Analizy
Doprowadzenie systemu kaucyjnego do pełnej funkcjonalności potrwa do końca 2026 roku / autor: Pixabay
Doprowadzenie systemu kaucyjnego do pełnej funkcjonalności potrwa do końca 2026 roku / autor: Pixabay

TYLKO U NAS

System kaucyjny: czy możemy się uczyć z doświadczeń innych krajów?

Grzegorz Szafraniec

Grzegorz Szafraniec

Dziennikarz gospodarczy i publicysta z ponad 20-letnim doświadczeniem. Redaktor naczelny kilku uznanych miesięczników, głównie z sektora handlu i FMCG. Twórca największego portalu internetowego w sektorze retail – wiadomoscihandlowe.pl. Wydawca programów gospodarczych w TVP S.A. oraz Forum Ekonomicznego w Karpaczu w 2023 r.

  • Opublikowano: 6 marca 2026, 07:20

    Aktualizacja: 6 marca 2026, 11:41

  • Powiększ tekst

System kaucyjny w Polsce, wprowadzony formalnie w październiku 2025 r. i rozszerzany od 1 stycznia 2026 r., boryka się z licznymi problemami technicznymi, organizacyjnymi i wizerunkowymi. Cel był szczytny (m.in. walka z zaśmiecaniem osiedli, przydrożnych rowów czy lasów oraz wykorzystanie potencjału odpadów opakowaniowych oraz danie im drugiego życia. Samo wdrożenie systemu wywołało jednak chaos, na który skarżą się zarówno konsumenci, jak i sprzedawcy. Co poszło nie tak? Jak da się naprawić błędy, które popełniono? Czy rzeczywiście jest aż tak źle? A może wad jest kilka, a zalet długa lista?

Po miesiącach niepewności i przesunięciu terminu startu z początku 2025 roku na październik, system kaucyjny wreszcie stał się faktem (tak naprawdę osiągnął zdolność operacyjną dopiero w styczniu br.). Obecnie dotyczy on plastikowych butelek typu PET o pojemności do 3 litrów, puszek aluminiowych i szklanych. Głównym celem wprowadzenia tych zmian jest realizacja wyśrubowanych norm unijnych – do 2029 roku musimy zbierać selektywnie aż 90 proc. opakowań po napojach (dwa razy więcej niż teraz). Cel bardzo ambitny, ale wciąż możliwy do osiągnięcia – oczywiście przy pełnej determinacji wszystkich podmiotów tworzących system.

Siedmiu operatorów

Zgodnie z informacjami z końca 2025 roku, zezwolenia na prowadzenie systemu posiada siedmiu operatorów. Wszystkie są spółkami akcyjnymi. Prawo obliguje je do zawarcia umowy międzyoperatorskiej, która reguluje warunki rozliczania kaucji oraz wymianę opakowań.

Wielka improwizacja

Zdaniem ekspertów z firmy doradczej EY, doprowadzenie systemu kaucyjnego do pełnej funkcjonalności potrwa do końca 2026 roku. Tymczasem w sklepach wciąż mogą znajdować się jeszcze napoje w butelkach i puszkach bez znaku kaucji, ale z czasem zwrotne butelki czy puszki staną się jedynymi dostępnymi. Producenci mogli bowiem wprowadzać na rynek towary w opakowaniach niekaucyjnych tylko do końca ub.r. Teraz już nie ma takiej możliwości.

Jak to działa?

System kaucyjny polega na pobieraniu kaucji od każdego napoju sprzedawanego w opakowaniu objętym systemem. Konsument odzyskuje ją po zwrocie pustej butelki lub puszki w sklepie uczestniczącym w programie. Co istotne, do odebrania kaucji nie jest wymagany paragon potwierdzający zakup. Oddawane opakowania muszą być puste, nie mogą być zgniecione i powinny posiadać czytelny kod kreskowy oraz oznaczenie systemu kaucyjnego na etykiecie. Kaucja jest wykazywana na paragonie jako osobna pozycja. Plastikowe butelki i puszki, które nie mają oznaczenia systemu kaucyjnego, nadal należy wyrzucać do żółtych pojemników przeznaczonych na odpady z tworzyw sztucznych i metalu.

Choroby „wieku dziecięcego”

Choć system funkcjonuje dopiero od kilku miesięcy, masowo pojawiają się sygnały o niedociągnięciach. Najczęściej wskazywane problemy dotyczą awarii automatów przyjmujących opakowania, trudności z rozliczaniem kaucji czy sytuacji, w których klienci zamiast zwrotu pieniędzy otrzymują bony do wykorzystania w sklepach.

Część trudności wynika z organizacji samego systemu. Operatorzy, dostawcy automatów i sieci handlowe wdrażali go w różnym tempie, co przełożyło się na brak pełnej synchronizacji na poziomie informatyki. Jednym z częściej wskazywanych problemów jest sytuacja, w której automat nie rozpoznaje opakowania należącego do systemu, ponieważ jego dane nie są jeszcze dostępne we wszystkich bazach.

Co i jak można poprawić?

Zdaniem obserwatorów rynku, jednym z kluczowych elementów poprawy działania systemu powinno być uproszczenie sposobu zwrotu pieniędzy. Chodzi przede wszystkim o zapewnienie konsumentom możliwości łatwego odzyskania gotówki lub szybkiego przelewu środków bezpośrednio na konto. W praktyce oznaczałoby to ograniczenie stosowania bonów do wykorzystania przy zakupach. Dla wielu klientów są one mniej wygodne niż bezpośredni zwrot kaucji, a ich eliminacja mogłaby znacząco poprawić odbiór społeczny całego systemu.

System kaucyjny w Polsce wciąż znajduje się w fazie „docierania się”, a jego pełne funkcjonowanie napotyka na opór wynikający z braku zadowalającej infrastruktury i niskiej świadomości społecznej (szczególnie w mniejszych miastach i na wsi). Wydaje, się jednak, że po początkowym szoku, sytuacja zaczyna się powoli poprawiać, a klienci już mniej boją się butelkomatów. Dobrą robotę wykonują też sieci handlowe – szczególnie te największe, jak Biedronka czy Lidl.

Biedronka ma już ponad 2000 butelkomatów

Sieć Biedronka poinformowała, że liczba automatycznych butelkomatów w jej sklepach przekroczyła 2 tys. Tym samym jest to największa sieć recyklomatów w Polsce zbudowana od startu systemu kaucyjnego. Nie składamy broni. Chcemy, żeby takie urządzenia stanęły przy każdym sklepie, w przypadku którego będzie to możliwe od strony technicznej i logistycznej – zapowiadają przedstawiciele portugalskiego operatora. Butelkomaty Biedronki znajdują się głównie na przysklepowych parkingach. Daje to możliwość oddania do recyklingu opakowań zarówno podczas codziennych zakupów, jak i po zamknięciu placówki. Od momentu uruchomienia zbiórki butelek i puszek klienci Biedronki zwrócili już łącznie 53,5 mln opakowań.

Śląsk, Mazowsze i Małopolska w czubie

Dane pokazują, że w przypadku Biedronki największa liczba zwrotów pochodzi z woj. śląskiego, a w pierwszej trójce znalazły się także województwa mazowieckie i małopolskie – z największym wynikiem w Warszawie. Natomiast najmniej zwrotów odnotowano w województwach opolskim i lubuskim. Jednocześnie dane sieci handlowej wskazują na dynamikę przyrostu liczby opakowań oddawanych w ramach systemu kaucyjnego. Między grudniem 2025 r. a lutym 2026 roku liczba opakowań zebranych w Biedronkach wzrosła aż o 1836 proc. Oto jak zwiększała się w ostatnich miesiącach:

grudzień 2025 r. – 0,183 tys.,

styczeń 2026 r. – 8,46 mln,

luty 2026 r. – 39,41 mln.

Rekordowe kaucje – gdzie wypłacono najwięcej?

Dane z dwóch największych sieci dyskontowych obrazują to, jak Polacy reagują na kaucję za butelki i puszki. Biedronka podaje, że średnia wartość vouchera za zwrot opłaty kaucyjnej w całej sieci wynosi obecnie 5,80 zł. Dotyczy to zarówno zbiórki automatycznej, jak i manualnej.

Sieć wskazuje na klientów-rekordzistów. W przypadku butelkomatu najwyższa kaucja wyniosła 298 zł. Voucher o takiej wartości został wygenerowany w lutym 2026 roku w sklepie zlokalizowanym w Zakopanem przy ul. Jagiellońskiej. Z kolei ramach zbiórki manualnej poprzeczka zawieszona jest jeszcze wyżej. Chodzi o dyskont w Białce Tatrzańskiej przy ul. Środkowej. Jeden z klientów otrzymał tu zwrot kaucji w wysokości 367,50 zł. A to oznacza, że przyniósł do sklepu aż 735 opakowań!

270 milionów zwrotów w Lidlu

Z 270 milionów opakowań, które dotychczas przyjęła sieć Lidl, 195 milionów stanowiły butelki PET, a 75 milionów aluminiowe puszki. 50 z 270 milionów oddanych do recyklingu opakowań oznaczonych było logotypem systemu kaucyjnego, a generalnie tylko za nie butelkomat „płaci” się pozostałe 220 mln butelek i puszek. To efekt polityki handlowej Lidla, który zdecydował się przyjmować od klientów wszystkie opakowania plastikowe i aluminiowe. Regularna kaucja wynosi 50 groszy za sztukę, zaś teoretycznie bezzwrotne opakowania wyceniono na 10 groszy.

Jak to robią inni

W Europie systemy kaucyjne funkcjonują w 17 krajach (m.in. w Niemczech, Norwegii, Szwecji czy na Litwie), obejmując ponad 180 mln ludzi i osiągając wskaźniki zwrotu opakowań (butelki PET, puszki) sięgające 90-98 proc. Mechanizmy te opierają się na niewielkiej kaucji przy zakupie, zwracanej w sklepach lub przez butelkomaty.

Punktem odniesienia dla twórców rozwiązań usprawniających odbiór z rynku posegregowanych opakowań jest system rozwijany w Niemczech (od ponad dwóch dekad!).

Liderami selektywnej zbiórki opakowań w sklepach są kraje nordyckie (Norwegia, Szwecja, Finlandia, Dania) oraz bałtyckie (Litwa, Łotwa, Estonia). Za granicą kaucją zazwyczaj objęte są plastikowe butelki (PET), puszki aluminiowe, a w niektórych systemach również butelki szklane. Wysokość kaucji waha się zazwyczaj od 10 do 40 eurocentów. W większości krajów (np. Niemcy, Łotwa) funkcjonuje scentralizowany system zarządzany przez operatora wybranego przez producentów/państwo.

Zmiany, których nikt nie chce

A co u nas? Ministerstwo Klimatu i Środowiska szuka właśnie sposobów na uszczelnienie systemu kaucyjnego. Coraz częściej słychać także głosy, że może on przejść rewolucję i objąć kolejne produkty, m.in. tzw. małpki (szklane butelki po napojach alkoholowych o pojemności 100 i 200 ml). Do tej pory jednorazowe szkło było czarną dziurą systemu – masowo produkowane, błyskawicznie opróżniane i równie szybko porzucane w parkach czy lasach. Wejście w życie projektów, które są obecnie konsultowane pomiędzy resortami, mogłoby nie tylko zdemolować logistykę sklepów, ale również zmusić miliony Polek i Polaków do zmiany swoich przyzwyczajeń.

Ewentualne włączenie do systemu małpek dla handlowców oznaczałoby logistyczny koszmar. Małe butelki wymagają bowiem innych rozwiązań w recyklomatach, a ich przechowywanie w magazynach sklepów generuje dodatkowe koszty i problemy z czystością. Z tego powodu resort zapowiada dłuższe vacatio legis – przedsiębiorcy mieliby dostać czas na dostosowanie się do nowych realiów.

Mleczny spór z Brukselą

O ile w przypadku małpek panuje krucha zgoda co do efektu ekologicznego, o tyle kwestia opakowań po mleku i produktach mlecznych dzieli stanowiska Brukseli i Warszawy. Unijne rozporządzenie PPWR (Packaging and Packaging Waste Regulation) zakłada, że do 2030 roku takie opakowania powinny trafić do systemów kaucyjnych w całej Europie. Jak czytamy w serwisie bankier.pl, „Anita Sowińska zapowiada, że polski rząd będzie próbował przekonać UE, by nie włączać opakowań po mleku do systemu kaucyjnego”. Oby to się udało, bo „grzebanie” w mechanizmie który jeszcze nie okrzepł i którego działania w praktyce wszyscy dopiero się uczą, to klasyczny przepis na katastrofę.

Grzegorz Szafraniec, Wiadomości Agro telewizji wPolsce24;

Na podst.: Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Polskie Stowarzyszenie Zero Waste, wGospodarce.pl, Klub Jagielloński, PAP, wiadomoscihandlowe.pl, Bankier.pl, JMP Polska, Biedronka, Bankier,pl, Flickr

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Prezydent i prezes NBP ogłaszają „Polski SAFE 0 procent”

Gorąco w banku centralnym Europy. „Chodzi o oszczędności Polaków”

„Ursus” wraca nad Wisłę!

»»mObywatel niedobry, bo… polski? - oglądaj „Wiadomości” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych