Informacje
Jak to, przecież populistyczne obietnice Tuska były inne. Gdzie to paliwo po 5,19 zł za litr? / autor: Fratria, UOKiK
Jak to, przecież populistyczne obietnice Tuska były inne. Gdzie to paliwo po 5,19 zł za litr? / autor: Fratria, UOKiK

Ceny paliw poza kontrolą! UOKiK wkracza na stacje

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 6 marca 2026, 14:30

    Aktualizacja: 6 marca 2026, 14:37

  • Powiększ tekst

To koniec samowolki cenowej na stacjach paliw? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) oficjalnie reaguje na drastyczne podwyżki, które w ostatnich dniach zszokowały polskich kierowców. Po serii skarg i sygnałów o nagłych skokach cen na pylonach, kontrolerzy ruszają do akcji. Czy mamy do czynienia z nielegalną zmową cenową?

Nagły skok cen – co się dzieje na pylonach?

W ostatnich dniach paliwo w Polsce stało się jednym z najdroższych tematów rozmów przy rodzinnych stołach. Cena za litr popularnej „95-tki” i oleju napędowego w wielu regionach kraju przekroczyła bariery, które jeszcze niedawno wydawały się nie do pomyślenia.

Jak informują liczne portale internetowe, sytuacja stała się na tyle napięta, że interwencja państwowego regulatora stała się nieunikniona. W wielu regionach Polski paliwo kosztuje już ponad 7 złotych za litr, a przecież stacje wciąż korzystają z zasobów magazynowych zgromadzonych przed pocztkiem amerykańskiej interwencji w Iranie.

UOKiK sprawdza: Zmowa czy rynkowa konieczność?

Prezes UOKiK podjął decyzję o przyjrzeniu się mechanizmom kształtowania cen przez największych graczy na rynku. Urząd sprawdzi, czy obecne stawki są wynikiem realnych kosztów zakupu surowca i sytuacji geopolitycznej, czy też efektem niedozwolonych porozumień między sieciami stacji.

Na czym skupią się kontrolerzy?

Marże paliwowe: Czy stacje wykorzystują niepokój rynkowy do nadmiarowego podnoszenia marż?

Równoległość działań: Dlaczego na wielu stacjach ceny zmieniają się w tym samym czasie i o niemal identyczne wartości?

Dostępność paliwa: Czy nie dochodzi do sztucznego ograniczania podaży, by wywołać panikę i uzasadnić podwyżki?

Jeśli UOKiK wykaże, że doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów lub zmowy cenowej, konsekwencje dla właścicieli stacji mogą być gigantyczne. Kary finansowe mogą sięgać nawet 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorstwa! Dla największych koncernów paliwowych mogą być to kwoty liczone w setkach milionów złotych.

Co to oznacza dla kierowców w Polsce?

Sama zapowiedź kontroli często działa na rynek studząco. Eksperci zauważają, że „oddech UOKiK na plecach” może sprawić, iż stacje wstrzymają się z kolejnymi falami podwyżek, a w niektórych miejscach ceny mogą nieznacznie drgnąć w dół w ramach „autoregulacji”.

Jednak specjaliści od rynku paliw ostrzegają: sytuacja na świecie (konflikty w Zatoce Perskiej i ataki na infrastrukturę energetyczną) wciąż pozostaje głównym motorem napędowym drożyzny. Interwencja urzędu ma wyeliminować jedynie nieuczciwe praktyki, a nie magicznie obniżyć cenę baryłki ropy na światowych giełdach. ̸

Źródło: UOKiK, PAP

Oprac, Zesp wGospodarce.pl

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Zmiany w przepisach dla kierowców 65+

Złota dźwignia NBP i atak furii „wyznawców” SAFE

Gorąco w banku centralnym Europy. „Chodzi o oszczędności Polaków”

»»Masakra polskiej branży transportowej - oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych