Informacje
Pod koniec roku złoty powinien być silniejszy niż obecnie / autor: Pixabay
Pod koniec roku złoty powinien być silniejszy niż obecnie / autor: Pixabay

To jeszcze nie koniec złej passy złotego

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 24 września 2026, 16:23

  • Powiększ tekst

Złoty w najbliższym czasie może jeszcze się osłabiać – powiedział PAP strateg banku PKO BP Mirosław Budzicki. Ale - jak dodał - na koniec roku nasza waluta powinna się umocnić zarówno do euro, jak i do dolara.

W ostatnim czasie złoty stracił wyraźnie zarówno do euro, jak i do dolara. W czwartek kurs euro wynosił ponad 4,38 zł, podczas gdy jeszcze pod koniec sierpnia było to 4,33 zł. Dolar w czwartek kosztował ponad 3,85 zł, a na koniec sierpnia ok. 3,72 zł.

Trend słabnięcia złotego trwa od lata

  • Złoty zaczął się osłabiać już w lipcu. Tendencja do osłabiania złotego trwa od początku III kwartału, na początku lipca bowiem złoty kosztował poniżej 4,3 zł. I od tego czasu kurs euro jest coraz wyżej, choć ten trend stał się szczególnie zauważalny we wrześniu – powiedział PAP Mirosław Budzicki.

Przyznał, że powodów osłabienia jest „cała masa”, ale jako najważniejszy czynnik uznał geopolitykę.

  • Pogarszająca się sytuacja w Zatoce Perskiej działa negatywne na rynki i waluty krajów zaliczanych do emerging markets, a więc także na Polskę. Poza tym taki stan rzeczy negatywnie wpływa na kraje, które są importerami surowców energetycznych, których ceny rosną, co widać i po ropie naftowej, i po gazie – powiedział ekonomista PKO BP.

Dodał, że sytuacja przekłada się na politykę głównych banków centralnych świata, bo ich nastawienie przesuwa się w kierunku zaostrzenia polityki pieniężnej – i to zarówno na poziomie retoryki, jak przeprowadzonych podwyżek stóp procentowych. Do podwyżek stóp doszło i w USA, i w strefie euro, poza tym w obu tych krajach dalej rozważa się kolejne podwyżki.

Aktywność gospodarcza Polski spada

  • Nasz bank centralny na razie nie wskazuje na konieczność podwyżek stóp procentowych, co także działa negatywnie na naszą walutę – powiedział Budzicki. – Poza tym niepewność widoczna na rynkach sprawia, że aktywność gospodarcza w Polsce jest niższa niż wcześniej przewidywano. Prognozy wzrostu PKB w Polsce są korygowane w dół, co również odbija się na walucie – dodał.

Kolejnym czynnikiem jest wzrost rentowności papierów dłużnych na rynkach bazowych. Jak podkreślił strateg PKO BP, rentowność 10-letnich obligacji amerykańskich powyżej 5 proc. powoduje, że polskie obligacje budzą relatywnie niższe zainteresowanie inwestorów.

  • Ten czynnik, podobnie jak wyższy koszt finansowania, droższe surowce energetyczne i coraz wyraźniej wyceniane przyszłe podwyżki stóp procentowych przekładają się na sytuację na giełdach. Widać już, że wyniki rynków akcji są coraz gorsze, we wrześniu ten wynik był już negatywny, a więc mamy kolejny przykład spadku zainteresowania aktywami ryzykownymi – stwierdził Budzicki.

Obniżka ratingu Polski pozornie przeszła bez echa

Przyznał, że dokonana przez agencję Moody’s niedawna obniżka ratingu Polski pozornie przeszła bez echa, bo akurat w poniedziałek, tuż po ogłoszeniu decyzji, złoty się umocnił.

Jednak ta decyzja była spodziewana i była już wyceniana. Poza tym – takie wydarzenie po prostu nie pomaga. Do tego jeszcze dochodzi analiza techniczna – ze względu na ostatnie spadki i przełamywania kolejnych poziomów wsparcia w dół inwestorzy tracą wiarę w alternatywne scenariusze i nie chcą grać na umocnienie złotego, co jeszcze przyspiesza tempo spadków – stwierdził Budzicki.

Dodał, że złotemu nie pomaga coraz bardziej konfrontacyjne zachowanie Rosji. Rosyjska retoryka pokazuje, że kraj ten gotów jest wejść na wyższy poziom eskalacji sytuacji w naszym regionie – wskazał.

Większość czynników działa na niekorzyść złotego

  • Obecnie większość czynników działa na niekorzyść złotego, trudno za to wskazać takie, które sytuację naszej waluty mogłyby poprawić. Złoty w krótkim terminie może być nadal pod presją. Osłabienie złotego może zostać zahamowane, jeśli Ministerstwo Finansów zdecyduje się wymieniać środki walutowe na rynku, a nie w banku centralnym. Poza tym NBP wprawdzie sugeruje, że nie będzie podwyższał stóp procentowych, ale to się może zmienić. Jesteśmy blisko publikacji nowej projekcji inflacji, co może zmienić retorykę NBP i ograniczyć deprecjację złotego – powiedział strateg PKO BP. Jego zdaniem sytuację może poprawić wyjaśnienie sytuacji geopolitycznej.

Jak wskazał, obecnie poziom eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie jest tak wysoki, że już nie zostało zbyt wiele możliwości jej zaostrzenia. Poza tym ceny ropy już przekraczają 100 dolarów za baryłkę, co oznacza, że rynki już wyceniają problemy związane z dostawami i trudno się spodziewać, żeby sytuacja na rynku surowców energetycznych się jeszcze zaostrzyła.

Pod koniec roku złoty powinien być silniejszy niż obecnie

  • Jesteśmy obecnie w takiej sytuacji, że o wiele większa jest szansa na deeskalacje czy choćby na zwykłą korektę niż na dalsze zaostrzenie sytuacji. Widać to było na początku tego tygodnia, kiedy na fali oczekiwań, że przy okazji zgromadzenia ONZ dojdzie do jakichś kontaktów między USA a Iranem, doszło do korekty i umocnienia złotego. Dlatego sądzę, że pod koniec roku złoty powinien być silniejszy niż obecnie. Spodziewałbym się, że kurs euro powinien wrócić poniżej 4,35 zł, a w stosunku do dolara umocnienie złotego powinno być jeszcze wyraźniejsze – powiedział ekonomista.

Zastrzegł jednak, że obecna zmienność widoczna na rynku walutowym sprawia, iż przewidywanie kursów walut jest trudniejsze.

  • Oczekuję jednak, że geopolityka pozostanie w centrum uwagi. Zakładam, że albo dojdzie do lekkiej deeskalacji na Bliskim Wschodzie, albo do poprawy nastrojów, która będzie wynikać z przyzwyczajenia się świata do konfliktu między USA i Iranem, oraz ze zwiększenia produkcji ropy w innych częściach świata. I na fali tej poprawy nastrojów złoty się umocni – wskazał Mirosław Budzicki.

Marek Siudaj (PAP), sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Cena diesla może wzrosnąć o 100 procent

„Leżących policjantów” ma być mniej

Aldi dołącza do pełnoskalowej wojny cenowej Lidla z Biedronką!

»»Kryzys paliwowy w Unii Europejskiej – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych