Rynki płoną przez Bliski Wschód
Operacja zbrojna przeciwko Iranowi może potrwać nawet cztery tygodnie - tego nie wykluczył wczoraj prezydent USA - i to będzie teraz kluczowy aspekt dla rynków.
Mocnym zaskoczeniem jest blokada cieśniny Ormuz i odwet Iranu, który nie ograniczył się tylko do Izraela i baz wojskowych USA w regionie. W efekcie mamy silny ruch na ropie naftowej, oraz ucieczkę inwestorów w safe-haven - kruszce, a na rynku FX - w dolara. Tym samym inwestorzy uciekają od aktywów ryzykownych, co w obecnej sytuacji, kiedy czas trwania konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie i jego skutki są trudne do oceny, nie jest żadnym zaskoczeniem.
W przestrzeni FX króluje dolar, na co zapowiadało się już wcześniej - w lutym pomocnym aspektem dla przywrócenia tego sentymentu był m.in. ruch na rynkach długu - rentowności 10-letnich obligacji spadły na koniec miesiąca wyraźnie poniżej 4,0 proc. Dzisiaj nadal pozostajemy poniżej tego poziomu, choć teoretycznie mocny skok na ropie naftowej powinien przełożyć się na oczekiwania, co do powrotu FED do obniżek stóp procentowych (odwleczenie w czasie). Kwestia podwyższonej inflacji niewątpliwie pozostanie jednym z kluczowych tematów do dyskusji na rynkach, jeszcze przez kilkanaście tygodni.
Kalendarz makro w tym tygodniu będzie istotniejszy, niż w ubiegłym - z USA dostaniemy indeksy PMI i ISM (dzisiaj przemysł, w środę usługi), a poza tym ważne odczyty z rynku pracy - ADP w środę, cotygodniowe bezrobocie w czwartek, oraz sprzedaż detaliczną i wyliczenia Departamentu Pracy USA w piątek. Poza USA istotne będą wspomniane indeksy PMI (dzisiaj i w środę), dane PKB za IV kwartał z Australii, oraz minutki ECB w czwartek. To wszystko jednak nie ma większego znaczenia w obliczu, kiedy oczy całego świata są skierowane na Bliski Wschód. Iran eskaluje i próbuje wciągnąć w konflikt cały region, co jest szczególnie niebezpieczne. Warto jednak postawić sobie pytanie, czy rzeczywiście należy stawiać na to, że reżim ajatollahów upadnie, czy też dojdzie do jakiejś formy porozumienia z USA za cenę odciągnięcia Iranu od osi Moskwa-Pekin? Bez operacji lądowej (a taka nie jest brana pod uwagę) rzeczywista zmiana władzy w Teheranie może być dość trudna (doświadczenia z Iraku pokazują też, że nie byłaby narzędziem do osiągnięcia trwałego pokoju).
EURUSD - wyważona reakcja?
Pierwszą reakcją na rynkach po weekendowych wydarzeniach na Bliskim Wschodzie było umocnienie dolara, ale teraz rynki zaczynają tonować emocje. Amerykańska waluta zaczyna korygować ruch z rana. W przypadku EURUSD oznacza to odbicie z okolic 1,17 do których szybko spadliśmy z zamknięcia wokół 1,1815 w piątek wieczorem, do 1,1745 obecnie.
Wykres dzienny EURUSD
Dzisiaj rano inwestorzy dostali finalne dane PMI dla europejskiego przemysłu, które pokryły się z szacunkami (50,8 pkt.). W obecnej sytuacji odczyty makro mogą mieć jednak niewielkie znaczenie, choć warto odnotować, że dzisiaj po południu poznamy przemysłowe PMI z USA (godz. 15:45), oraz ISM (godz. 16:00). Dlaczego? Bo wahania cen ropy, oraz paraliż logistyczny na Bliskim Wschodzie i ryzyko wciągnięcia innych krajów w konflikt, mogą mieć swoje skutki dla gospodarki. Najgorszy scenariusz to długi konflikt, trwający co najmniej kilka tygodni, ale inwestorzy mogą też próbować dyskontować nieoczekiwane scenariusze, jak chociażby próbę negocjacji przez obecny reżim w Teheranie z Amerykanami i scenariusz quasi-wenezuelski.
Na razie mamy prostą zależność - dolar kojarzony jest przede wszystkim z trybem risk-off i w krótkim terminie rynki grają tym schematem. Technicznie - w przypadku odbicia mocny opór to okolice 1,1765-1,1800.
Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.