Informacje

Koronawirus / autor: Pixabay
Koronawirus / autor: Pixabay

Polski patent: Szybki i tani test na COVID-19. Rusza produkcja

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 1 października 2020, 14:40

  • 3
  • Powiększ tekst

Polscy specjaliści w październiku rozpoczynają produkcję szybkiego i taniego testu na obecność koronawirusa SARS-COV-2. Wynik ma być znany już po kilku minutach, czyli jeszcze w miejscu pobrania wymazu z nosa i gardła.

„Wiele ośrodków pracuje na takim testem, ale podobno my jesteśmy pierwsi na świecie” – powiedział PAP Mariusz Herman, dyrektor generalny Centrum Badań DNA w Poznaniu, firmy której specjaliści opracowali test. Dodał, że na przyszły tydzień zaplanowano uruchomienie produkcji masowej testu.

W testach wykorzystano nową metodę badawczą o nazwie RT LAMP (Loop Mediated Isothermal Amplification). Koszt jednego takiego badania to 80 zł, ale wraz rozwinięciem produkcji może być jeszcze niższy. Stosowane obecnie testy RT PCR są nawet kilkakrotnie droższe.

Pierwsze testy LAMP są już gotowe i napływają pierwsze zamówienia. Jedna z firm biotechnologicznych w Indiach zamówiła 250 tys. sztuk.

Mariusz Herman podkreśla, że nowe testy poznańskiej firmy mają być wytwarzane głównie na polski rynek, ale duże jest zainteresowanie nimi w innych krajach, takich jak Rosja, Ukraina i Turkmenistan i Kazachstan. Nie ma tam takich testów i ich laboratoria na razie nie są w stanie ich produkować. W innych krajach, w Europie i USA, prowadzone są zaawansowane prace nad własnymi tego typu testami.

Testy RT LAMP są rekomendowane w USA i Europie oraz przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Rekomendacje te różnią się głównie tym, ile genów powinny być w nich badanych, jeden czy dwa. WHO zaleca testy dwugenowe, podobnie Europejska Agencja Leków (EMA). W USA wystarczające są testy jednogenowe.

„Nasze testy LAMP są dwugenowe, nad takim testem pracują także inne ośrodki na świecie. Jednak większość pracuje nad testami jednogenowymi” – wyjaśnia Herman.

Całą procedurę testu będzie można przeprowadzić w dowolnym miejscu, np. na lotnisku, a jedynym urządzeniem niezbędnym przy wykonaniu badania będzie smartfon. Wynik testu będzie znany jeszcze w miejscu pobrania wymazu z nosa i gardła.

Smartfon zostanie podłączony do przenośnego prostego urządzenia, umożliwiającym podgrzanie próbki badania w próbówce do 65 st. C, co umożliwi przeprowadzenie reakcji detekcji koronawirusa.

Szybkimi testami LAMP powinny być zainteresowane przedsiębiorstwa, hotele, lotniska i organizatorzy imprez na obiektach sportowych.

Jeszcze w 2020 r. poznańskie Centrum wprowadzi na rynek test na predyspozycje na podatność do zachorowania na COVID-19 i tzw. ciężkość przebiegu tej choroby. Po kilku miesiącach pracy i przeprowadzeniu ponad 300 badań na terenie Lubelszczyzny, Mazowsza i Śląska test będzie gotowy już do sprzedaży. Do wykonywania testów wykorzystywana będzie metoda NGS, czy sekwencjonowania nowej generacji (New Generation Sequencing).

Czytaj też: Europa walczy z pandemią. Rośnie jednak sprzeciw społeczny

PAP/kp

Powiązane tematy

Komentarze