Analizy
Maklerzy na parkiecie giełdy NYSE w Nowym Jorku, 2 kwietnia 2026 / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL
Maklerzy na parkiecie giełdy NYSE w Nowym Jorku, 2 kwietnia 2026 / autor: PAP/EPA/SARAH YENESEL

Rynki rozczarowane. Na progu kolejnej burzy

Krzysztof Pawlak

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl

  • Opublikowano: 2 kwietnia 2026, 16:13

  • Powiększ tekst

Prezydent USA tym razem „wylosował” eskalację, wczorajsze orędzie nie po myśli inwestorów. Wyraźny powrót inflacji w najbliższych miesiącach jest już pewniakiem. Zamknięte giełdy w Wielki Piątek, a publikacja danych z rynku pracy w USA.

Nie ten kierunek

Dziś o 3 w nocy, z orędziem do narodu wystąpił Donald Trump. Rynki za mocno uwierzyły w to, że może to być moment zapowiedzi końca wojny z Iranem. Jeszcze 1 kwietnia prezydent USA sygnalizował, że wojska mogą opuścić teren wojny w przeciągu 2-3 tygodni. Wygląda jednak na to, że mógł być to primaaprilisowy żart, a wypowiedź z ostatnich godzin zamiast spodziewanego pokoju sygnalizuje eskalację konfliktu. Padły słowa nie o wycofywaniu wojsk w najbliższych tygodniach, ale o niezwykle mocnych atakach na irańskie cele. I trzeba przyznać, że prezydent USA ma niezwykła łatwość balansowania między pokojem a intensyfikacją bombardowań. Reakcja na rynkach przebiegła (nie ma się co dziwić) pod znakiem rozczarowania. Na giełdach znów dominował kolor czerwony, a na dolarze amerykańskim znów uruchomił się popyt. Jeszcze większą reakcję widzimy na notowaniach ropy naftowej, która rośnie o blisko 10 proc..

Będzie coraz gorzej

Sytuacja więc znów robi się nerwowa, a dodatkowo podgrzały ją informacje z Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która ostrzega, że w kwietniu straty podaży ropy naftowej będą dwukrotnie wyższe, aniżeli w marcu. Całość wydarzeń ostatnich godzin sprawia, że dzisiejszy dzień możemy zakończyć najwyższymi notowaniami „czarnego złota” od początku konfliktu. Powrót presji inflacyjnej w pełnej krasie można więc już uznawać za pewnik. Rynek ropy naftowej i gazu ziemnego z każdym dniem będzie miał coraz większe trudności z niedoborem surowców, a coraz bardziej przybliża się czarna wizja poziomu 150 USD za baryłkę. Warto tutaj też powiedzieć, że nawet jak na tapet weźmiemy najbardziej optymistyczny scenariusz, to cena ropy naftowej może spaść do poziomu 80 USD za baryłkę, czyli już znacznie wyższego niż przed wybuchem wojny. I to spory problem dla wielu banków centralnych – niektóre do tej pory nie okiełznały inflacji na tyle, by powróciła do celu, a już nadchodzi kolejna fala.

Dane z rynku pracy

Dzisiaj tak naprawdę ostatni dzień „normalnego handlu na rynkach”. Jutro choćby parkiety giełdowe w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy naszym kraju będą już zamknięte. Teoretycznie jest to więc chwila spokoju dla inwestorów, ale patrząc na to, co się dzieje w geopolityce, spowoduje, że po powrocie do gry reakcje mogę być jeszcze silniejsze. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że mimo zamknięcia giełd w USA, Departament Pracy publikuje dane. Pojawi się bardzo ważny raport o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym, tym bardziej po lutowym szoku, gdzie ubyło 92 tys. miejsc pracy. To więc kolejna kwestia – poza tematem eskalacji konfliktu – którą inwestorzy będą mieli „w głowie” i dyskutowali dopiero w poniedziałek. Warto jednak dodać, że 6 kwietnia czynna będzie Wall Street, a Europa (w tym Polska) otworzy swoje giełdy dopiero we wtorek. Będziemy mieli więc gorący czas, a skutkiem tego może być sytuacja, gdzie już dzisiaj wraz z końcem dnia zobaczymy silniejszą ucieczkę kapitału do bezpiecznych przystani.

Krzysztof Pawlak, analityk walutowy Walutomat.pl

Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych