Informacje

Prof. Gertruda Uścińska  / autor: PAP
Prof. Gertruda Uścińska / autor: PAP

Szefowa ZUS: Najniższa emerytura wyniosła... 3 grosze! "Konieczne zmiany"

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 18 lutego 2021, 21:00

  • 0
  • Powiększ tekst

Najniższa emerytura w styczniu 2021 r. wyniosła 3 grosze, podczas gdy obsługa konta takiego emeryta kosztuje ZUS 150 zł, a przelew 7,5 zł. Dlatego też szefowa Zakładu, prof. Gertruda Uścińska, zaapelowała o zmianę prawa w emeryturach niższych niż minimalne. - Trzeba to przerwać. To jest nieporozumienie - przekonywała. Czy rzeczywiście mamy z nimi problem?

Prof. Gertruda Uścińska, szefowa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wraz z prof. Marcinem Kawińskim z Katedry Ubezpieczenia Społecznego SGH wzięli w czwartek udział w debacie Szkoły Głównej Handlowej pod tytułem „Ubezpieczenia społeczne – czas próby”.

Pod koniec rozmowy temat zszedł na dość ciekawy wątek tzw. groszowych emerytur, czyli niższych niż ustawowe minimum (od marca 2021 r. będzie to 1250,88 zł brutto). Okazuje się, że prezes ZUS ma w tym zakresie jasno sprecyzowane zdanie i nie jest ono pozytywne.

-Ja co miesiąc podpisuję zestawienie emerytur w Polsce, które później wysyłamy do różnych organów państwowych. Za styczeń 2021 r. najniższa emerytura wyniosła 3 grosze. To był więc efekt jednej, incydentalnie zapłaconej składki. A koszt obsługi takiego konta wynosi 150 zł, a 7,5 zł kosztuje nas przelew. W przyszłym roku koszt przelewu wyniesie 10 zł - argumentowała prof. Uścińska.

Jej zdaniem emerytury groszowe są więc kwestią „absolutnie wymagającą zmian polskiego prawa”.

-To jest rozwiązanie błędne, aby jedna składka otwierała prawo do emerytury, jeśli osiągnie się odpowiedni wiek. Powinno się ustanowić pewien staż pracy, tak jak to jest w krajach UE. Może to być 5, 10, czy 15 lat, bądź powinna być to kwestia uzbierania jakiegoś minimalnego kapitału emerytalnego - mówiła.

Jak wskazała, obecnie ok. 350 tys. osób pobiera emeryturę niższą niż minimalna. Znacząca większość tych osób ma emeryturę powyżej 500 zł. Mimo to osób, które nie składkują do systemu przybywa.

Zdanie prof. Gertrudy Uścińskiej, problem groszowych emerytur będzie narastał. Prognozy mówią, że za dziesięć lat liczba osób otrzymujących takie świadczenia podwoi się.

Czytaj też: Port Gdańsk umacnia pozycję na Bałtyku!

businessinsider.com.pl/kp

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze