Informacje

premier Mateusz Morawiecki / autor: PAP
premier Mateusz Morawiecki / autor: PAP

Premier zaapelował o jedność Polaków w obliczu pandemii

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 21 października 2020, 12:55

    Aktualizacja: 21 października 2020, 13:37

  • 3
  • Powiększ tekst

Podczas swojego wystąpienia w Sejmie premier Mateusz Morawiecki podkreślił dziś, że w obliczu gwałtownego wzrostu zakażeń na koronawirua i zachorowań na Covid-19 Polacy powinni zjednoczyć się, aby zminimalizować rozprzestrzenianie się pandemii w społeczeństwie. Premier przestrzegł, aby nie bagatelizować zagrożeń, ponieważ są one realne, a koronawirus jest rzeczywistym zagrożeniem dla zdrowia i życia ogromnej liczby ludzi

Występując w Sejmie premier powołując się na naukowców mówił, że są oni zgodni, że bliskość, kontakt społeczny i mobilność przede wszystkim powodują zakażenie się ludzi od siebie wzajemnie. Dodał, że według grona naukowców teoria o odporności stadnej jest błędna i grozi ogromną falą zgonów.

Premier podkreślił, że solidarność podejścia do epidemii mocno pomogła nam wiosną, bo równo 230 dni temu zaczęliśmy się zmagać z pandemią.

Chciałbym tę moją informację skonstruować wokół sześciu głównych obszarów. Po pierwsze - przytoczę informacje, które można uznać za konsensus naukowy na dzień dzisiejszy w temacie COVID-19. Następnie powiem, co zrobiliśmy w ostatnich kilku miesiącach. Po trzecie powiem jaki jest stan przygotowania państwa tu i teraz – mówił premier.

Po czwarte powiem o stanie gospodarki w czasie epidemii oraz o pewnych perspektywach gospodarczych. Po piąte powiem o szkołach, o obostrzeniach, o poszczególnych branżach. Po szóste powiem o naszej strategii i naszych planach na przyszłość, w jaki sposób chcemy walczyć dalej z COVID-19 - podkreślił Morawiecki.

Zacznę od tego, co można dzisiaj nazwać pewnym konsensusem naukowym. Niedawno jeden z najbardziej uznanych periodyków medycznych na świecie opublikował konsensus naukowy wszystkich tych, którzy zajmują się i nie zgadzają się ze sobą na temat COVID 19 – powiedział premier Morawiecki.

Premier podkreślił, że przy rozszerzaniu się zachorowań na COVID-19 najbardziej zabójczy jest kontakt, bliskość, mobilność społeczna, ponieważ one powodują przede wszystkim zakażanie się od siebie. Młodzi ludzie, którzy w mniejszym stopniu zarażają się w sposób groźny, jednocześnie są dobrym, jak mówią epidemiolodzy, nośnikiem i pasem transmisji do innych osób - zaznaczył premier.

Przechodzimy do drugiego punktu konsensusu, czyli tak zwanej teorii odporności stadnej. Jest to błędna teoria. Niezależnie od tego, że dość duża populacja może ulec zakażeniu, co grozi ogromną falą zgonów. Po drugie, nie ma tutaj żadnej gwarancji, że za chwile nie wybuchnie fala w innych grupach społeczeństwa - mówił premier.

Po trzecie, to co jest konsensusem w walce z koronawirusem, to ograniczanie kontaktów, dezynfekcja, maseczki i dystans, wietrzenie pomieszczeń. To jest coś co przerywa transmisję w najbardziej skuteczny sposób. My taką strategię zastosowaliśmy od samego początku. - Nasza strategia była skuteczna i dziś tej strategii się trzymamy. Dziś mamy do czynienia z bardzo groźnym zjawiskiem - z drugą falą, być może grozi nam trzecia fala. Jesteśmy uzależnieni od tego czy zostanie wynaleziona szczepionka, lekarstwo na COVID-19 – powiedział premier Morawiecki.

Tarcze antykryzysowe pomogły utrzymać miejsca pracy

Premier Morawiecki podkreślił, że rządowi udało się utrzymać 5 mln miejsc pracy dzięki tarczom antykryzysowym; „nasza gospodarka idzie drogą środka; będziemy w pierwszej piątce UE”. Poduszka finansów dla przedsiębiorców wystarczy według ekonomistów jeszcze na kilka miesięcy – dodał premier.

Morawiecki przekonywał, że strategia rządu jest „drogą środka”. Oceniał, że kryzys gospodarczy wywołany epidemią jest wydarzeniem bez precedensu, wobec którego nie było żadnych gotowych metod postępowania.

Na to wszystko zareagowaliśmy błyskawicznie - tarczą finansową, tarczą antykryzysową, bo poduszka płynnościowa dla przedsiębiorców, która cały czas jest, mierzona obiektywnymi wskaźnikami i według finansów, ekonomistów wystarczy jeszcze na kilka miesięcy - mówię w skali całej gospodarki - mówił Morawiecki i dodawał, że Polska ma szansę przejść „najbardziej suchą stopą” przez drugą falę.

Polska ma szansę przejść najbardziej suchą stopą przez te bardzo wzmożone wody również tej drugiej fali, o której pan przewodniczący KO mówił, że jesienią to już pandemia będzie w zaniku - bo takie macie ekspertyzy. To niech pan pokaże te ekspertyzy panie przewodniczący - mówił Morawiecki w kierunku lidera PO Borysa Budki.

Zwiększenie liczby łóżek z respiratorami

Między sierpniem a dziś zwiększyliśmy liczbę łóżek z respiratorami 3,5-krotnie, każdy szpital potrzebujący respiratorów, dostanie je - mówił w środę premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że wolnych podłączonych respiratorów jest ok. 600-700, ale wolnych do podłączenia - blisko 3 tysiące - informował Morawiecki.

Kupowaliśmy przede wszystkim sprzęt, który leczy najciężej chorych na koronawirusa, czyli respiratory. Respiratorów kupiliśmy tyle, że również potroiliśmy stan łóżek z respiratorami między sierpniem a dniem dzisiejszym 3,5-krotnie - oświadczył premier w Sejmie.

Dodał, że w magazynach Agencji Rezerw Materiałowych jest dostępnych ponad 2,5 tysiąca respiratorów gotowych do podłączenia przy łóżkach szpitalnych. Wszystkie szpitale - każdy niezależnie od tego, jaki jest organ założycielski, czy marszałkowski, czy miejski - każdy, który chce podłączyć respirator, dostanie ten respirator, ponieważ mamy dziś wolnych respiratorów blisko 3 tysiące - powiedział.

Według szefa rządu, to skutek myślenia strategicznego w miesiącach letnich. Kiedy wiedzieliśmy, że możemy się zderzyć z większą liczbą zapotrzebowania na respiratory - zaznaczył.

Stwierdził również, że obecnie w użyciu przy pacjentach zakażonych koronawirusem jest niecałe 800 respiratorów. Wolnych podłączonych jest kilkaset - około 600-700, ale wolnych do podłączenia jest blisko 3 tysiące - powiedział premier.

Wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu bądź hybrydowemu

W środę na kolejnym posiedzeniu sztabu kryzysowego z wysoką dozą prawdopodobieństwa podejmiemy decyzję o tym, że wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu bądź hybrydowemu - poinformował w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Premier podkreślił, że pierwszym krokiem obostrzeń, jeśli chodzi o naukę szkolną, było zamknięcie nauki stacjonarnej dla szkół średnich i ponadpodstawowych. Ponieważ to jest ponad 1,5 mln osób, uczniów, które tworzą mobilność i powodują, że liczba kontaktów społecznych jest większa - wyjaśnił Morawiecki.

Ale - jak poinformował - z wysoką dozą prawdopodobieństwa dzisiaj po południu na kolejnym, codziennie odbywającym się sztabie kryzysowym, podejmiemy decyzję o tym, że także wyższe klasy szkół podstawowych będą podlegały nauczaniu zdalnemu lub nauczaniu hybrydowemu.

A to dlatego, że zdaniem ekspertów i epidemiologów chociażby, proszę posłuchać tego co mówi prof. Włodziemierz Gut, dla osób do 9 roku życia zakażenie raczej bardzo rzadko skutkować może poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Natomiast już u nastolatków to rośnie. Aczkolwiek też na szczęście dla nastolatków te powikłania są bardzo rzadkie - powiedział premier.

Szef rządu podkreślił też, że w pierwszej części epidemii i latem tworząc przestrzeń techniczną do nauki zdalnej, zostało przeznaczonych 370 mln złotych. A teraz przeznaczamy kolejne 300 mln złotych na naukę zdalną dla szkół - oświadczył Morawiecki.

Strategia i plany rządu na nadchodzące tygodnie, jak dalej walczyć z COVID-19

Dzisiaj walka z epidemią, ale jednocześnie obrona gospodarki i miejsc pracy jest polską racja stanu; dlatego warto, by ponad podziałami, w duchu solidarności, walczyć z COVID-19 - powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Premier krytykował zarówno tych, którzy - jak mówił - chcą doprowadzić do całkowitego lockdownu i wzywają do jak największych wydatków tylko po to, by doprowadzić do zapaści finansowej i tych, którzy chcą zignorować COVID-19, by nie zaszkodzić gospodarce.

Przestrzegał przed tą ostatnią postawą, bo może ona doprowadzić do tego, że ostatecznie zamknięcie części gospodarki będzie dłuższe, głębsze i z większymi skutkami gospodarczymi”. „Dlatego ta droga środka jest tak potrzebna; odrzućmy ten dziwny sojusz skrajnych negacjonistów i tych, którzy proponują natychmiastowe zamknięcie gospodarki (…) idźmy drogą środka, ona jest najbezpieczniejsza - przekonywał szef rządu.

Dzisiaj walka z epidemią, ale jednocześnie obrona gospodarki, ochrona miejsc pracy - to jest nasza racja stanu, to jest polska racja stanu. Dlatego warto, by ponad tymi podziałami, w duchu solidarności, walczyć z COVID-19 - powiedział Morawiecki i dodał, że nie obieca, że „za parę miesięcy COVID-19 zniknie, bo tego nikt dzisiaj nie wie”.

Musimy nastawić się na dłuższą walkę. Może będzie kolejna fala, może będzie szczepionka, tego nie wiemy. Ale mogę obiecać, że zrobimy wszystko - jeśli popełnialiśmy jakieś błędy, to się do nich przyznajemy, kto nie popełnia błędów, niech pierwszy rzuci kamieniem. Zrobimy wszystko, żeby bronić naszych seniorów, chronić gospodarkę i chronić służbę zdrowia, chronić zdrowie i życie wszystkich naszych obywateli - powiedział premier.

Podkreślił, że najbliższe tygodnie, może nawet kwartały, w związku z walką z koronawirusem będą najtrudniejszym czasem dla Polski „od dziesięcioleci”.

mt/PAP

Powiązane tematy

Komentarze