Kaczyński: sytuacja gospodarcza wokół Polski „niebezpieczna”
Za podjęte działania rząd zasłużył na piątkę; trzeba było dużo wysiłku organizacyjnego, sprawności funkcjonariuszy oraz determinacji rządzących - mówił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o ocenę reakcji polskiego rządu na epidemię koronawirusa.
W RMF FM prezes PiS ocenił, że na tle innych krajów, reakcja Polski była bardzo szybka. „W bardzo wielu krajach Europy przy takim stanie, jak jest dzisiaj w Polsce jeszcze by żadnej reakcji nie było” - powiedział.
Ponadto, jak mówił Kaczyński, w tej kwestii rząd sprawnie realizuje swoje działania, chociaż - jak dodał - czasem jest to wielki wysiłek. „Weźmy choćby to wszystko, co musi uczynić MSWiA, ale także MON, jeżeli chodzi o ochronę granic, które w wielkiej części nie były chronione” - powiedział prezes PiS.
„Trzeba było odbudować, trzeba było zbudować nowe posterunki, trzeba było to wszystko jakoś zorganizować, trzeba było podjąć liczne decyzje, żeby rozładować te olbrzymie korki - one dochodziły do 80 km w pewnym momencie. To były często decyzje odważne, ale jednak je podjęto” - mówił Kaczyński.
Podkreślił, że ”trzeba było dużo wysiłku organizacyjnego, sprawności ludzi, sprawności funkcjonariuszy.
„Chciałem skorzystać, żeby im podziękować za to - nie pełnię żadnej wysokiej funkcji państwowej, ale jestem szefem partii rządzącej, więc sądzę, że mogę to uczynić - i to wymagało także determinacji ze strony tych, którzy rządzą” - oświadczył prezes PiS, wymieniając w szczególności premiera oraz ministrów zdrowia, spraw wewnętrznych i administracji oraz obrony narodowej.
Zdaniem prezesa PiS, za działania podjęte w związku z epidemią koronawirusa rząd „zasłużył na piątkę”. „I to mówi człowiek z czasów, kiedy żadnych szóstek ani jedynek nie było” - dodał Kaczyński.
»» O działaniach przeciw skutkom epidemii czytaj tutaj:
Trwa wielka operacja „Lot do domu”
Jarosław Kaczyński. Ocenił, że sytuacja w sferze gospodarczej, a przede wszystkim wokół Polski, jest „niebezpieczna”. Podkreślił, że potrzebujemy „powyborczej” politycznej stabilizacji.
Lider PiS był pytany w radiu RMF FM, jak możliwe gospodarcze „trzęsienie ziemi”, spowodowane przez pandemię koronawirusa, może wpłynąć na programy społeczne i czy polskie rodziny mają prawo obawiać się, że na przykład zabraknie środków na program 500 plus, 13 emeryturę, czy na wyprawkę szkolną.
„Nie zabraknie. My mamy w tej chwili taką sytuację, i to jest zasługa rządu, że są pewne zapasy, pewne zasoby, ale nie ma powodu ukrywać, że to, co dzieje się w samej Polsce, ale przede wszystkim to, co dzieje się wokół Polski w sferze gospodarczej jest niebezpieczne” - odpowiedział Kaczyński.
Jak zauważył, „z punktu widzenia gospodarki, z punktu widzenia przeciwstawiania się kryzysowi gospodarczemu, stabilizacja polityczna, a więc stan powyborczy, jest nieporównywalnie korzystniejszy, niż stan przedwyborczy„. .
Kaczyński przekonywał, że potrzebujemy dzisiaj, wśród innych warunków skutecznego przeciwstawiania się kryzysowi, także politycznej stabilizacji i to jest także przyczyna, która powoduje, że wybory prezydenckie powinny się odbyć dziesiątego maja”. „Ale powtarzam, że główna przyczyna (nieprzesuwania tego terminu - PAP) ma po prostu konstytucyjny charakter” - zaznaczył.
Lider PiS był też pytany o sytuację pracodawców, na przykład tych, którzy zatrudniają kilkanaście-kilkadziesiąt osób. Na uwagę, że może być trudno dbać o zakład pracy, nie zwalniać pracowników, a jeszcze płacić pensje za przestój, Kaczyński odparł, że ”nikt nie mówi, że w tej chwili będzie łatwo„.
„Niemniej, ci, którzy analizują w tej chwili sytuację, mówię o tych najmocniejszych ośrodkach analitycznych funkcjonujących głównie przy wielkich bankach, sądzą, że już w ostatnim kwartale tego roku może nastąpić zmiana pozytywna, jak to się mówi +odbicie+. I nawet, jeśli przedtem dojdzie do czegoś więcej, niż recesji w niektórych państwach, czyli do depresji, tej takiej bardzo mocnej recesji, np. przeszło 10-procentowej, a tak może być, to tutaj bieg wydarzeń gospodarczych - jeśli spojrzeć na historię, bo to przecież już się w historii zdarzało, chociaż nie często - przypomina kształt litery +U+, takie zejście w dół i później gwałtowne odbicie” - prognozował.
Według lidera PiS, „można sądzić, że przy dobrej polityce gospodarczej, a mamy naprawdę pod tym względem bardzo dobrą ekipę, no i oczywiście także przy okolicznościach, na które już nie mamy wpływu, ale - daj Boże - będą sprzyjające, jesteśmy w stanie stosunkowo szybko stanąć na nogi, tak, że wszyscy wyjdą obronną ręką - i pracownicy i pracodawcy„.
PAP, sek