Informacje
Prezes PiS Jarosław Kaczyński: Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycję z Berlina / autor: Fratria / Andrzej Wiktor / X - screen
Prezes PiS Jarosław Kaczyński: Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycję z Berlina / autor: Fratria / Andrzej Wiktor / X - screen

Kaczyński: Tusk wykonał zlecenie z Berlina

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 kwietnia 2026, 19:01

    Aktualizacja: 26 kwietnia 2026, 19:02

  • Powiększ tekst

Premier Donald Tusk dał się „podpuścić i wykonał dyspozycję z Berlina” podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego - ocenił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0.

Premier Donald Tusk powiedział w opublikowanym w piątek wywiadzie dla „Financial Times”, że czasami „ma pewne problemy” z wiarą, że artykuł 5 Traktatu Waszyngtońskiego o wzajemnej obronie sojuszników w NATO nadal obowiązuje. Podkreślił, że USA traktują Polskę jako jednego z najlepszych i najbliższych sojuszników w Europie, ale kluczowe jest, jak zadziałałoby to w praktyce, gdyby „coś się wydarzyło”.

»» O wypowiedzi Donalda Tuska dla „Financial Times” czytaj tutaj:

Alarm Tuska: „Rosja może zaatakować w ciągu miesięcy”

Po ataku Tuska na USA. „Skrajna nieodpowiedzialność”

Kaczyński: „kolejny raz Tusk dał się podpuścić”

Kaczyński ocenił w niedzielę na platformie X, że „kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę”.

„Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0” - podkreślił lider PiS. „Tusk znowu ograny. Rządzi nami agentura czy ludzie, którym Bóg poskąpił jakichkolwiek zdolności politycznych? Ta diagnoza jest i tak bardzo łagodna i optymistyczna” - dodał Kaczyński.

Morawiecki: poważny błąd strategiczny

Także były premier i wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki ocenił w niedzielę, że słowa Tuska z wywiadu „to nie jest błahy sygnał – to jest poważny błąd strategiczny i granie naszym bezpieczeństwem”.

Można zrozumieć niepewność – ale jest zasadnicza różnica między dyplomatyczną rozmową z sojusznikiem a publicznym zakwestionowaniem jego wiarygodności na łamach brytyjskiego dziennika. Pierwsze jest polityką. Drugie podważaniem własnej pozycji negocjacyjnej, obliczone na uzyskanie poklepania po plecach na unijnym rynku wewnętrznym” - skomentował Morawiecki na X.

Według byłego premiera „sygnalizowanie Moskwie, że jedność Zachodu jest wątpliwa, w momencie gdy Rosja »logistycznie przygotowuje się do prowokacji« – jak twierdzi sam premier – jest co najmniej nierozważne, szczególnie kiedy pamiętamy o tym, że Polska leży na wschodniej flance NATO”.

„Bezpieczeństwo Polski wymaga twardego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, nie jako ideologicznego wyboru i bez względu na to, która z partii aktualnie sprawuje tam rządy – to element geopolitycznej konieczności” - podkreślił Morawiecki.

Dodał, odnosząc się do wywiadu Tuska, że „każde takie wątpienie jest wodą na młyn dla tych w Waszyngtonie, którzy i tak chętnie zredukują zaangażowanie w Europie”.

Tusk atakuje USA i szantażuje strachem

Tusk w rozmowie z FT podkreślił też, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach (NATO)”. Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”. Jak ocenił, UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.

Dziennik, nazywając stwierdzenia Tuska „niezwykłą wypowiedzią”, podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego chwiejnym zaangażowaniu w obronę kontynentu.

Co stanowi artykuł 5 traktatu NATO

W art. 5 traktatu założycielskiego NATO napisano, że zbrojna napaść na jednego lub więcej z sojuszników w Europie lub Ameryce Północnej „będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim”.

W takim przypadku każde z państw „w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony” udzieli pomocy krajom napadniętym, „podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”. Nie oznacza to automatycznego rozpoczęcia przez państwa sojusznicze działań militarnych - takich jak np. wysłanie wojsk. Zobowiązuje jednak państwa NATO do jakiejś formy reakcji.

Ścieżka uruchomienia zapisów art. 5 nie jest jasno sformalizowana, ale wymaga wniosku zaatakowanego państwa. Dotychczas uruchomiono ją tylko raz, na wniosek USA po atakach terrorystycznych na to państwo 11 września 2001 r.

PAP, sek

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Śmierć klasycznego portfela 60/40

Podaż pieniądza: skąd tak wielka fala gotówki w marcu?

Oj, zaboli! Paliwa przed majówką mocno podrożeją

»»Dług publiczny rośnie lawinowo! W ciągu 10 lat czeka nas grecki scenariusz? – senator Grzegorz Bierecki w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych