Informacje

Turcja wyprasza izraelskich dyplomatów

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 16 maja 2018, 08:55

  • Powiększ tekst

MSZ Turcji poprosiło konsula generalnego Izraela w Stambule, by „na jakiś czas” wrócił do swego kraju - podała w środę agencja prasowa Anatolia. To reakcja na zastrzelenie przez siły izraelskie ok. 60 Palestyńczyków podczas zamieszek w Strefie Gazy.

We wtorek turecki resort spraw zagranicznych z podobną prośbą dotyczącą tymczasowego opuszczenia kraju zwrócił się do ambasadora Izraela w Ankarze. W odpowiedzi izraelskie MSZ wezwało tureckiego konsula generalnego w Jerozolimie, by poinformować go, że powinien wrócić do Turcji „na jakiś czas”.

Turecki konsulat generalny w Jerozolimie reprezentuje Ankarę wobec Autonomii Palestyńskiej, podczas gdy ambasada w Tel Awiwie pełni rolę przedstawicielstwa Turcji w Izraelu.

Powodem dyplomatycznego sporu jest sytuacja w Strefie Gazy, gdzie w poniedziałek doszło do krwawych starć palestyńsko-izraelskich, gdy Palestyńczycy protestowali przeciwko przeniesieniu ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy.

W zamieszkach zginęło około 60 Palestyńczyków. Rząd Turcji już w poniedziałek wezwał swych ambasadorów w USA i Izraelu na konsultacje. Zaapelował też o zwołanie na piątek posiedzenia Organizacji Współpracy Islamskiej.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan nazwał Izrael „państwem apartheidu” i dodał, że izraelski premier Benjamin Netanjahu „ma na rękach palestyńską krew”. W poniedziałek oskarżył Izrael o „państwowy terroryzm” i nazwał przemoc wobec Palestyńczyków „ludobójstwem”.

Na wystąpienia tureckiego prezydenta zareagował we wtorek wieczorem Netanjahu, który powiedział: „Erdogan jest jednym z największych zwolenników Hamasu i nie ma wątpliwości, że doskonale zna się na terroryzmie i masakrach. Sugeruję, aby nie dawał nam lekcji moralności”. Nazwał też Erdogana „człowiekiem, który ma na rękach krew niezliczonych kurdyjskich cywilów z Turcji i Syrii”. (PAP)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych