Analizy

Lira znowu podupada

Arkadiusz Balcerowski, analityk rynków finansowych XTB

  • Opublikowano: 29 sierpnia 2018, 09:52

  • Powiększ tekst

Rząd przyjął projekt ustawy o Pracowniczych Planach) twierdząc, że jest to “duży i bardzo ważny program prospołeczny”. Z kolei na świecie uwagę inwestorów wciąż przyciągają negocjację ws. NAFTA oraz najnowsze doniesienia dotyczące Turcji, które po raz kolejny nie należą do najlepszych. O poranku polska waluta pozostaje stabilna, zyskując nieznacznie do głównych walut.

Projekt ustawy o PPK został oficjalnie przyjęty przez rząd. Nowy program oszczędnościowy ma zachęcać pracowników do oszczędzania na przyszłą emeryturę, choć jak przyznają sami twórcy, nie ma on nic wspólnego z systemem emerytalnym. Z jakiejkolwiek perspektywy nie spojrzeć cel wydaje się jeden — zwiększenie zamożności Polaków w przyszłości poprzez niewielkie ograniczenie bieżących wydatków. Warto przypomnieć, że założenia programu są dość ambitne, gdyż biorą pod uwagę, iż z biegiem czasu wszyscy pracujący Polacy (poza osobami samozatrudnionymi) w wieku 19-55 lat zdecydują się na partycypację w programie. Oznacza to, że w programie ma uczestniczyć aż 11,5 miliona osób. Oczywiście będzie istniała furtka do opuszczenia PPK w dowolnym czasie, jednak by ograniczyć odsetek osób odchodzących z tegoż programu, rząd planuje dokładać również swoją cegiełkę w budowanie oszczędności osób fizycznych. Tak zwana składka powitalna od rządu wyniesie 250 złotych, a następnie co roku rząd będzie dopłacać nam 240 złotych. Co istotne, PPK są tak skonstruowane, że w budowaniu oszczędności pracowników będą również uczestniczyć pracodawcy. Ze strony pracownika składka wynosić ma co najmniej 2 proc. pensji brutto z możliwością jej zwiększenia do 4 proc.. Z kolei minimalna stawka ze strony pracodawcy wynieść ma 1,5 proc. również z opcją rozszerzenia do 4 proc.. Program będzie wdrażany etapami, począwszy od lipca 2019 roku, kiedy przystąpić będą mogły prywatne przedsiębiorstw zatrudniające co najmniej 250 osób. W styczniu 2020 roku taką możliwość otrzymują firmy zatrudniające przynajmniej 50 osób, zaś w lipcu 2020 co najmniej 20 osób. Wszyscy inny (włącznie z pracownikami sektora publicznego) będą mogli przystąpić do PPK w styczniu 2021 roku.

Na szerokim rynku uwagę inwestorów przykuwa w dalszym ciągu to, co dzieje się w sprawie jednej z najbardziej znanych umów o wolnym handlu — NAFTA. Wczoraj pojawiły się informację jakoby Stany Zjednoczone i Meksyk doszły do wstępnego porozumienia, dogadując się między innymi w kwestii związanej z sektorem motoryzacyjnym — kluczowym z punktu widzenia Meksyku. Według wstępnych ustaleń co najmniej 75 proc. części w samochodach sprzedawanych w Ameryce Północnej będzie musiało pochodzić z USA lub Meksyku (wcześniej liczba ta wynosiła 62 proc.). Ponadto 40-45 proc. części w tychże samochodach będzie musiało być wykonane przez pracowników zarabiających minimum 16 dolarów na godzinę. Obecnie jednak punktem niepewności pozostaje stanowisko Kanady, która do tej pory nie brała udziału w negocjacjach. Niemniej w tej kwestii również nastąpił pewien postęp, gdyż strona kanadyjska ma rzekomo zaoferować ustępstwa Amerykanom w kwestii rynku mleka, co umożliwi amerykańskim farmerom zwiększenia eksportu surowca do Kanady. W zamian za to Kraj Klonowego Liścia chcę między innymi zapewnić ochronę krajowym mediom (telewizja, radio) przed konkurencją z południa. Powrót Kanady do stołu negocjacyjnego może zwiększyć szansę na to, że zmiany traktatu zostaną zaakceptowane przez amerykański Kongres.

Na koniec warto wspomnieć ponownie wątek tureckiej liry, która o poranku traci w stosunku do dolara ponad 1,5 proc.. Spadki tę napędzane są informacjami ze strony agencji ratingowej Moody’s, która we wtorek zdecydowała się ściąć rating dwudziestu tureckim instytucjom finansowym, twierdząc, że zwiększył się poziom ryzyka, a środowisko, w którym operują owe przedsiębiorstwa, uległo pogorszeniu w stosunku do poprzedniej oceny.

W środowym kalendarzu makroekonomicznym warto skupić się między innymi na drugim odczycie PKB z USA za drugi kwartał oraz tygodniowej zmianie zapasów ropy naftowej za oceanem. O godzinie 9:00 za dolara płacono 3,6618 złotego, za euro 4,2751 złotego, za funta 4,7082 złotego i za franka 3,7487 złotego.

Arkadiusz Balcerowski, analityk rynków finansowych XTB

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych