Informacje
Lewica chce wprowadzić podatek katastralny / autor: Fratria
Lewica chce wprowadzić podatek katastralny / autor: Fratria

Lewica chce pod przykrywką wprowadzić podatek katastralny. Wystarczy uważnie przeanalizować projekt nowej ustawy

Maciej Wośko

Maciej Wośko

Redaktor naczelny "Gazety Bankowej" i wGospodarce.pl

  • Opublikowano: 24 marca 2026, 16:09

  • Powiększ tekst

Lewica przedstawiła i skierowała do Marszałka Sejmu projekt ustawy wprowadzający tzw. podatek „od biznesu mieszkaniowego”. I choć politycy zapowiadali już wcześniej złożenie w Sejmie projektu wprowadzenia podatku katastralnego, którego wysokość miałaby zależeć od wartości posiadanej nieruchomości, a nie od jej metrażu, kontrowersyjne zapisy ustawy ubrano w nowe określenia. Zamiast katastra mamy zatem mieszkaniowy biznes. Dlaczego Lewica podejmuje taką grę. Wystarczy nawet pobieżnie pogrzebać w internecie, żeby znaleźć jednoznaczne deklaracje polityków Koalicji Obywatelskiej i samego Donalda Tuska, że podatku katastralnego ten rząd wprowadzał nie będzie. Jednak ile warte są deklaracje i obietnice premiera przekonaliśmy się już wielokrotnie. Czy i tym razem tak będzie?

Cóż, nowy projekt, który trafił właśnie do laski marszałkowskiej, zmusił premiera do kolejnej medialnej deklaracji, że z całą pewnością nie jest to projekt rządowy. Nowa danina – zgodnie z projektem, ma zastąpić podatek od nieruchomości, a jej wysokość ma być zależna nie od metrażu, lecz od wartości lokalu. Zmianę modelu opodatkowania od rynkowej wartości lokali, miałaby – zdaniem projektodawców, uderzyć przede wszystkim w spekulantów i posiadaczy wielu mieszkań, przewidując wyższe stawki procentowe od kolejnych nieruchomości. Narracja polityczna sugeruje zatem obywatelom, że jest to podatek wycelowany w tak zwany biznes mieszkaniowy. Jednak dogłębna analiza prawna samego tekstu projektu ustawy ukazuje zgoła inny, znacznie bardziej niepokojący obraz.

Zmiana ustawy, czyli nowy podatek

Radca prawny, prof. Sopockiej Akademii Nauk Stosowanych Piotr Pałka demaskuje prawdziwe intencje oraz zagrożenia płynące z nowej legislacji. Prawnik wprost alarmuje, że pod fasadą walki ze spekulantami do polskiego prawa przemycany jest mechanizm o ogromnej sile rażenia.

To jest po prostu projekt ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych czyli o zmianie ustawy o podatku od nieruchomości jest to nic innego jak właśnie podatek katastralny przecież nie nazwa ale treść rozstrzyga o tym z jaką instytucją mamy do czynienia – wyjaśnia ekspert w wywiadzie na kanale @wideoprezentacje na YouTube, nie pozostawiając złudzeń co do charakteru proponowanych przepisów.

Artykuł 5b

Głównym argumentem pomysłodawców nowych przepisów jest zapewnienie, że wyższy podatek obejmie dopiero trzecie i kolejne mieszkanie, co ma rzekomo chronić zwykłych obywateli. Mecenas Pałka stanowczo obala ten mit, opierając się na wnikliwej lekturze konkretnych przepisów zaproponowanych przez polityków Lewicy. Zwraca szczególną uwagę na dodawany do ustawy artykuł 5b, który wprowadza mechanizm pozwalający radzie gminy na ustalanie współczynników korygujących i podwyższanie stawki opodatkowania.

Prawnik alarmuje, że konstrukcja tego przepisu jest bardzo niebezpieczna, ponieważ pozwala na zwiększenie podatku ze względu na rok budowy, lokalizację, a także „inne cechy wpływające na zwiększenie wartości przedmiotu opodatkowania”. To nieostre sformułowanie to jednak nie wszystko. Największe zagrożenie kryje się w braku ograniczeń podmiotowych tego zapisu.

Ten artykuł 5b kilkukrotnie analizowałem (…) nie ma ten przepis żadnego rozróżnienia nie ma nawiązania do tych trzech mieszkań czyli tyczy się każdej sytuacji pierwszego drugiego trzeciego mieszkania – podkreśla wyraźnie profesor Pałka. Oznacza to, że samorządy mogłyby, według własnego uznania, drastycznie podnieść podatek katastralny nawet osobom posiadającym tylko jedno, własne lokum, w którym żyją na co dzień. Ekspert dodaje wprost, że „nieprawdziwa jest informacja która krąży w przestrzeni publicznej że ta zmiana ma objąć tylko trzecie mieszkanie”, a powtarzanie tego w mediach służy jedynie usypianiu czujności opinii publicznej.

Inne cechy

Piotr Pałka wskazuje również na potężne ryzyko skrajnej dowolności i nadużyć ze strony lokalnych władz. Zastosowanie tak pojemnego worka pojęciowego jak „inne cechy” zwiększające wartość daje radom gmin wręcz nieograniczoną i uznaniową władzę w nakładaniu wyższych podatków na wybrane tereny czy nawet poszczególne budynki.

Wybiórcza decyzja rady gminy może spowodować z uwagi na inne cechy wpływające na zwiększenie wartości przedmiotu opodatkowania nałożenie wyższej stawki (…) ten przepis dla mnie w ogóle jest niekonstytucyjny – ocenia kategorycznie prawnik, tłumacząc, że w demokratycznym państwie obywatele powinni z góry wiedzieć, do jakiego maksymalnego poziomu mogą zostać obciążeni daniną, a w tym projekcie te granice są całkowicie zatarte.

Księga wieczysta?

Kolejnym potężnym problemem, na który zwraca uwagę mecenas w rozmowie, jest sam mechanizm wyceny wartości nieruchomości. Zgodnie z zapisami Lewicy, ustawa odsyła w tym zakresie do centralnej informacji ksiąg wieczystych. Prawnik zauważa, że w księgach widnieją najczęściej historyczne ceny transakcyjne z momentu zakupu. W praktyce doprowadzi to do absurdalnych i niesprawiedliwych społecznie sytuacji. Osoba, która kupiła mieszkanie dwadzieścia lat temu za ułamek obecnej ceny, zapłaci wielokrotnie niższy podatek niż młody człowiek, który zadłużył się niedawno na całe życie, by kupić identyczne mieszkanie w tym samym bloku po obecnych, wyśrubowanych stawkach.

Prof. Pałka nie ma wątpliwości, że projekt Lewicy jest niezwykle groźnym narzędziem fiskalnym.

Uważam że to jest nieprzemyślana regulacja! Uważam że jej przyjęcie i dalsze procedowanie powinno zostać zatrzymane – konkluduje ekspert.

Ukrycie klasycznego podatku katastralnego pod płaszczykiem walki z rynkowymi patologiami i pozostawienie w ustawie furtek umożliwiających uderzenie w pierwsze i jedyne mieszkanie każdego obywatela to działanie, które może doprowadzić do utraty dorobku całego życia przez wielu Polaków. Nawet jeśli ta ustawa przejdzie przez Sejm, nikogo nie powinno zatem zdziwić, gdy Prezydent RP zawetuje tak tworzone prawo i nowy podatek.

Maciej Wośko/Zespół wGospodarce

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych