Informacje
W ewentualnej wojnie celno-cenowej nie będzie zwycięzców. / autor: Freepik
W ewentualnej wojnie celno-cenowej nie będzie zwycięzców. / autor: Freepik

TYLKO U NAS

Umowa handlowa UE-Chiny: konflikt i nowe cła na horyzoncie

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 17 lipca 2026, 21:00

  • Powiększ tekst

Kaczka pekińska znalazła się w centrum nowego sporu handlowego między Unią Europejską a Chinami. Jak informuje portal Just Food, KE wszczęła właśnie formalne dochodzenie, które ma wyjaśnić, czy producenci z Państwa Środka sprzedawali na unijnym rynku drób po sztucznie zaniżonych cenach. To pierwsze unijne postępowanie antydumpingowe bezpośrednio dotyczące chińskiego sektora rolnego. Jeśli strony nie dojdą do kompromisu, jak nic czeka nas wojna celno-cenowa, w której nie będzie zwycięzcy.

Do tej pory unijne postępowania handlowe wobec Chin kojarzyły się przede wszystkim z przemysłem, energetyką lub nowymi technologiami. Sprawa kaczego mięsa otwiera nowy rozdział, ponieważ po raz pierwszy bezpośrednio dotyczy sektora produkcji żywności.

Podejrzane praktyki

Komisja Europejska zdecydowała się na taki krok, podejrzewając, że eksporterzy z Państwa Środka korzystają z szerokiego wsparcia miejscowych władz, co pozwala im oferować w Europie wyroby spożywcze po cenach zaniżonych względem realnych kosztów ich wytworzenia. Dochodzenie ma sprawdzić, czy publiczne dotacje, preferencyjne finansowanie i ingerencja władz w produkcję nie zaburzają konkurencji na unijnym rynku. Jeśli zarzuty się potwierdzą, Bruksela może nałożyć na Chińczyków dodatkowe cła, co stworzy precedens dla kolejnych segmentów sektora rolno-spożywczego.

Przegrają wszyscy

Taki scenariusz grozi eskalacją napięć handlowych i odwetem ze strony Pekinu, który mógłby uderzyć w europejski eksport żywności. Faktyczną stawką wydaje się przyszłość relacji handlowych między dwoma największymi partnerami gospodarczymi na świecie oraz idąca w miliardy euro wartość wymienianych produktów rolnych i spożywczych.

Ważny test

Dla europejskich producentów najważniejsze jest jednak to, czy Komisja będzie gotowa skutecznie reagować, gdy import rośnie szybciej niż popyt i odbywa się po cenach trudnych do osiągnięcia przez gospodarstwa oraz zakłady działające według unijnych standardów. Sprawa chińskich kaczek może więc stać się testem dla całej unijnej polityki handlowej wobec importowanej żywności.

Grzegorz Szafraniec

na podst.: KE, Just Food, farmer.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych