Analizy
Czy w Japonii szykuje się wielka interwencja rządu na rynku walutowym? / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Czy w Japonii szykuje się wielka interwencja rządu na rynku walutowym? / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Zaczęło się? Uwaga na kurs jena!

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Marek Rogalski, Dom Maklerski BOŚ

Główny analityk walutowy DM BOŚ

  • Opublikowano: 2 lipca 2026, 10:49

  • Powiększ tekst

Rano USDJPY wyraźnie osunął się w dół do 161,09, choć później nieco odbił. Nie wygląda to na klasyczną interwencję, a raczej „rate-check”, czyli wysłanie zapytania przez bank centralny do dealerów o kurs, co wskazuje na pełną gotowość do takiego ruchu i nieraz faktycznie go poprzedza.

W nocy ze środy na czwartek para USDJPY ustanowiła maksimum przy 162,84. W ostatnich dniach jen stracił na wartości bardziej, niż inne majors. Spekulanci zdawali się mówić sprawdzam wobec japońskich oficjeli, którzy od kilku dni wyraźnie „grozili” interwencją. W nocy pojawiły się doniesienia, że możliwa jest taktyka „zaskoczenia”, chociaż na rynku mówiło się, że optymalnym oknem czasowym dla działań może być piątek za sprawą niższej płynności przez absencję Amerykanów obchodzących Dzień Niepodległości - wskazywałem na to też w ostatnich raportach. Jak widać taktyka „zaskoczenia” z nazwy zakłada już nieco inne scenariusze - Japończycy nie czekają już na dzisiejszą publikację danych Departamentu Pracy USA o godz. 14:30, która jak się wskazuje może przynieść mocne odczyty (m.in. za sprawą mundialu). Rano USDJPY wyraźnie osunął się w dół do 161,09, choć później nieco odbił. Nie wygląda to na klasyczną interwencję, a raczej „rate-check”, czyli wysłanie zapytania przez bank centralny do dealerów o kurs, co wskazuje na pełną gotowość do takiego ruchu i nieraz faktycznie go poprzedza. Piątek może, zatem przynieść duże zmiany na USDJPY. Wyraźnym wsparciem jest rejon 158,50 bazujący m.in. na 15-miesięcznej linii trendu wzrostowego i najpewniej zostałby w takiej sytuacji przetestowany. Jeszcze silniejszy spadek na USDJPY mógłby odbić się na rynkach akcji ze względu na mechanizm carry-trade. Niskie stopy (pomimo podwyżki przez BOJ do 1,0 proc.), oraz słaby jen, zachęcały do pożyczania środków w tej walucie i inwestowania ich w spekulacyjne aktywa - te to ostatnio wcale nie rynki wschodzące, a bardziej spółki związane z AI. Tym samym ostatnie silne wahania na spółkach technologicznych mogłyby się przedłużyć.

Silne ruchy na USDJPY mogą też przekładać się na inne pary z USD. W czwartek rano widać, że dolar nie zyskuje, a lekko się osłabia, chociaż teoretycznie inwestorzy powinni „bać się” dzisiejszych danych Departamentu Pracy USA, oraz faktu ograniczonej płynności przez jutrzejsze święto w postaci Dnia Niepodległości. Mediana prognoz wskazuje, że liczba nowych etatów w sektorze pozarolniczym (NFP) mogła w czerwcu wynieść 110-115 tys. wobec 172 tys. w maju, ale z drugiej strony rozstrzał prognoz jest ogromny (od 25 tys. do aż 200 tys. etatów). Dodatkowo wskazuje się, że ponad 40 tys. etatów mogło zostać wygenerowanych przez mundial, a o tym, że dane będą dobre wspomniał też dwa dni temu Sekretarz Skarbu, Scott Bessent. Pytanie jednak, czy w takiej sytuacji rynek rzeczywiście powinien uwzględniać je jako istotny element układanki w temacie stóp procentowych, czy może istotniejsza będzie inflacja CPI publikowana 14 lipca? Wczoraj Kevin Warsh podczas panelu w Sintrze dał do zrozumienia, że bank centralny rezygnuje z tzw. forward guidance (będzie więcej zaskoczenia?), ale kluczowe były słowa o determinacji w temacie trzymania się celu inflacyjnego na poziomie 2,0 proc. Choć jak sam zaznaczył, presja inflacyjna ostatnio nieco zelżała. Niemniej wczoraj po słowach Warsha rynki powróciły do wyceny dwóch podwyżek stóp procentowych - we wrześniu i w styczniu. Zarazem jednak indeks dolara nie zdołał nawet zbliżyć się do ubiegłotygodniowych szczytów. I to jest ważna obserwacja, co do trendów, jakie mogą się pojawić w najbliższych tygodniach.

Z pozostałych informacji warto zwrócić uwagę na pozostałych wczorajszych panelistów w Sintrze. Christine Lagarde z ECB wspomniała, że ryzyka dla wzrostu gospodarczego i inflacji stały się bardziej zbilansowane, co rynek odebrał jako sygnał spadku prawdopodobieństwa drugiej podwyżki stóp w tym roku - ale EURUSD praktycznie nie zareagował. Z kolei Andrew Bailey z Banku Anglii przyznał z kolei, że bank centralny nie będzie brał w najbliższym czasie pod uwagę scenariusza obniżki stóp ze względu na słabość gospodarki - to z kolei wsparło GBPUSD. O polityce monetarnej zbytnio nie wypowiadał się natomiast Tiff Macklem z Banku Kanady - w efekcie USDCAD pozostał w konsolidacji, jaka ukształtowała się w ostatnich dniach po wcześniejszych silnych zwyżkach.

Dzisiaj w kalendarzu dane Departamentu Pracy USA o godz. 14:30 zdominują rynki. Poza tym będziemy zerkać na sytuację na USDJPY.

USDJPY - to początek zjazdu?

Interwencje walutowe mają to do tego, że bywają „nieobliczalne”, co do skali możliwych wahań. To co wydarzyło się dzisiaj rano raczej bardziej pasuje to schematu rate-check (sprawdzenia kursu przez BOJ) niż faktycznej fizycznej wymiany. Ale jednocześnie poprzedza takie działanie. Na wykresie widać czarną świecę, która ma szanse być kontynuowana. Mocne wsparcie to dopiero rejon 158,50 wyznaczany przez 15-miesięczną linię trendu wzrostowego. Silne przesunięcie na USDJPY może odbić się na innych parach z USD stwarzając preteksty do jego korekty niezależnie od dzisiejszych danych NFP o godz. 14:30 i ich rynkowej interpretacji.

Wykres dzienny USDJPY

Wykres dzienny USDJPY / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny USDJPY / autor: materiały prasowe BM BOŚ

EURUSD ze wzrostowymi wskazaniami?

Para EURUSD dzisiaj wróciła ponad poziom 1,14, a biała świeca stanowi kontrę wobec wczorajszego ruchu, który sprowadził notowania do wsparcia przy 1,1361. Układ dziennych wskaźników jest … wzrostowy (dzienny MACD wygenerował nawet sygnał kupna), co może zapowiadać wybicie ostatniego szczytu przy 1,1436 i oporu przy 1,1442. Niewykluczone, że ruch będzie nieco „sztuczny” będący wynikiem możliwego, silnego przesunięcia w dół USDJPY (w sytuacji fizycznej interwencji).

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ
Wykres dzienny EURUSD / autor: materiały prasowe BM BOŚ

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ

Prezentowany komentarz został przygotowany w Wydziale Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A. z siedzibą w Warszawie (DM BOŚ) tylko i wyłącznie w celach informacyjnych i nie stanowi rekomendacji w rozumieniu prawa lub jakiejkolwiek porady, w tym w szczególności porady inwestycyjnej w zakresie doradztwa inwestycyjnego

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych