Dług znów straszy
Dzisiejszy raport ADP będzie najważniejszym testem przed piątkowym NFP, podczas gdy rentowności wielu państw osiągają wieloletnie maksima. Złoty pozostaje stabilny wobec euro, a poziom 3,75 kolejny raz ogranicza wzrost USD/PLN.
Rynek pracy dalej w centrum uwagi
Najważniejszym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie raport ADP, który dostarczy ostatniej istotnej wskazówki przed piątkowymi danymi z amerykańskiego rynku pracy. Ekonomiści oczekują, że sektor prywatny utworzył w sierpniu około 48 tys. miejsc pracy, wobec 44 tys. miesiąc wcześniej. Byłby to kolejny stosunkowo słaby wynik – potwierdzający, że przedsiębiorstwa coraz ostrożniej podchodzą do zwiększania zatrudnienia. Podobny obraz przyniósł wczorajszy JOLTS. Liczba wakatów wyniosła 7,271 mln, ale zatrudnienie spadło o 278 tys., podczas gdy liczba zwolnień pozostała niska. Sytuację na amerykańskim rynku pracy nadal można więc określić słowami: „mało zatrudniamy, ale również mało zwalniamy”. ADP wyraźnie powyżej oczekiwań wzmocniłby przekonanie, że gospodarka wytrzyma kolejną podwyżkę stóp, wspierając dolara oraz podnosząc rentowności obligacji. Wynik bliski zeru lub ujemny ograniczyłby prawdopodobieństwo wrześniowego ruchu Fed. Ostateczne rozstrzygnięcie przyniesie jednak dopiero piątkowy NFP, od którego rynek oczekuje około 58 tys. nowych etatów i utrzymania bezrobocia na poziomie 4,1 proc.
Rentowności zwiastują kłopoty
Na globalnym rynku długu pogłębia się wyprzedaż obligacji, która podnosi koszty finansowania państw. Rentowność niemieckich papierów dziesięcioletnich wzrosła do około 3,39 proc., osiągając najwyższy poziom od kwietnia 2011 roku. Francuskie dziesięciolatki dochodzą do 4,28 proc., najwyżej od 2008 roku, natomiast japońskie przekroczyły 3 proc., pierwszy raz od 1996 roku. W Stanach Zjednoczonych rentowność analogicznych papierów wzrosła do 4,82 proc., osiągając maksimum od listopada 2023 roku. Presja nie omija również naszego regionu. Polskie dziesięciolatki przynoszą około 6,1 proc., najwięcej od stycznia ubiegłego roku, a czeskie 5,18 proc. Indyjska rentowność zbliżyła się natomiast do 7 proc., osiągając najwyższy poziom od czerwca. Wzrost rentowności oznacza spadek cen obligacji i choć nie podnosi automatycznie odsetek od już wyemitowanych papierów o stałym kuponie, to zwiększa jednak koszt nowego oraz refinansowanego zadłużenia. Za wyprzedażą stoją rosnące ceny energii, oczekiwania na podwyżki stóp oraz obawy o wysokie deficyty i coraz większą podaż długu. Dla rynku walutowego szczególnie ważne pozostają rentowności amerykańskie, które wspierają dolara i ograniczają zainteresowanie walutami rynków wschodzących. Ruchy na Pacyfiku -
Ciekawe sygnały napłynęły dziś również z banków centralnych regionu Azji i Pacyfiku. Bank Rezerw Nowej Zelandii drugi raz z rzędu podniósł stopy o 25 pb, doprowadzając je do 2,75 proc.. Mimo tego dolar nowozelandzki wyraźnie stracił, ponieważ komunikat okazał się mniej jastrzębi niż oczekiwali inwestorzy. Inaczej zareagował jen po wypowiedzi Kazuo Uedy, który dopuścił możliwość kolejnych podwyżek stóp, w tym ruchu już podczas wrześniowego posiedzenia Banku Japonii. USD/JPY cofnął się dzięki temu poniżej poziomu 160. Na szerokim rynku nadal dominuje jednak mocny dolar, wspierany przez rosnące rentowności amerykańskich obligacji. EUR/USD spada do 1,1572$, oddając kolejną część wcześniejszych wzrostów i osiągając najniższy poziom od dwóch tygodni. EUR/PLN pozostaje natomiast w pobliżu 4,33 zł, praktycznie na poziomie wczorajszego zamknięcia. USD/PLN ponownie podjął próbę wyjścia ponad 3,75 zł, ale – podobnie jak podczas kilku ostatnich sesji – strefa ta zadziałała jako opór. Kurs cofnął się o ponad pół grosza, pokazując, że mimo globalnej siły dolara poziom 3,75 zł nadal skutecznie ogranicza jego wzrost wobec złotego.
Krzysztof Adamczak, analityk walutowy Walutomat.pl
Przedstawione poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.