Opinie

Franki szwajcarskie  / autor: Pixabay
Franki szwajcarskie / autor: Pixabay

Rekordowa wygrana frankowiczów: ponad 5 mln zł!

Krzysztof Oppenheim

Krzysztof Oppenheim

jest ekspertem finansowym w sprawach kredytów hipotecznych, restrukturyzacji i konsolidacji zobowiązań. Związany z bankowością od 1993 r. Specjalizuje się także m.in. w upadłości konsumenckiej oraz pomocy frankowiczom. Od 2016 r. zajmuje się działalnością antywindykacyjną

  • Opublikowano: 14 lipca 2020, 12:30

  • 0
  • Powiększ tekst

Opisana sprawa może przejść do historii sporów frankowiczów z bankami. Rekordowa wygrana: sąd pierwszej instancji oddalił pozew na 4.2  mln zł, (wraz z odsetkami było to ponad 5 mln zł). Na dodatek wydarzyło się to już na pierwszej rozprawie! Zdarzenie to miało miejsce w dniu 24 czerwca b.r., sprawa była rozpoznawana przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Powyższe oznacza, że linia orzecznicza, a przede wszystkim – konkretne wyroki stają się coraz bardziej przewidywalne. Czyli sędziowie poznali się już wystarczająco dobrze na nieuczciwych zapisach w umowach „frankowych” i nie mają żadnych wątpliwości, po czyjej stronie jest racja. Nawet jak waży się sprawa o tak ogromną kwotę – w tym wypadku było to ponad 5 mln zł!

W rolach głównych wystąpili

Czas przedstawić bohaterów tej błyskawicznej wojny. Z pewnością bohaterem można uznać sędziego, któremu nie drgnęła ręka w tak odważnym orzeczeniu: wyrok ten wydał Sędzia Rafał Schmidt. Pełnomocnikiem zwycięskich frankowiczów (Państwo K. – małżeństwo przedsiębiorców z Warszawy) jest radca prawny Magdalena Pledziewicz z toruńskiej Kancelarii Pledziewicz. Kancelaria ta  znana jest z wielu wygranych spraw, gdzie drugą stroną był bank lub inny podmiot z sektora finansowego.

Przegranym w tym postępowaniu był Getin Noble Bank S.A., który pozwał Państwa K. pod koniec 2018 roku, ze względu na niemożność spłaty horrendalnie wysokich rat. Dodać trzeba, że wyjściowo kredyt ten został udzielony na kwotę ok. 2 mln zł. Przez kolejne lata regularnej spłaty Państwo K. zanieśli do Getin Banku ponad 1 mln zł, a i tak – wedle banku – pozostało im do spłaty grubo ponad 4  mln zł. Doliczając odsetki karne z tytuły braku spłaty, bank wyliczał ten „dług” - wedle stanu na dzień rozprawy - na ponad 5 mln zł!

W uzasadnieniu ustnym wyroku z dnia 24 czerwca, Sędzia Rafał Schmidt stwierdził, bez najmniejszych wątpliwości, że powództwo zasługiwało na oddalenie z powodu nieważności umowy kredytu CHF. W tymże uzasadnieniu sędzia podniósł kwestię, że skoro nieruchomość była kupiona na cele mieszkaniowe to pozwani są konsumentami i umowę można badać pod kątem zawarcia w niej klauzul niedozwolonych.

Sprawa była – wedle Sądu – jak widać, nader oczywista, dlatego też zakończyła się już na pierwszej rozprawie. Co ciekawe: ze strony powoda, czyli Getin Noble Banku S.A. – NIKT nie stawił się na rozprawie…

Kosił frank razy kilka ….

Warto jeszcze zwrócić uwagę na inny, bardzo ciekawy aspekt tej sprawy. Państwo K. stali się ofiarami dwóch kolejnych skoków kursu franka, tj. tego z 2008 roku oraz po „czarnym czwartku” – czyli ze stycznia 2015 roku. Oprócz kredytu w Getin Banku, mieli także inny „frankowy”. W pewnym momencie z tytułu tych dwóch zadłużeń, banki żądały od nich spłaty łącznie ponad 6 mln zł.

W konsekwencji, pomimo faktu, że ich finansowe sprawy nie wyglądały źle, po prostu nie mieli żadnych szans, aby „dogonić” koszty stale rosnących rat. Przez pewien czas liczyli na systemowe rozwiązanie problemu frankowiczów, ale - nie doczekali się.

Siła dobrego na jednego złego

Sukces w nierównej walce Państwa K. z Getin Bankiem był po części pracą zespołową. Kredytobiorcy przez pewien czas szukali pomocy w kilku kancelariach prawnych w zakresie ich sporów z bankami. Jednak ze względu na bardzo wysokie koszty prowadzenia tych spraw, nie byli w stanie podjąć takiej walki.

„Ostatnią deską ratunku” był dla Państwa K. kontakt ze Stowarzyszeniem „Stop Bankowemu Bezprawiu”. Choćby ze względu na możliwość zastosowania niekonwencjonalnych rozwiązań, tj. nie tylko wejścia w proste (ale kosztowne) procesy przeciwko dwóm bankom. Brana była również pod uwagę ewentualność upadłości konsumenckiej. Możliwości było kilka, ale trzeba była wybrać jedną z metod działania.

Celem konsultacji nad tym skomplikowanym przypadkiem Stowarzyszenie SBB, skierowało tychże frankowiczów do mojej Kancelarii. Było to na początku 2019 roku. W owym czasie Państwo K. najbardziej przychylali się do upadłości konsumenckiej (obojga małżonków). Po zapoznaniu się ze sprawą, uznałem jednak, że w tym przypadku, istnieje bardzo duża szansa na wygraną sprawy z Getin Bankiem. Tym samym odradziłem klientom ubieganie się o upadłość konsumencką, radząc podjęcie walki z kredytodawcami. Udało nam się także uzgodnić możliwość dogodnych rozliczeń, dzięki podjęciu współpracy w tym zakresie z Kancelarią Pledziewicz. Jak widać ten kierunek działania, który zaakceptowali klienci, okazał się optymalną drogą.

Na dobry koniec…

Warto z opisanej powyżej historii wyciągnąć kilka ważnych wniosków. Co najważniejsze: w każdej sprawie frankowiczów podstawą jest pełna analiza sytuacji kredytobiorców, a nie tylko „wgryzanie się” w treść ich umowy z bankiem. Druga bardzo ważna kwestia, która również wynika z moich doświadczeń w sporach frankowych: w wielu przypadkach prowadzenie danej sprawy to działanie zespołowe, a nie solowy popis prawnika, który się tejże sprawy podejmie. I coś jeszcze, na koniec, ku pokrzepieniu serc: nie ma sytuacji beznadziejnych! Zawsze są rozwiązania lepsze i gorsze, a upadłość konsumencka, o ile dłużnik jest posiadaczem nieruchomości, powinna zawsze być wyjściem ostatecznym. To jest, kiedy rzeczywiście wszystkie inne drogi działania zawiodły.

Czytaj takze: PKO BP: Widzimy możliwość zawierania ugód ws. frankowiczów

Czytaj także: Rzecznik Finansowy będzie częściej opiniował sprawy frankowiczów


Krzysztof OPPENHEIM: ekspert finansowy, związany z bankowością od 1993 r. Specjalizuje się także m.in. w antywindykacji, pomocy frankowiczom oraz w upadłości konsumenckiej. Założyciel Fundacji Praw Dłużnika „Dłużnik też Człowiek”

Powiązane tematy

Komentarze