Informacje

Wicepremier Jacek Sasin, premier Mateusz Morawiecki, prezes PKN Orlen Jacek Obajtek / autor: KPRM
Wicepremier Jacek Sasin, premier Mateusz Morawiecki, prezes PKN Orlen Jacek Obajtek / autor: KPRM

TEMAT DNIA

Fuzja Orlenu z Lotosem coraz bliżej! KE daje zielone światło

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 14 lipca 2020, 12:11

    Aktualizacja: 14 lipca 2020, 14:21

  • Powiększ tekst

KE poinformowała we wtorek, że zatwierdziła przejęcie Grupy Lotos przez PKN Orlen. Zatwierdzenie uzależniono od pełnego wywiązania się ze zobowiązań przedstawionych przez Orlen. Chodzi m.in. o sprzedaż 30 proc. udziałów rafinerii Lotos i 80 proc. stacji tej sieci.

Komisja Europejska zgłosiła formalne zastrzeżenia w sprawie przejęcia Grupy Lotos przez Orlen nieco ponad trzy miesiące temu. Wynikało to z obaw, że połączenie dwóch spółek, które jako jedyne zajmują się w Polsce rafinacją ropy naftowej, może m.in. zaszkodzić konkurencji na rynkach hurtowej i detalicznej sprzedaży paliwa.

Prezes Daniel Obajtek poinformował o zgodzie KE na przejęcie Grupy Lotos / autor: twitter.com
Prezes Daniel Obajtek poinformował o zgodzie KE na przejęcie Grupy Lotos / autor: twitter.com

Mamy zgodę komisji europejskiej na połączenie! Tak naprawdę ten proces był już w głowie w 89 roku. Nikt nie miał tyle determinacji, co my. Serdecznie dziękuję panu premierowi Morawieckiemu. To proces gospodarczo-biznesowy, ale również polityczny. Bardzo dziękuję panie premierze. Bardzo dziękuję ministrowi Jackowi Saisinowi za zaangażowanie. Chciałbym podziękować pani premier Jadwidze Emilewicz za zaangażowanie. To jedyna fuzja w tym regionie o takiej koncentracji. Dlatego ten proces nie był łatwy. Nie możemy patrzeć tylko z punktu widzenia Polski. Teraz wszystkie rafinerie… również dwie rafinerie posiadamy w Czechach. Na początku tej drogi mówiono mi nie przeprowadzisz tego procesu. Nie dasz rady. Próbowaliśmy 22 lata. No ale cóż, dzięki zaagnażowaniu premiera i wiceprermiera udało się - mówi prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

To masa analiz, masa ekspertyz, udowadnianie Komisji Europpejskiej naszych racji. Ale to był proces konieczny do realizacji. Nie ma w Polsce miejsca na dwa takie koncerny. Musimy się szybko rozwijać, nie możemy się dublować. To bardzo ważna rzecz, bo to powoduje naszą stabilność - dodaje.

Orlen przedstawił jednak zobowiązania, które mają pomóc rozwiązać ten problem. Warunkiem, od którego spełnienia KE uzależnia swą zgodę na fuzję, jest zbycie 30 proc. udziałów w rafinerii Lotos wraz z towarzyszącym dużym pakietem praw zarządczych. Ma to dać nowemu właścicielowi prawo do blisko połowy produkcji rafinerii ropy naftowej i benzyny oraz zapewnić mu dostęp do istotnej infrastruktury magazynowania i infrastruktury logistycznej. W ten sposób na polskim rynku miałby powstać kolejny duży gracz w tym obszarze.

KE oczekuje też sprzedaży 389 stacji detalicznych w Polsce, czyli około 80 proc. sieci Lotos. Orlen zobowiązał się ponadto do uwolnienia większości mocy zarezerwowanych przez Lotos w niezależnych magazynach, w tym pojemności zarezerwowanej na największym w Polsce terminalu przywozu paliwa drogą morską.

Czytaj także: Orlen włączy się w Ostrołękę

Czytaj także: Orlen jest z Polakami na dobre i na złe

(PAP)/gr

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych