Informacje

Fot.Ellikelli/sxc.hu
Fot.Ellikelli/sxc.hu

Jak oszukują w fast foodach? Wieprzowina zamiast cielęciny, pizza mięsna bez mięsa, jedno jajko zamiast frytek

zz zz

  • 20 czerwca 2014
  • 09:01
  • 0
  • Tagi: bar orientalny Fast food jedzenie jedzenie na wynos lifestyle UOKiK - błąd żywność
  • Powiększ tekst

Na zlecenie UOKiK Inspekcja Handlowa skontrolowała w I kwartale br. placówki typu fast food oferujące swoim klientom zapiekanki, burgery, pizze, kebaby, czy dania kuchni orientalnej. Inspektorzy sprawdzili łącznie 85 barów szybkiej obsługi i 1663 partie żywności oraz materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z nią. Nieprawidłowości stwierdzono w 74 proc. punktów gastronomicznych. Najwięcej zastrzeżeń wzbudził sposób informowania o cenach i oznakowanie produktów. W blisko co drugiej placówce (45,9 proc.) informacje te były niepełne lub niedokładne - informuje UOKiK.

Jak podaje Urząd w cennikach brakowało bowiem danych o masie oferowanych porcji lub głównego składnika, objętości napojów, liczby sztuk potrawy. Przykładem może być „pizza mięsna”, przy której nie wskazano masy mięsa lub sałatka z łososiem oferowana bez podania masy ryby. W skrajnym przypadku cennik mógł być całkowicie niezrozumiały dla konsumentów, ponieważ nazwy wyrobów kulinarnych były w języku obcym.

To nie wszystko. Nieprawidłowości dotyczyły także składników. Przykładowo w przypadku potrawy sprzedanej jako „cielęcina curry z ryżem i surówką”, w której znajdowało się mięso wieprzowe zamiast cielęciny lub porcja frytek, która ważyła mniej niż podano w menu.

Ponadto również stwierdzono też pojedyncze przypadki nieprawidłowości w wydawanych paragonach, co stanowiło naruszenie przepisów podatkowych i pozbawiało konsumentów możliwości skutecznej reklamacji. W jednym barze orientalnym na dowodach zakupu nie podano nazwy podatnika, numeru identyfikacji podatkowej, czasu transakcji, a sama sprzedaż została zarejestrowana jako „jajko 1 szt.”, podczas gdy faktycznie sprzedano frytki. W innym barze obsługujący zupełnie nie zarejestrował sprzedaży w kasie.

Fast foody skontrolowano również pod kątem, czy na zapleczu znajdują się składniki niezbędne do przygotowania oferowanych potraw. W ten sposób można stwierdzić, czy dania są rzeczywiście przygotowane ze składników podanych w menu, a nie np. z ich tańszych substytutów. Kontroli takiej poddano 72 lokale. Nieprawidłowości wykryto w 7 proc. z nich, m. in. w oferującej kebab cielęco-barani placówce, która nie posiadała deklarowanych składników, a jedynie wołowinę i mięso z indyka. Inna proponowała dania z serem, a zamiast niego kupowała od dostawców duże ilości wytwarzanego z dodatkiem tłuszczów roślinnych produktu seropodobnego.

Inne przykłady to taki, gdzie „burger 100 % wołowiny” zawierał prawie 10 proc. wieprzowiny, „extra kebab z baraniny”, który w rzeczywistości był wołowo-drobiowy.

Należy podkreślić, ze wyniki kontroli nie są alarmujące -żywienie w barach szybkiej obsługi jest na ogół zgodne z wymaganiami. Jednak rzetelność obsługi pozostawia nieco do życzenia, a niedokładne informowanie klientów, używanie tańszych składników potraw stanowi niechlubny standard wśród niektórych przedsiębiorców. Tymczasem konsumenci mają prawo oczekiwać rzetelnej obsługi i produktów o odpowiedniej jakości nie tylko udając się do droższej restauracji, ale także zamawiając danie w barze szybkiej obsługi –

komentuje wyniki kontroli Dariusz Łomowski z Departamentu Inspekcji Handlowej UOKiK.

W wyniku kontroli organy Inspekcji Handlowej wszczęły postępowania administracyjne w sprawie wymierzenia kar pieniężnych, nałożyły 44 mandaty i skierowały 1 wniosek do sądu oraz 15 do innych organów, takich jak Państwowa Inspekcja Sanitarna, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno- Spożywczych, Urzędy Skarbowe, Urzędy Miar.

UOKiK radzi. Warto pamiętać o:

Zamawiając posiłek w restauracji, zawieramy umowę. Klient jest zobowiązany do zapłaty, a restauracja do wykonania usługi zgodnie z umową. Jeśli niewłaściwie ją wykonano (np. brak oliwek w pizzy, niska temperatura posiłku, długie oczekiwanie, zawyżony rachunek, doliczony serwis bez naszej zgody), mamy prawo do reklamacji. Nieprawidłowości zgłaszamy od razu obsłudze. Możemy żądać posiłku zgodnego z zamówieniem lub obniżenia ceny. Jeżeli kelner dolicza serwis do rachunku, musi o tym wcześniej poinformować konsumenta.

Poznajmy ceny przez złożeniem zamówienia, a nie dopiero przy płaceniu rachunku. Cennik musimy znaleźć w miejscu ogólnodostępnym. Co musi zawierać? Przede wszystkim datę jego wystawienia, nazwę potrawy, jej ilość oraz zawartość głównego składnika (np. pierogi – 7 sztuk, sok – 350 ml, sałatka z kurczakiem – mięso 100 g, drink – 20 ml alkoholu).

Wszelkie zastrzeżenia do sposobu prowadzenia placówki gastronomicznej lub obawy dotyczące jakości serwowanych potraw można zgłaszać bezpośrednio do UOKiK lub wojewódzkich inspektoratów Inspekcji Handlowej. Skargi konsumentów są zawsze weryfikowane w pierwszej kolejności i nawet w przypadku kontroli planowych inspektorzy Inspekcji Handlowej sprawdzają przede wszystkim placówki, na które wpłynęły skargi.

Komentarze