Informacje

pandemia koronawirusa w Kraju Kwitnącej Wisni / autor: fotoserwis PAP
pandemia koronawirusa w Kraju Kwitnącej Wisni / autor: fotoserwis PAP

Odsetek zaszczepionych w Japonii wynosi 1,1 proc. Czy to się zmieni?

Marcin Tronowicz

Marcin Tronowicz

  • Opublikowano: 3 maja 2021, 22:00

  • 2
  • Powiększ tekst

Japonia nie może pochwalić się sprawnością przeprowadzenia procesu szczepień, organizacja którego wywoływałaby zazdrość innych państw świata. W Kraju Kwitnącej Wiśni zaszczepiono dotąd 1,1 proc. populacji – informował dziennik the Japan Times w ostatnią środę dodając, że Japonia zajmuje ostatnie, 37. miejsce wśród wszystkich członków skupionych w OECD pod względem tempa szczepień

Kilka czynników sprawia jednak, że można byłoby wyobrazić sobie zdecydowanie szybsze tempo szczepień w Japonii. Przemawiałyby za tym powszechna dostępność służby zdrowia i zaawansowanych, innowacyjnych środków farmaceutycznych, znaczny odsetek emerytów i ludzi starszych wśród populacji oraz nadchodzące Igrzyska Olimpijskie – informuje the Japan Times.

Dziennik porównał słaby odsetek zaszczepionych przeciwko koronawirusowi Japończyków do 36-procent zaszczepionych Amerykanów i 35-procent Brytyjczyków. Nie dziwi więc, że w tempie zaszczepienia populacji Japonia pozostaje w tyle za Chinami, Singapurem, czy Koreą Południową.

Z pewnością jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest dobre zdrowie, jakim powszechnie cieszą się Japończycy, oraz ich wysoka odporność na infekcje. Może ona wynikać ze specyficznej japońskiej diety, dobrych nawyków żywieniowych, nawyku nieprzejadania się i w związku z tym braku powszechnych problemów z otyłością, a także faktu, że społeczeństwo japońskie ma zwyczaj dbania o dobrą kondycję fizyczną.

Do niedawna także Japończycy mogli mieć satysfakcję, że odpowiedź ich społeczeństwa na pandemię była lepsza niż w przypadku Stanów Zjednoczonych i wielu innych krajów. W Japonii nie doszło bowiem do gwałtownego wzrostu zakażeń i zgonów - ich procentowy poziom był znacznie niższy niż w krajach Zachodu. Obecnie jednak w szybkim tempie zbliża się Olimpiada. Ostatnio także premier Japonii Joshihide Suga ogłosił, że w niektórych częściach kraju dochodzi do nowej fali infekcji.

Tymczasem do Olimpiady zostały 3 miesiące. Niski w porównaniu do innych krajów wysokorozwiniętych odsetek szczepień ludności sprawia, że w społeczeństwie zaczyna narastać frustracja oraz presja na rząd, aby zapełnił skuteczną ochronę przed koronawirusem w szybszym niż dotąd tempie.

Jak podał the Japan Times, premier Suga przekazał niedawno wytyczne ministrowi obrony, aby przy użyciu Sił Samoobrony zorganizował w Tokio dla ludności masowe centrum szczepień, po raz pierwszy angażując w proces zasoby rządowe. Dotąd za szczepienia odpowiadały wyłącznie władze samorządowe.

Z przeprowadzonych w ostatnich miesiącach w kraju sondaży wynika, że 80 proc. ludności Japonii chce poddać się szczepieniom, a blisko połowa z nich opowiedziała się w sondażu przeprowadzonym przez Ipsos i Światowe Forum Ekonomiczne, że dałaby się zaszczepić w ciągu miesiąca, gdyby tylko istniała taka możliwość.

Z danych opublikowanych w marcu wynika, że do Japonii dotarło około 15 milionów dawek szczepionki firmy Pfizer.

Czytaj też: Japonia zatwierdziła pierwszą szczepionkę na koronawirusa

Czytaj tez: UE chce współtworzyć przeciwwagę dla Chin w Azji Południowo-Wschodniej

Powiązane tematy

Komentarze