WYWIAD
Trujesz, wymień piec! – nakaże nam wkrótce ekolog
Możemy dojść do absurdalnej sytuacji, że to sądy będą nam wyznaczać z jakiego źródła ciepła mamy korzystać, bo jakiś aktywista złożył skargę – ostrzega poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister klimatu Paweł Sałek.
Agnieszka Łakoma: Projekt nowelizacji Prawa ochrony środowiska podniósł wczoraj temperaturę dyskusji w Sejmie. Strona rządowa przekonuje, że to dla dobra obywateli, bo wzmacnia ich prawa do ochrony zdrowia i czystego powietrza. Ale czy faktycznie?
Paweł Sałek: Faktycznie to rząd znów realizuje dyktat Komisji Europejskiej, która straszy, że wystąpi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości przeciwko naszemu krajowi, jeśli nowelizacja nie przejdzie. A chodzi o to, by aktywistom klimatycznym dać jeszcze więcej możliwości działania. Będą mogli bowiem składać skargi na programy ochrony powietrza – nawet nie mając w tym żadnego interesu prawnego. I domyślam się, że chętnie z tego zaczną korzystać.
Formalnie nie tylko aktywiści ale i każdy mieszkaniec kraju będzie mógł złożyć wniosek do sądu, jeśli nie będzie zadowolony z programu ochrony powietrza, planów działań krótkoterminowych, albo gdy uzna, że samorządy i urzędy działają zbyt opieszale. Jakie mogą być faktycznie skutki takich zaskarżeń?
Te skutki będą fatalne. Może bowiem okazać się, że jeśli sąd uwzględni skargę aktywistów, wskazujących na przekroczenie norm emisji, to także na przykład nakaże wyłączenia z użytkowania konkretnych urządzeń grzewczych. I społeczne skutki takiego postanowienia nie będą się liczyć, bo najważniejsze będą normy emisji. W efekcie możemy więc dojść do absurdalnej sytuacji, że to sądy będą nam wyznaczać z jakiego źródła ciepła mamy korzystać, bo jakiś aktywista złożył skargę. Co ciekawe na przykład aktywista „zatroskany o jakość powietrza” w Krakowie wcale nie musi być mieszkańcem tego miasta. Zatem przykładowo poznańska organizacja pseudoekologów może zaskarżyć warszawski program ochrony powietrza.
A może te przepisy to jest dodatkowe narzędzie, by przyśpieszyć wielką transformacje ciepłownictwa w ramach polityki klimatycznej? Nie jest tajemnicą, że Bruksela chce, by do 2040 roku w ogóle do ogrzewania domów i mieszkań nie były stosowane paliwa kopalne – węgiel, gaz, olej opałowy. Ponieważ wzbudza to wiele kontrowersji, to pomóc mają skargi pisane do sądów przez aktywistów.
W ramach Zielonego Ładu Komisja Europejska stawia na elektryfikację i nawet dwa tygodnie temu ogłosiła wielkie plany w tym zakresie, choć eksperci już mówią, że są nierealne. Danie aktywistom możliwości składania skarg do sądów to faktycznie wygodny sposób na przyśpieszenie ekozmian, ale też bardzo niebezpieczny społecznie. W Polsce nadal miliony ludzi ogrzewają swoje domy węglem, gazem, drewnem czy peletem i mają piece wysokiej jakości. Nie można wykluczyć, że po nowelizacji ustawy do sądów trafi lawina wniosków, a gdy zostaną pozytywnie rozpatrzone, trzeba będzie zmienić w szybkim tempie przepisy lokalne i nagle w ciągu roku czy dwóch właściciele domów zostaną zmuszeni do wyrzucenia dobrych pieców i zainstalowania na przykład pomp ciepła. Poza tym ta nowelizacja uderzy w całą branżę producentów tych kotłów w naszym kraju, co oznaczać będzie upadek wielu firm.
Wydaje się, że rząd proponując nowelizację ustawy w ogóle takiego scenariusza nie wziął pod uwagę. Zaś mając większość w Sejmie i Senacie, może liczyć na przyjecie przepisów. Co wtedy?
Wtedy decydujący głos należeć będzie do prezydenta Karola Nawrockiego. Rząd chce nam zafundować fatalne i groźne przepisy i dać dodatkowe uprawnienia aktywistom. Nie może być tak, że zwykli ludzie, którzy w dobrej wierze zamontowali dobrej jakości piece na węgiel, gaz, pelet lub korzystają z kominków, teraz znajdą się pod ostrzałem aktywistów. To byłby absurd. Zamiast brać pod uwagę opinię Brukseli, musimy kierować się zdrowym rozsądkiem i faktycznie dbać o obywateli. Mam nadzieję, że ta nowelizacja nie wejdzie w życie.
Rozmawiała Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Akt samobójstwa. „Przygotowywany w Brukseli z uśmiechem na ustach”
Były szef BLIK w zarządzie potentata e-commerce
»»Polska w spirali zadłużenia – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.