Pociągi stoją, bo od upałów powyginały się tory
Ekstremalne upały ujawniły słabość leciwej infrastruktury kolejowej w Europie zachodniej, która nie jest przystosowana do tak wysokich temperatur. Powodują one deformowanie się torów i linii trakcyjnych, skutkując ograniczaniem lub odwoływaniem połączeń kolejowych m.in. we Francji oraz w Niemczech i Belgii. Kolejarze zatrzymują pociągi, żeby nie było jeszcze gorzej. Chyba nadszedł czas na masową wymianę szyn na bardziej „upałoodporne”.
Agencja AFP wymienia przykłady z ostatnich dni: belgijski narodowy operator SNCB wycofał z ruchu w godzinach szczytu pociągi bez klimatyzacji, natomiast francuski SNCF skasował 10 proc. połączeń w regionie paryskim, by uniknąć przegrzania torów. Jazda po takich szynach, które odkształciły się pozornie minimalnie, bo o zaledwie kilka milimetrów, jest bardzo niebezpieczna.
Nie tylko o szyny chodzi
Główne problemy na liniach kolejowych związane są z nie tylko z szynami. Utrzymujące się przez kilka dni z rzędu upały powodują rozciąganie się i opadanie linii trakcyjnych, które grożą zerwaniem – przede wszystkim przez składy przejeżdżające w bezpośrednim sąsiedztwie. Kolejną bolączką są przeciążone systemy klimatyzacji. Znaczna część sieci i taboru we Francji i Belgii pochodzi sprzed kilku dekad. Gdy temperatura jest zbyt wysoka, klimatyzacja w wagonach automatycznie się wyłącza. To skłania operatorów do prewencyjnego odwoływania połączeń na najbardziej narażonych trasach.
Pozostają półśrodki
Kolejarze zatrzymują pociągi, żeby nie było jeszcze gorzej, i nie za bardzo mają pomysł na systemowe rozwiązanie problemu – szczególnie w tak ekstremalnych warunkach atmosferycznych, jak teraz. Pozostają półśrodki i… czekanie jesień, kiedy najprawdopodobniej będzie mogła ruszyć masowa wymiana szyn. Póki co proponowane przez nich środki zaradcze obejmują lepszy monitoring temperatury torów, malowanie szyn na biało, żeby bardziej efektywnie odbijały promienie słoneczne, oraz montaż tzw. sztywnych linii zasilania zapobiegających opadaniu trakcji.
Kopuła ciepła nad Europą, również w Polsce
Obecna fala upałów jest wyjątkowa, ponieważ ekstremalne temperatury utrzymują się przez kilka dni bez znaczącego ochłodzenia nocą. Przewiduje się jeszcze kilka dni z temperaturami wynoszącymi co najmniej 40°C. U podłoża tego ekstremum leży zaburzenie zachodniej cyrkulacji strefowej nad Europą. Powstał tzw. układ Omega (ang. Omega block), który unieruchomił górne warstwy atmosfery i uwięził potężny upał nad Europą. Jego nazwa bierze się z kształtu, przypominającego grecką literę omega.
Jak pokrywka na garnku
Mechanizm ten działa jak pokrywka na garnku: nieruchomy układ wysokiego ciśnienia blokuje napływ chłodniejszych niżów atlantyckich, jednocześnie zasysając gorące, suche powietrze znad Sahary. Powietrze to, uwięzione pod tzw. kopułą ciepła, doprowadza do ekstremalnego wzrostu temperatury, zwłaszcza nisko nad ziemią. Brak wentylacji atmosferycznej dopełnia obrazu. Wygląda to jak klasyczny bokserski klincz. Jeżeli sytuacja przedłuży się na kolejne dni, skutki mogą być opłakane – na wielu polach i poziomach.
Grzegorz Szafraniec; na podst.: AFP, National Geographis, interia.pl, msn.pl
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Uwaga na czereśnie „polskie” tylko z nazwy!
Monetarne tsunami w naszych portfelach nie słabnie!
AI już zwalnia ludzi. I się nie patyczkuje
»»Droższa chemia, tańsze masło – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.