Informacje

prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego / autor: Fratria
prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego / autor: Fratria

Glapiński: Gotówka musi mieć swoje miejsce. Proszę o jej docenienie

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 22 czerwca 2021, 19:56

    Aktualizacja: 23 czerwca 2021, 01:00

  • 0
  • Powiększ tekst

To był trudny rok dla przedsiębiorców, obywateli i tragiczny dla tych, których musieliśmy pożegnać. To tragiczne żniwo. Na początku kryzysu pandemicznego był duży stopień niepewności. Lęk był nawet przesadzony. Wszyscy bali się jeszcze gorszego scenariusza. Wykonywano wiele nerwowych ruchów. My byliśmy zobowiązani, żeby być przygotowanym na każdy scenariusz - mówił prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego podczas gali „Gazety Bankowej”

Redakcja „Gazety Bankowej postanowiła przyznać w tym roku nagrodę specjalną Bankowego Menedżera Roku 2020. Otrzymał ją prof. Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego.

Nie tylko martwimy się o swoje wyniki, jako bank ale o całą substancję państwową. Jesteśmy odpowiedzialni za funkcjonowanie finansów. Pamiętają Państwo co się działo z kolejkami do bankomatów, wycofywaniem depozytów… nas to nie zaskoczyło. Choć skala zawsze jest zagadką. Kilkukrotnie publicznie to powiedziałem, co w niektórych mediach było wyśmiane - że pieniędzy NBP wystarczy. Było to po to, by powstrzymać panikę - podkreślił.

Czytaj też: Prezes NBP z nagrodą specjalną „Gazety Bankowej”!

Narodowy Bank Polski musi być przygotowany, jesteśmy gotowi także na wiele innych scenariuszy. Takich, w których niesie się zagrożenie w dziedzinach. Przykładowo przygotowywanie środków z zakresu cyberbezpieczeństwa. Szczerze mówiąc, braliśmy pod uwagę inny kryzys, raczej o pandemii nikt nie myślał. Raczej o nowym rodzaju kryzysu finansowego. Dokładniej mówiąc o ogromnej ilości pieniądza, który został „wydrukowany” w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Nie mniej - duża część przygotowań jest analogiczna do każdej sytuacji - mówił Glapiński.

Prezes NBP odniósł się także do bezpieczeństwa gotówki i cyberbezpieczeństwa.

Musieliśmy szybciej niż inni zabezpieczyć bezpieczeństwo samego banku. Wyobraźcie sobie w jakim stanie anarchii kraj byłby, gdyby zatrzymały się wszelkie płatności. Tu jeszcze raz zwrócę uwagę na płatności cyfrowe. Dlatego proszę o docenienie funkcji gotówki. Ale przy tym chcę zastrzec, nie chcemy zablokować płatności cyfrowych. Dalej mogą się rozwijać. Gotówka musi mieć swoje miejsce. Rozmawiałem z prezesem banku szwedzkiego, tam gotówka właściwie znika. Wbrew temu co się w Polsce powtarza - to się działo wbrew bankowi Szwecji. Stawał sobie sprawę jakie mogą mieć konsekwencje. Są teraz w trudnej sytuacji, są szczególnie krajem narażonym na atak cybernetycznym. Albo nawet awarię - stwierdził.

Jak kryzys pandemiczny nastąpił, to wielu pracowników NBP poczuło swego rodzaju dreszczyk emocji, że „o, sprawdzimy się w boju”. To czarny żart. Negatywny aspekt pandemii wszystko zaciemnia. Ale tak było. To ogromna praca, która została dokonana. Przygotowanie prawnej infrastruktury, technicznej… do tego, co mówimy operacjami strukturalnymi na rynku papierów wartościowych. Już prezes Belka chciał się do tego przygotowywać, ale z różnych powodów się nie udało. Jakby kryzys był trzy razy głębszy, to też byśmy go pokonali. Nasz system bankowy też jest wspaniale przygotowany - powiedział Glapiński.

System finansowy w Polsce jest na dobrym, wysokim poziomie. Dotyczy to też banków spółdzielczych, wbrew temu co się słyszy. Wchodzą w cyfrowy świat, podnoszą jakość pracy. To ciągły rozwój, póki istnieją banki. Stan budżetu jest wyjątkowo dobry jak na tą sytuacje, rezerwy są ogromne. Wszystko jest przygotowane, by wrócić do ponownego wzrostu gospodarczego. W następnym kwartale jeszcze może być 10 proc. wzrostu. Wbrew przewidywaniom, mimo odpływu pracowników z Ukrainy, wzrósł przypływ tych z Białorusi. Nie ma zagrożenia - ocenia prezes NBP.

W wypowiedzi nie zabrakło także tematu inflacji.

Jesteśmy w identycznej sytuacji, jak System Rezerw Federalnych w USA, jak Europejski Bank Centralny, wszystkie inne banki europejskiej, które dla nas mogą być odniesieniem. (…) W tej chwili mamy taką sytuację, że mniej więcej prawie z dokładnością do 0,1 proc. za wzrost cen odpowiadają czynniki podażowe, zewnętrzne. (…) Poza jednorazową podwyżką cen odbioru śmieci, co moim zdaniem jest skandalem. (…) Nie powinno tak być, to pokazuje słabość państwa. Ale w połowie wzrost cen spowodowany jest szokami podażowymi. (…) To co jest przedmiotem, na który oddziałuje polityka NBP znajduje się poniżej 0,1 poniżej celu inflacyjnego. Byłoby absurdem, gdybyśmy na to reagowali. Tak robi każdy rozsądny bank centralny. FED czy EBC wprost mówi, my może w bardziej stonowany sposób. Że musimy czekać aż gospodarka wydobędzie się z pandemii. I wtedy do procesów inflacyjnych zaczynamy mieć normalny stosunek. Ale o i tak nie jest aktualny moment. Nas obowiązuje obserwacja kolejnych kwartałów. Czy będzie tak, że rozwój po kryzysie będzie tak dynamiczny i przyrost dochodów, że będziemy mieli wybuch popytowy na rynku. My musimy odpowiednio wcześniej zadziałać polityką pieniężną. Szukamy tych sygnałów. Ale to daleko, nie teraz - tłumaczył.

Czy mamy już boom na rynku nieruchomości? Nie. To jeszcze nie jest ten moment. Ale obserwujemy uważnie co tam się dzieje, na rynku kredytów także. Jestem przekonany, że nie będziemy opóźnieni w reakcji. A odnośnie kredytów frankowych czekamy cały czas na wyrok sądu. Co roku problem kredytów frankowych jest niższy. Wiadomo, że jaki wyrok Sąd Najwyższy wyda to będzie krytykowany. Początkowo wydawał spostrzeżenia, iż nie będzie komunikował wyroków z NBP. Ale minęło jednak wiele czasu i zwrócił się do nas z taką opinią. Nie mogą oczekiwać, że zdejmiemy z nich odpowiedzialność. Możemy powiedzieć jaka jest alternatywa, jak coś się gdzieś robi. Ale to wszystko leży w kwestii prawników - uważa Glapiński.

Czytaj też: „Gazeta Bankowa” nagrodziła banki

Poczucie społecznej odpowiedzialności zarządów banków - w Polsce dobrze to wygląda. Ale Wy macie to dobrowolnie, jako obywatele. To jest wyzwanie dla komercyjnych banków. Dla NBP jest inaczej. Dla nas społeczna odpowiedzialność jest najważniejszym celem. Potem są inne. To wydarza się przy okazji. Zysk idzie do budżetu i jest dzielony między obywatelami - podsumował prezes NBP.

Czytaj też: TechnoBiznes 2021: Konkursy technologiczne „Gazety Bankowej” rozstrzygnięte

KG

Powiązane tematy

Komentarze