Waluty safe haven zyskują po ataku USA i Izraela na Iran
Wiadomości o wspólnym ataku USA i Izraela na Iran pojawiły się po zakończeniu tygodnia dość spokojnego handlu na rynkach finansowych. Jedną z chętniej wyprzedawanych globalnych walut okazał się złoty, który w parze z euro doświadczył jednak ograniczonej deprecjacji – EUR/PLN wzrósł z 4,22 do okolic 4,23-4,24.
Kluczowe punkty:
• PLN nieco słabszy w obliczu awersji do ryzyka.
• USD umacnia się po ataku na Iran.
• Ajatollah Chamenei nie żyje, Iran odpowiada.
• Sentyment do ryzyka pogorszył się, ceny ropy wzrosły.
• Waluty safe haven i surowcowe cieszą się zainteresowaniem.
• Zmienność na rynku walutowym jest jednak dość ograniczona.
• Uwaga skupi się na wydarzeniach w Iranie i raporcie NFP. •
Wstępne sygnały sugerują, że wpływ eskalacji na Bliskim Wschodzie na rynki finansowe będzie stosunkowo ograniczony, po części ze względu na to, że inwestorzy do pewnego stopnia spodziewali się, że sprawy mogą potoczyć się w tym kierunku. Pomaga również fakt, że do ataków doszło, gdy rynki były zamknięte – saudyjskie rynki odnotowały w ciągu weekendu spadek o tylko 2 proc.. W poniedziałek podczas wczesnego handlu na rynkach azjatyckich inwestorzy kupowali waluty safe haven takie jak dolar amerykański i frank szwajcarski, ruchy są jednak jak dotąd ograniczone. Silniej, bo o ponad 10 proc., wzrosły ceny ropy – to odpowiedź na wiadomości, że Cieśnina Ormuz, która jest kluczową arterią naftową dla rynków azjatyckich, będzie w najbliższym czasie właściwie zamknięta.
W kolejnych dniach uwaga skupi się na wiadomościach dotyczących ataków. W szczególności na tym, czy walki szybko się zakończą, czy też będą się przeciągać oraz czy Cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta dla żeglugi. Poza tym istotny dla inwestorów będzie raport NFP (non-farm payrolls) z amerykańskiego rynku pracy (piątek 06.03), jako że dalsze obniżki stóp procentowych Rezerwy Federalnej są mało prawdopodobne bez trwałego pogorszenia warunków na rynku pracy.
PLN
Ostatni tydzień nie obfitował w wydarzenia istotne dla złotego, wzrost awersji do ryzyka po wydarzeniach w weekend doprowadził do umiarkowanego osłabienia waluty na początku tego tygodnia. Jeśli chodzi o wiadomości z kraju, opublikowany w ubiegłym tygodniu odczyt sprzedaży detalicznej przełamał dotychczasową passę rozczarowujących danych makroekonomicznych w 2026 r. Styczniowy wzrost o 4,4 proc. w skali roku w ujęciu realnym oznacza spowolnienie, nie tak silne jednak, jak oczekiwano. Wspiera to nasz pogląd, że wzrost w tym roku powinien być raczej dość silny, a konsumpcja odgrywa wciąż stosunkowo istotną rolę. Nie tak dobrą, lecz oczekiwaną wiadomością jest wzrost stopy bezrobocia do 6 proc. (najwyższy poziom od 2021 r.), wydaje się jednak, że odpowiadają za to w dużej mierze czynniki tymczasowe.
Oprócz rozwoju wydarzeń na Bliskim Wschodzie w tym tygodniu uwaga skupi się na decyzji RPP (środa 04.03). Jesteśmy niemal pewni, że w marcu dojdzie do pierwszej w tym roku obniżki stóp procentowych, o 25 pb. To idealny termin: cięciu będzie towarzyszyć publikacja nowych projekcji makroekonomicznych, które powinny pokazać, że w kolejnych kwartałach presja cenowa będzie pod kontrolą. Ostatnie odczyty również przemawiają za takim ruchem, nawet jeśli pewne zniekształcenia i kwestie techniczne nieco ograniczają ich użyteczność.
Biorąc pod uwagę, że obniżka jest powszechnie oczekiwana, i niezwykłą stabilność złotego w ostatnich miesiącach nie spodziewamy się dużej zmienności kursu po ogłoszeniu decyzji. Większy potencjał poruszenia rynków ma czwartkowa (05.03) konferencja prasowa prezesa Adama Glapińskiego, sądzimy jednak, że w dużej mierze powtórzy on swoje ostatnie komentarze. Naszym bazowym scenariuszem jest jeszcze jedno cięcie w tym roku i obniżenie stopy procentowej do 3,5 proc. – będzie to jednak oczywiście zależało od nadchodzących danych. Termin tego ruchu nie jest pewny. Sądzimy, że decydenci nie będą się spieszyć i mogą woleć trochę zaczekać, nim zdecydują się na kolejną obniżkę.
EUR
Wstępny odczyt inflacji HICP (wtorek 03.03) powinien stanowić kolejny dowód na to, że Europejski Bank Centralny zdołał sprowadzić presję cenową do docelowego poziomu. Ryzyko geopolityczne może ciążyć euro w krótkim terminie, warto jednak zauważyć, że przez Cieśninę Ormuz ropa jest transportowana głównie do Azji, nie Europy. Niemniej trwały wzrost cen ropy wpłynąłby negatywnie na wspólną walutę, jako że Stary Kontynent jest importerem energii i ucierpiałyby na tym jego warunki wymiany.
Wiele będzie zależało od tego, kiedy konflikt zostanie rozwiązany. Zgodnie ze słowami prezydenta Donalda Trumpa działania w Iranie przebiegają szybciej, niż planowano, nie widać jednak na razie żadnych oznak negocjacji lub zawieszenia broni. Jednocześnie wydaje się, że ani Rosja, ani Chiny nie mają chęci lub możliwości pomóc sojuszniczemu Iranowi, co jest dobrym sygnałem dla rynków.
USD
W normalnej sytuacji większość uwagi rynku skupiłaby się w tym tygodniu na raporcie NFP (06.03). Spodziewamy się, że zgodnie z dotychczasowym trendem pokaże on skromny przyrost miejsc pracy, niewiele oznak masowych zwolnień i zdrowy, choć nie nad wyraz silny wzrost płac. Dynamika cen producenckich potwierdziła w ubiegłym tygodniu, że niewiele wskazuje na spadkowy trend, a inflacja wciąż utrzymuje się powyżej celu. Wyższe ceny ropy nie są dobrą wiadomością w tym kontekście, niemniej rola USA jako eksportera netto oznacza, że obecnie są pozytywnym czynnikiem dla dolara.
Amerykańska waluta zachowała swój status safe haven w okresach konfliktów geopolitycznych, spodziewamy się więc, że jej trend deprecjacyjny ustanie na kilka najbliższych tygodni. Skala umocnienia dolara będzie jednak zależała w dużej mierze zarówno od długości, jak i zakresu trwającego konfliktu. Choć główni liderzy IRGC (Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej) zostali zabici, nie jest jasne, czy zapoczątkuje to historyczną zmianę reżimu, czy też ich następcy po prostu zapełnią pustkę. Wszelkie sygnały drugiego scenariusza wspierałyby dolara.
GBP
Funt zapewne będzie miał trudności w kolejnych tygodniach. Ataki na Iran powszechnie zwiększyły premię za ryzyko inwestycyjne, co zwykle jest negatywne dla brytyjskiej waluty. Dodatkowo znacznie wzrosło krajowe ryzyko polityczne. Niedawna utrata bezpiecznego mandatu Partii Pracy na rzecz skrajnie lewicowej Partii Zielonych wzmocniła najbardziej lewicowych Laburzystów, zwiększając ryzyko dla dyscypliny fiskalnej i kiepsko wróżąc rynkowi obligacji skarbowych i funtowi.
Z dobrych wiadomości dla funta, stopy procentowe zapewniają wciąż zdrowe wsparcie, a ostatnie odczyty gospodarcze pozytywnie zaskakiwały. Powszechnie oczekuje się, że Bank Anglii ponownie obniży stopy procentowe na posiedzeniu w dalszej części miesiąca, ostatnie zaskoczenia w górę danymi o aktywności w Wielkiej Brytanii, szczególnie dotyczącymi sprzedaży detalicznej w styczniu, sugerują, że Komitet może skłaniać się ku bardziej jastrzębiemu krańcowi oczekiwań.
Autorzy: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan, Roman Ziruk i Michał Jóźwiak – analitycy Ebury
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.