Informacje

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay.com

Sezon narciarski w cieniu pandemii

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 10 marca 2021, 16:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Rok temu wśród narciarzy decydujących się na zagraniczne wyjazdy królowały Włochy i Austria. W tym roku aż 69 proc. z nich wybrało się na narty do Szwajcarii. Przez długi czas to właśnie tamtejsze Alpy były jedynym miejscem w Europie z czynnymi stokami

Miniony sezon narciarski różnił się od tych, które do tej pory znaliśmy. Większość europejskich krajów zamknęła stoki, odwoływane były loty, wymagano kwarantanny lub negatywnych testów na obecność koronawirusa. Eksperci rankomat.pl na podstawie kalkulacji ubezpieczeń narciarskich przeanalizowali, co jeszcze zmieniła pandemia w sezonie zimowym 2020/2021.

Szwajcaria i długo, długo nic

Przez długi czas narciarze nie mogli planować zimowego odpoczynku w Polsce. Także wiele innych państw w Europie zamknęło swoje stoki. Jedyną możliwością był wyjazd do Szwajcarii - i to potwierdzają dane. Aż 69 proc. amatorów zagranicznego narciarstwa, jako kierunek wyjazdu wskazało właśnie ten alpejski kraj. Na drugim miejscu znalazła się Austria, mając jedynie 7 proc. wskazań. Włochy i Słowację wybrało po 4 proc. narciarzy. W top 5 znalazła się także Ukraina, gdzie na narty zdecydowało się 3 proc. osób. Ten ostatni kraj również dawał możliwość swobodnego szusowania po stokach i wjazdu do kraju przez pewien czas.

Zupełnie inaczej wyglądało to rok temu. Narciarze najczęściej wyjeżdżali do  Włoch (25 proc.), Austrii (24 proc.) i Czech (22 proc.). Szwajcarię wybrało wówczas tylko 2 proc. z nich, co dało jej dopiero 6 miejsce wśród najpopularniejszych kierunków. W tegorocznym zestawieniu pojawiły się za to kraje, takie jak Szwecja, Norwegia, Bułgaria czy Turcja, które w poprzednich latach w ogóle nie znajdowały się na liście narciarskich destynacji.

Narty najpopularniejsze wśród 30 i 40-latków

Najchętniej na zagraniczne stoki wybierali się narciarze z grupy wiekowej 40-49 lat - to aż 31 proc. wszystkich osób deklarujących wyjazdy zimowe. Nieco mniej licznie reprezentowani byli trzydziestolatkowie (26 proc.) oraz dwudziestolatkowie (18 proc.). W tegorocznym sezonie szusowało także 13 proc. osób w przedziale wiekowym 50-59 lat. Najrzadziej na narty wyjeżdżały dzieci i młodzieży do 18 roku życia (5 proc.) oraz seniorzy 60 proc. (7 proc.).

Pandemia zmieniła więc także rozkład wieku wyjeżdżających. Dorośli w większości wybierali się na narty bez dzieci. Podczas gdy rok temu 27 proc. narciarzy stanowiły osoby z grupy wiekowej 0-18, a kolejne 27% czterdziestolatkowie.

Na narty najchętniej solo lub w parze

Tak jak każdego roku najwięcej wyjazdów deklarowanych było jako wyjazd w pojedynkę - to aż 38 proc. wszystkich kalkulacji. 25 proc. narciarzy zamierzało wyjechać na narty z drugą osobą. Sporo osób wyjeżdżających w większych grupach – łącznie aż 35 proc. zadeklarowało podróż w konfiguracji 2 + jedna, dwie lub trzy osoby towarzyszące. Tylko 2 proc. kalkulacji dotyczyła wyjazdów dla grupy większej niż 6 osób.

Ubezpieczenie kupujemy na ostatnią chwilę

Aż 25 proc. narciarzy kupowało ubezpieczenie dzień przed wyjazdem. 21 proc. planowało zakup polisy z wyprzedzeniem – przynajmniej od 4 do 8 dni przed podróżą. Spora grupa osób kupowała ją na dwa (16 proc.) lub trzy (10 proc.) dni przed wyjazdem. Tylko 8 proc. zdecydowało się na zakup ubezpieczenia w dniu podróży.

Na narty powyżej 4 dni

Pandemia sprawiła, że najchętniej wybieraliśmy się na wyjazdy kilkudniowe. 73 proc. narciarzy zdecydowało się na urlop zimowy od 4 do 9 dni. Krótkie wyjazdy (od 1 do 3 dni) zaplanowało jedynie 17 proc. z nich. Tylko 10 proc. narciarzy zdecydowało się na dłuższe podróże.

Urlop zaczynał się w weekend

Narciarze przedłużali zimowe wyjazdy, decydując się na rozpoczęcie podróży od soboty (37 proc.) lub niedzieli (22 proc.). 14 proc.miłośników jazdy na nartach wyjeżdżało w piątek. Najrzadziej wyjeżdżano we wtorki (4 proc.) i środy (5 proc.).

Polisa na narty od 6 zł dziennie

Najmniej za ubezpieczenie na narty płacili szusujący na Ukrainie (6,04 zł/dzień). Najwięcej na zakup polisy przeznaczono na zakup polisy do Włoch (11,9 zł/dzień). Ponad 9 zł płacili wyjeżdżający do Austrii i Słowacji. Nieco ponad 10 zł kosztowało ubezpieczenie do Szwajcarii.

Najtańsze ubezpieczenie na narty można znaleźć już od 3,4 zł dziennie. Biorąc pod uwagę średnią cenę ubezpieczenia widać, że klienci rankomat.pl decydowali się na rozbudowane pakiety zapewniające szerszą ochronę - komentuje Robert Pelczar, ekspert ds. ubezpieczeń turystycznych w rankomat.pl. - Takie polisy zapewniają wysokie sumy gwarantowane ubezpieczenia od kosztów leczenia czy NNW. - dodaje.

Koronawirus wpłynął na plany narciarzy

Narciarze praktycznie przez cały sezon nie mogli w tym roku korzystać z ulubionych stoków we Włoszech czy Austrii. Wyjeżdżali rzadziej i na krócej, musieli liczyć się z obostrzeniami, reżimem sanitarnym czy ryzykiem kwarantanny po powrocie do kraju. Pozostaje liczyć na to, że za rok los będzie bardziej łaskawy dla miłośników jazdy na deskach.

Czytaj też: Mafijne związki znanego projektanta mody?

Mat. Pras./KG

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze