Informacje

Mieszkanie  / autor: Pixabay
Mieszkanie / autor: Pixabay

Dzicy lokatorzy zajmują mieszkania i domy! Strach padł na właścicieli

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 11 stycznia 2022, 11:30

  • 7
  • Powiększ tekst

Nielegalne zajmowanie mieszkań i domów przez tzw. dzikich lokatorów stało się w Hiszpanii zjawiskiem powszechnym. Tylko w ciągu 9 miesięcy, między styczniem a wrześniem 2021 r., odnotowano 13 389 takich przypadków, średnio ok. 49 dziennie, z czego jedna trzecia w regionie Barcelony.

Zjawisko nielegalnego zajmowania cudzych mieszkań narasta, w 2021 r. było o wiele większe niż w roku poprzednim” - powiedział w rozmowie z PAP w poniedziałek przewodniczący organizacji osób poszkodowanych przez dzikich lokatorów (ONAO) Toni Miranda.

Aż 80 proc. właścicieli nieruchomości obawia się wynająć mieszkanie, aby nie wpadło ono w ręce osób niepłacących - wynika z raportu pt. „Wynajem w kontekście regulacyjnym i rozwojowym”, opracowanego przez organizację właścicieli domów do wynajmu (Asval) i Wystawę Nieruchomości w Madrycie (SIMA).

Według Mirandy, winę za taką sytuację ponosi „socjalistyczno-komunistyczny rząd Hiszpanii, który przyjął środki utrudniające eksmisje, tworząc przestrzeń dla bezkarności, w której przestępcy i różne mafie znalazły warunki do prowadzenia interesów przez zajmowanie mienia innych ludzi”.

Zgodnie z przewodnikiem wydanym przez policję (CNP) w przypadku zajęcia mieszkania przez dzikich lokatorów właściciel nie powinien odcinać prądu, wody czy gazu, ani próbować uniemożliwić im wejście do lokalu, gdyż popełniłby przestępstwo.

Aby odzyskać nieruchomość konieczne jest jak najszybsze zgłoszenie na policję, gdyż procesy sądowe są długie i kosztowne dla właściciela. Jeżeli właściciel zawiadomi policję w ciągu 24 godzin od zajęcia mieszkania, ta natychmiast eksmituje dzikich lokatorów. Po tym czasie jednak należy wnieść pozew sądowy i rozpoczyna się proces cywilny. Zwykle termin odzyskania nieruchomości przedłuża się, gdyż „sądy mają swój rytm i czas działania”. Jeżeli nie minął rok od zajęcia mieszkania, w trakcie postępowania sądowego można zastosować procedurę zwaną interdyktem odzyskania posiadania, z którego jednak nie mogą skorzystać firmy.

Według cytowanej przez „ABC” Arantxy Goenaga z firmy adwokackiej Circulo Legal, szybkie działanie jest konieczne także ze względu na możliwą odpowiedzialność cywilną właściciela. „Jeżeli w zajętej przez dzikich lokatorów nieruchomości doszłoby do wypadku, właściciel mógłby zostać pociągnięty do odpowiedzialności, gdyby lokal nie spełniał odpowiednich warunków” - wyjaśniła.

Zgodnie z szacunkami ONAO, obecnie w Hiszpanii nielegalnie zajętych jest co najmniej 120 tys. domów i mieszkań należących do banków, funduszy inwestycyjnych i osób prywatnych. Rząd nie ujawnia prawdziwej skali zjawiska, a tylko część przypadków znajduje finał w sądach - powiedział PAP Miranda. Często właściciele płacą dzikim lokatorom uzgodnioną sumę za opuszczenie mieszkania.

Firma usług alarmowych Securitas Direct oszacowała koszty odzyskania własności na dochodzące do 30 tys. euro oraz dwa lata postępowania sądowego. Firma wzięła pod uwagę koszty wyrządzonych w mieszkaniu szkód oraz koszty prawne (adwokatów, notariusza).

Czytaj też: Wyłudzali mieszkania i truli właścicieli! 6 osób nie żyje

PAP/kp

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze