
Łapówkarz Andrzej M. kazał żonie udawać prostytutkę by wyprać lewe pieniądze
Wielka kasa, wielka afera i życie ponad stan - tak wyglądała kariera Andrzeja M. uwikłanego w aferę w centrum projektów informatycznych, którą bada CBA. Andrzej M. zdaniem śledczych uczestniczył w największej aferze korupcyjnej w historii Polski. Jednocześnie by ukryć dochodu swojej żonie kazał udawać... prostytutkę. O sprawie informuje "Fakt".
Jak zeznał w śledztwie jeden ze świadków, dyrektor z resortu spraw wewnętrznych kazał swojej ślubnej mówić, że pieniądze, których pochodzenia nie był w stanie wytłumaczyć, pochodzą z prostytucji, którą ona uprawia!
Jak poznał swoją żonę Andrzej M.? Było to już podczas jego pobytu w MSW.
Ewa M. to druga żona byłego dyrektora CPI. Poznał ją, gdy była sekretarką. Dla niej rozwiódł się z żoną. Jak mówiła nam osoba znająca Andrzeja M., to właśnie po związaniu się z młodszą kobietą dyrektor został łapówkarzem – przynajmniej na tak ogromną skalę.
Teraz Andrzej M. został zatrzymany. Podobno "sypie" kolegów. To wyjaśnia prawdziwy popłoch wśród urzędników.
Fakt.pl/ as/