w 2024 roku na poziomie 10,6%, o 5,3 pp. więcej niż przewidywana inflacja. To z kolei przyczyni się do wzrostu siły nabywczej konsumentów i zwiększenia ich możliwości zakupowych. Badania koniunktury konsumenckiej przeprowadzone przez GUS potwierdzają poprawę ocen sytuacji budżetowej przez konsumentów. W ciągu roku odsetek respondentów deklarujących, że będą w stanie przeznaczyć znacznie mniej pieniędzy na ważne zakupy dóbr trwałych w najbliższych 12 miesiącach spadł o 10,8 pp., do 30,1%. Równocześnie rośnie liczba osób, które deklarują możliwość oszczędzania, co świadczy o poprawie kondycji finansowej konsumentów” - Polski Instytut Ekonomiczny (PIE)

Konsumpcja i jeszcze raz konsumpcja

Dzisiejsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej niejako potwierdzają, że konsumpcja w Polsce nabiera rozpędu. Dynamika realna sprzedaży detalicznej pnie się szybko w górę i po dwóch miesiącach br. znajduje się już na poziomie 4.6%r/r, podczas gdy rok temu był to spadek o 1.9%r/r. To oznacza, że w pierwszym kwartale br. zobaczymy solidne przyspieszenie dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych. Powody takiego stanu rzeczy są szeroko znane: wysoki wzrost płacy minimalnej z początkiem br. i ogólnie utrzymujący się wysoki wzrost płac w gospodarce, historycznie niskie bezrobocie, zwiększenie świadczenia 500+ do 800 zł, zapowiedź podwyżek pensji (z wyrównaniem od 1 stycznia br.) dla sfery budżetowej i nauczycieli. Część efektów tychże czynników jest już widoczna, część dopiero będzie widoczna. Oczywiście zejście inflacji na niskie poziomy także ma tu pewien wpływ. Analizując strukturę sprzedaży detalicznej opublikowaną przez GUS nadal widać, że gospodarstwa domowe nie zdecydowały się jeszcze w pełni na odblokowanie swoich wydatków na tzw. dobra trwałe. Spadek w ujęciu realnym notowały w lutym nadal takie kategorie jak meble i sprzęt RTV/AGD, czy odzież i obuwie.

Jak potwierdzono, silny wzrost sprzedaży zanotowały w lutym ponownie samochody i motocykle, a także kategoria „pozostałe towary”. „Dane dotyczące sprzedaży detalicznej podtrzymują optymizm co do dynamiki konsumpcji gospodarstw domowych w 2024 r. Będzie ona wysoka w porównaniu do zanotowanej w zeszłym roku, w mojej ocenie może znaleźć się w okolicach 4.0%. Będzie to główny silnik napędowy polskiej gospodarki i pozwoli osiągnąć dynamikę PKB także w okolicach 4.0%. Pytaniem otwartym pozostaje natomiast jak bardzo utrudniać będzie powrót inflacji do celu, bo to, co widzimy teraz i zobaczymy w za marzec, nie jest niestety jeszcze wygraną wojną z inflacją” - Bank Pocztowy

Sprzedaż detaliczna w lutym ponownie zaskoczyła pozytywnie i wzrosła w ujęciu realnym o 6,1% r/r (PKO: 5,1% r/r, kons.: 4,6% r/r), po wzroście o 3,0% r/r w styczniu. Nominalny wzrost sprzedaży przyspieszył do 6,7% r/r z 4,6% r/r w styczniu. Implikowany „deflator” obniżył się do 0,6% r/r z 1,6% r/r miesiąc wcześniej i wskazuje na całkowity brak presji inflacyjnej w segmencie sprzedaży detalicznej. Dane za luty były wspierane przez efekt kalendarzowy, związany z rokiem przestępnym. Kluczowym fundamentem dla wzrostu sprzedaży są jednak realne płace, które w lutym (w sektorze przedsiębiorstw) wzrosły o rekordowe 9,9% r/r. Wzrost płac gwarantuje naszym zdaniem solidne przyspieszenie konsumpcji, nawet przy jednoczesnym wzroście skłonności do oszczędzania. W lutym wzrosty sprzedaży w ujęciu r/r dotyczyły niemal wszystkich kategorii przedsiębiorstw handlowych – spadek odnotowano tylko w sprzedaży mebli, rtv i agd (na poziomie 2,0% r/r, był on najmniejszy od roku) oraz w sprzedaży odzieży. W tym drugim przypadku ujemna dynamika jest jednak konsekwencją dokonanej w styczniu zmiany klasyfikacji PKD dużego pomiotu, a w ujęciu m/m odnotowano stabilizację. Najsilniej nadal rosła sprzedaż samochodów (+26,6% r/r), paliw (+13,4% r/r) oraz w kategorii pozostałe (+23% r/r, skutek zmiany klasyfikacji podmiotu). Po 13 miesiącach spadków powrócił wzrost realnej sprzedaży żywności (+1,3% r/r), ponadto utrzymał się wzrost pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach, która obejmuje największą sieć dyskontową. Obie te kategorie notują w ostatnim czasie silne hamowanie dynamiki sprzedaży w ujęciu nominalnym – z ponad 25% r/r w połowie 2022 do około 5-10% r/r obecnie. Próby utrzymania przez największe sieci handlowe nominalnego wzrostu przychodów na wysokim poziomie, kosztem spadku marży, są jedną z przyczyn silnej presji dezinflacyjnej w sklepach. Produkcja budowlano-montażowa w lutym kontynuowała okres słabości rozpoczęty w styczniu - spadła o 4,9% r/r (kons.: -2,0% r/r, PKO: -2,7% r/r) wobec spadku o 6,1% r/r w styczniu. Przyczyną jest finalizacja z końcem 2023 prac związanych z poprzednią perspektywą finansową UE. Najgłębsze spadki występowały w segmencie inżynierii lądowej (-7,8% r/r), a najpłytsze w segmencie budowy budynków (-0,3% r/r)” - PKO Bank Polski

Dobry wynik to efekt…

Konsumenci w natarciu. Tak można krótko podsumować dzisiejszy wynik sprzedaży detalicznej w lutym, która w relacji rocznej urosła realnie o 6,1%. Żeby jednak oddać całą prawdę to przed rokiem notowaliśmy właśnie zapaść konsumpcyjną (-5%), a i luty w tym roku obfitował w jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem. Ten dobry wynik sprzedaży w lutym w połączeniu choćby z bardzo wysoką dynamiką wynagrodzeń oraz poprawiającymi się nastrojami wśród Polek i Polaków przynosi pewien powiew optymizmu dla gospodarki. A także dla przedsiębiorstw zajmujących się handlem detalicznym oraz pośrednio dla producentów. Skończył się sezon zakupowy odzieży, która jeszcze przed dwoma, czy trzema miesiącami wiodła prym. Za chwilę za tym spadkiem prawdopodobnie podąży produkcja odzieży, która w lutym w skali roku jeszcze była na wyraźnym plusie (15,8%). Nadal w wynikach sprzedaży królują pojazdy. W lutym wydaliśmy na nie realnie ponad 25% więcej niż przed rokiem i aż o 10% więcej niż w styczniu. Widać, że rozpędzony popyt z końcówki poprzedniego roku nie zwalania również w 2024 r. Wzmożony wzrost sprzedaży samochodów, to wynik nadal rosnących cen i obaw o kolejne podwyżki (dostosowywanie aut do norm) oraz nadal istniejąca luka w podaży samochodów nowych. Sprzedajemy relatywnie więcej aut używanych. W kolejnych miesiącach konsumpcja będzie się odbudowywać. Świadczą o tym choćby wyniki badania konsumentów, które pokazują, że mamy coraz większy potencjał do oszczędzania i patrzymy znacznie pozytywniej w przyszłość niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej” - Konfederacja Lewiatan

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Król jest jeden: Ta firma wyprzedza Facebook i Netflix

Pobierasz to świadczenie? Zyskasz nawet 4 tys. złotych

Śmiechom nie ma końca. Polska ograna jak nigdy

Drżyjcie pracodawcy! Pracownicy mają potężny oręż

ISBnews, jb

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych