Informacje
Czy minister infrastruktury Dariusz Klimczak zostanie „grabarzem” polskiej branży transportu drogowego? / autor: Fratria / AS+LS
Czy minister infrastruktury Dariusz Klimczak zostanie „grabarzem” polskiej branży transportu drogowego? / autor: Fratria / AS+LS

Szok kosztowy dla transportu! Połowa firm będzie ciąć flotę

Krzysztof Kotowski

Krzysztof Kotowski

redaktor prowadzący wGospodarce.pl, wcześniej publicysta i sekretarz redakcji m.in. dzienników "Prawo i Gospodarka", "Życie", tygodnika "Newsweek Polska" i miesięcznika "Gazeta Bankowa"

  • Opublikowano: 26 lutego 2026, 12:37

    Aktualizacja: 26 lutego 2026, 12:49

  • Powiększ tekst

Na nic zdały się ostrzeżenia! Dokonane od 1 lutego przez resort infrastruktury kierowany przez Dariusza Klimczaka podwyżki opłaty elektronicznej za przejazdy drogami i rozszerzenie sieci dróg płatnych zaczynają zbierać swoje dramatyczne żniwo. Raport Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska kreśli ponury obraz branży transportu drogowego i rysujących się perspektyw dla tego biznesu. „Minister infrastruktury Dariusz Klimczak robi wszystko,aby zapisać się w historii jako „grabarz” polskiej branży transportu drogowego” – komentuje Alvin Gajadhur, były minister infrastruktury.

Wzrost stawek systemu e-TOLL oraz rozszerzenie sieci dróg płatnych od 1 lutego 2026 r. powodują drastyczny wzrost kosztów dla branży transportu drogowego. Z najnowszego badania Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska (TLP) wynika, że aż ponad 73 proc. przedsiębiorstw spodziewa się w najbliższych miesiącach poważnego pogorszenia rentowności wykonywanych przewozów. Co więcej ponad 47 proc. przedsiębiorstw planuje ograniczenie działalności lub redukcję floty.

Zmiany w systemie należą do największych od lat. Stawki opłat drogowych wzrosły średnio o 40-42 proc., a sieć dróg objętych systemem została rozszerzona o 645 km - do blisko 5,9 tys. km w całym kraju. Oznacza to wzrost kosztów działalności praktycznie na całej sieci transportowej wykorzystywanej przez przewoźników.

Aż 60 proc. firm transportowych dopłaca dziś do systemu z własnej marży, bo nie jest w stanie przenieść rosnących kosztów na klientów. Przy podwyżkach sięgających ponad 40 proc. oznacza to bezpośrednie uderzenie w rentowność przedsiębiorstw i realne ryzyko problemów finansowych w części branży” - mówi Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska.

»» O podwyżce opłat na drogach i poszerzeniu sieci płatnych dróg pisaliśmy już tu:

Podziękujcie Tuskowi. Od 1 lutego się zacznie

Nie darują! Zmiana stawki za przejazd i więcej dróg płatnych

Demolka! Od 1 lutego skokowy wzrost opłat na drogach

Najmniejsze firmy pod największą presją

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy najmniejszych przedsiębiorstw, które dominują w strukturze polskiego rynku transportowego. Wśród firm posiadających do 10 pojazdów aż 74 proc. deklaruje brak możliwości podniesienia cen usług, a ponad 63 proc. przewiduje funkcjonowanie działalności na granicy opłacalności w najbliższych miesiącach.

„Polski transport w ogromnej części tworzą małe firmy, często rodzinne. Jeżeli ponad 70 proc. z nich obawia się spadku rentowności, to nie jest już problem pojedynczych przedsiębiorstw, tylko sygnał ryzyka dla stabilności całego rynku przewozów” - podkreśla Maciej Wroński.

Badanie pokazuje również silną presję kontraktową - najczęstszą reakcją zleceniodawców na próby renegocjacji stawek jest odmowa podwyżki, często połączona z ryzykiem utraty współpracy.

Koszty transportu przełożą się na gospodarkę

Transport drogowy odpowiada za zdecydowaną większość przewozów towarów w Polsce i stanowi istotny element kosztów działalności przedsiębiorstw produkcyjnych, handlowych i budowlanych. Oznacza to, że długotrwałe pogorszenie rentowności firm transportowych wpływa nie tylko na branżę, ale również na funkcjonowanie całej gospodarki.

Transport jest jednym z podstawowych komponentów kosztowych w wielu sektorach gospodarki. Jeżeli rosną koszty przewozów, w dłuższym okresie oznacza to presję na ceny towarów i usług, a więc również na poziom kosztów życia konsumentów” - mówi Beata Gorczyca, dyrektor ds. komunikacji Transport i Logistyka Polska.

»» Więcej o kryzysie branży transportowej czytaj na portalu wPolsce24.tv w publikacji Dariusz Klimczak „grabarzem” polskiego transportu? Alarmujący raport nie pozostawia złudzeń!

Firmy ograniczają działalność zamiast inwestować

Wzrost kosztów wpływa także na decyzje strategiczne przedsiębiorstw. Zamiast inwestować w rozwój działalności czy modernizację floty, firmy koncentrują się przede wszystkim na utrzymaniu płynności finansowej. Już teraz ponad 47 proc. przedsiębiorstw planuje ograniczenie działalności lub redukcję floty, a 38 proc. firm przewiduje przyspieszoną konsolidację rynku.

Firmy transportowe koncentrują się dziś przede wszystkim na przetrwaniu - ograniczają koszty, inwestycje i skalę działalności. Jeżeli prawie połowa przedsiębiorstw planuje redukcję floty lub działalności, trudno mówić o przyspieszeniu modernizacji sektora” - dodaje Maciej Wroński.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak robi wszystko,aby zapisać się w historii jako „grabarz” polskiej branży transportu drogowego. Opublikowany dziś raport @TLP_Polska nie pozostawia złudzeń. 73% firm spodziewa się poważnego pogorszenia rentowności a 47% planuje redukcję floty! -

Znaczenie dla całych łańcuchów dostaw

Zdaniem organizacji skutki wzrostu kosztów w transporcie drogowym będą odczuwalne nie tylko w branży przewozowej, ale również w całej gospodarce. Transport stanowi istotny element kosztów działalności wielu sektorów, dlatego pogorszenie kondycji finansowej firm przewozowych wpływa na funkcjonowanie łańcuchów dostaw oraz poziom cen usług i produktów.

Jeżeli rosną koszty transportu, to w dłuższej perspektywie rosną również koszty działalności przedsiębiorstw w innych sektorach. To naturalny mechanizm gospodarczy, którego nie da się uniknąć” - mówi Beata Gorczyca.

Ucierpią samorządy i społeczności lokalne

Wśród działań, jakie zamierzają podjąć przewoźnicy w odpowiedzi na drastyczny wzrost opłat za korzystanie z głównej sieci drogowej, jest ucieczka na alternatywne drogi w celu uniknięcia opłat. Takie działania zadeklarowało 29 proc. ankietowanych przewoźników.

Wzrost natężenia ruchu ciężkich pojazdów dotyczyć będzie przede wszystkim dróg samorządowych - wyjaśnia prezes Maciej Wroński. - A to przełoży się na wyższe koszty ich utrzymania oraz utrudnienia dla mieszkańców mniejszych miejscowości, położonych z dala od dróg krajowych, autostrad i dróg ekspresowych”.

Źródło: materiały prasowe Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska, oprac. Krzysztof Kotowski

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

KSeF. Czy rząd ukrywa skalę zależności od obcej technologii?

Pyrrusowy budżet ministra Domańskiego. Zapaść dochodów

Polski rynek finansowy już się nasyca

»»Gwałtownie rośnie bezrobocie – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych