Informacje

Politycy o wyborach we Francji: dla Polski i UE lepsi Macron i Fillon

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 23 kwietnia 2017, 14:49

  • 1
  • Powiększ tekst

Dla Polski i Unii Europejskiej lepszymi kandydatami na prezydenta Francji są Emmanuel Macron i Francois Fillon, gdyż w odróżnieniu od Marine Le Pen i Jean-Luca Melenchona, są proeuropejscy - oceniali politycy w niedzielnych programach.

We Francji w niedzielę trwa pierwsza tura wyborów prezydenckich. Według ostatnich sondaży największe szanse na przejście do drugiej tury, wyznaczonej na 7 maja, mają: centrysta Emmanuel Macron oraz Marine Le Pen, szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego. Za nimi plasują się: kandydat centroprawicy Francois Fillon i przedstawiciel skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon.

Goście niedzielnych programów telewizyjnych byli pytani o skutki wyborów prezydenckich we Francji dla Polski oraz Unii Europejskiej. Politycy wskazywali na bezprecedensowość tych wyborów m.in. ze względu na podjęte środki bezpieczeństwa, a także na wyrównaną w sondażach pozycję wszystkich kandydatów. Ich zdaniem wybór prezydenta nastąpi w drugiej turze.

Nikomu nie kibicuję. Do każdego z kandydatów można mieć zastrzeżenia z punktu widzenia naszego interesu narodowego. Prezydent Andrzej Duda będzie współpracował z każdą osobą, która przez naród francuski będzie wybrana prezydentem" - mówił w TVN24 prezydencki doradca prof. Andrzej Zybertowicz.

Na współpracę polskiego rządu z nowym prezydentem Francji uwagę zwrócił także wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS).

Z punktu widzenia polskiego interesu narodowego, jest też ważna refleksja jakie są relacje, czy skłonności poszczególnych kandydatów na prezydenta Francji jeśli chodzi o relacje z Rosją - powiedział w TVN24.

Jak dodał, nie tylko Le Pen "patrzy na Rosję".

Wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik podkreślił w programie Radia Zet i Polsat News, że nigdy jeszcze w historii Francji nie było takich wyborów, gdzie lokale wyborcze są strzeżone przez tysiące żołnierzy, policjantów, żandarmów.

To jest sytuacja bez precedensu absolutnie". Jak dodał, trzyma "kciuki za Francję". "Sądzę, że wszystko rozstrzygnie się nie w pierwszej, ale w drugiej turze" - dodał.

Zdaniem innego gościa tego programu posła PO Roberta Tyszkiewicza z polskiego punktu widzenia jest dwóch kandydatów.

To Francois Fillon i Emmanuel Macron, którzy są proeuropejscy. Najbardziej z nich Macron. (...) Powinniśmy trzymać kciuki za tych dwóch kandydatów, bo oni z puntu widzenia interesu Polski są korzystni. Oni chcą zjednoczonej Europy, chcą współpracy w ramach Unii Europejskiej. I chcą tej drogi, która dla Polski do tej pory była niesłychanie korzystna. I na której nam wobec tych zagrożeń, które są w Unii Europejskiej, powinno zależeć, aby podtrzymywać te proeuropejskie, integracyjne polityki w ramach wspólnoty Unii Europejskiej - mówił Tyszkiewicz.

Jego partyjny kolega Rafał Trzaskowski (PO) podkreślił w TVN24, że zarówno Le Pen, jak i Melenchon "zdecydowanie byliby niebezpieczni dla projektu europejskiego".

I Le Pen i Melenchon najpierw zapowiadali wyjście ze strefy euro, a nawet z Unii Europejskiej. A te poglądy są tak daleko idące, że mogłyby doprowadzić do niesłychanych wstrząsów w Unii Europejskiej. A bez Francji trudno sobie ten projekt wyobrazić. A dla Polski - mimo, że trzeba być dyplomatycznym - dużo lepszymi kandydatami jest Fillon i Macron - powiedział Trzaskowski.

Jak dodał, obaj kandydaci "są przewidywalni, są proeuropejscy, i nie ma tam krzty federalizmu, ani u jednego, ani u drugiego".

Jak dodał, sondaże pokazują, że Le Pen w drugiej turze przegrałaby z każdym z kandydatów na prezydenta Francji.

Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz powiedziała, że będzie "trzymała kciuki za to, żeby we Francji zwyciężyły siły demokratyczne".

Na pewno nie Marine Le Pen, która jest całkowitą populistką. Do tego wspieraną przez finanse rosyjskie. I jeżeli ona by zwyciężyła, to niestety będą się cieszyć wszyscy na Kremlu, łącznie z Putinem. (...) Będę trzymał kciuki za zwycięstwo sił demokratycznych, osadzonych w liberalnej demokracji - powiedziała Gasiuk-Pihowicz w Radiu Zet i Polsat News.

Jej partyjny kolega Adam Szłapka ocenił w TVN24, że najgorszym scenariuszem z punktu widzenia Polski, byłaby druga tura z udziałem Le Pen i Melenchona.

To jest podważanie projektu europejskiego, a z puntu wwiedzenia bezpieczeństwa Polski to jest absolutna tragedia – stwierdził.

W jego ocenie dla naszego kraju najlepszym rozwiązaniem byłby Macron, gdyż "nie ma tej nuty prorosyjskości".

Zdaniem polityka Kukiz'15 Tomasza Rzymkowskiego, Le Pen mówi o radykalnym odseparowaniu się Francji od struktur unijnych.

Na pewno do drugiej tury wejdzie Marine Le Pen. A w drugiej turze raczej nie wygra - ocenił w programie Radia Zet i Polsat News. "Nie czuję sympatii do Frontu Narodowego. Generalnie nie czuję sympatii do żadnego z kandydatów. Ale uszanuję wybór Francuzów - dodał.

Marek Sawicki (PSL) ocenił, że po referendum brytyjskim, wybory we Francji są w tej chwili najważniejszymi wyborami.

W zależności od tego, jak one się potoczą, mogą się układać losy Europy. (...) I w relacjach europejskich - tam gdzie stawiana jest na szalę kwestia Europa-Rosja – nie zawsze Francuzi opowiedzą się po stronie europejskiej - ocenił Sawicki.

Jego zdaniem, do drugiej tury przejdzie Le Pen, Macron albo Fillon.

I Le Pen przegra drugą turę – dodał.

Czytaj także: Trwa pierwsza tura wyborów na prezydenta Francji

Na podst. PAP

Powiązane tematy

Komentarze