Informacje

Fragment strony www Mazurskiego Parku Krajobrazowego
Fragment strony www Mazurskiego Parku Krajobrazowego

Niegospodarność w Mazurskim Parku Krajobrazowym

Anna Niczyperowicz

Anna Niczyperowicz

dziennikarz, architekt

  • Opublikowano: 5 marca 2014, 11:24

    Aktualizacja: 5 marca 2014, 11:28

  • Powiększ tekst

Takie cuda chyba tylko tutaj. Naczelna Izba Kontroli przeprowadziła kontrolę, w wyniku której dyrektor uznana za winną sytuacji – sama będzie naprawiać to co zdążyła popsuć. Forma zadośćuczynienia godna pochwały, chyba tylko jednak niezgodna z prawem...

Delegatura NIK w Olsztynie przeprowadziła w Mazurskim Parku Krajobrazowym z siedzibą w Krutyni kontrolę gospodarowania nieruchomościami otrzymanymi od Agencji Nieruchomości Rolnych i starostw powiatowych, działających w imieniu Skarbu Państwa. Działalność kierownictwa MPK oceniona została negatywnie.

Szczegóły dotyczące najważniejszych nieprawidłowości, wskazanych przez NIK:

  • nieodpłatne udostępnienie innym podmiotom (osobom fizycznym, stowarzyszeniom i fundacjom) nieruchomości o łącznej powierzchni 998 ha, pomimo, iż większość tych podmiotów (17 z 25) do udostępnionych gruntów uzyskiwała znaczne dopłaty unijne. W latach 2008-2012 dopłaty te łącznie wyniosły ponad cztery miliony złotych. W przypadku niektórych gruntów, MPK nie tylko nie domagał się wynagrodzenia za ich użytkowanie, ale sam opłacał podatki za udostępnione nieruchomości. Kontrola wykazała ponadto, że poza jednym wyjątkiem wszystkie nieruchomości udostępnione zostały bez wymaganej zgody Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych;

  • podpisanie niekorzystnej umowy dzierżawy nieruchomości „Folwark Łuknajno”, położonej w atrakcyjnym pod względem turystycznym miejscu – bezpośrednio nad brzegiem jeziora Łuknajno, połączonego przesmykiem z jeziorem Śniardwy. Umowę zawarto w 2001 r. na okres 30 lat, nie ustalając choćby terminu realizacji przez dzierżawców celu umowy, tj. utworzenia Ośrodka Turystyki Przyrodniczej. Dopiero siedem lat po podpisaniu - w 2008 r. - wprowadzono do umowy zasadę odpłatności, wciąż jednak bez precyzyjnego określenia wysokości czynszu. Ekwiwalentem czynszu dzierżawnego miały być nakłady na remonty obiektów, ponoszone przez dzierżawcę terenu;

  • brak rozeznania kierownictwa Parku co do nieruchomości będących w jego zarządzie, wynikający m.in. z niepełnej dokumentacji źródłowej (decyzje administracyjne, umowy), a także z braku w ewidencji księgowej 569,1 ha spośród 1576 ha zarządzanych gruntów. Nieskuteczny był także nadzór MPK nad zarządzanymi nieruchomościami, m.in. z uwagi na brak wystarczających zasobów kadrowych i środków finansowych. Dopiero w toku kontroli NIK ujawniono łamanie zakazów obowiązujących w rezerwacie „Siedem Wysp” i prowadzenie tam, na gruntach udostępnionych jednej z fundacji, działalności rolniczej.

Zawiadomienie o uwagach, ocenach i wnioskach, zawartych w wystąpieniu pokontrolnym przesłano m.in. do organu nadzorującego Mazurski Park Krajobrazowy, czyli marszałka województwa warmińsko-mazurskiego. Ponadto do rzecznika dyscypliny finansów publicznych skierowane zostało zawiadomienie o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych, w związku z pominięciem w toku przeprowadzonej inwentaryzacji gruntów o powierzchni 569,1 ha i wartości co najmniej 1 mln 355 tys. zł.

Źródło: Kontrola LOL-4114-01-01; I/13/006 „Gospodarowanie, w okresie od 1 stycznia 2008 r. do 8 kwietnia 2013 r., nieruchomościami Skarbu Państwa zarządzanymi przez Mazurski Park Krajobrazowy, ze szczególnym uwzględnieniem nieruchomości otrzymanych z Agencji Nieruchomości Rolnych".

Na pozór wszystko wydaje się być w porządku. Kontrola została przeprowadzona, wnioski zostały wyciągnięte, a winni zostali zobowiązani do naprawienia szkody. Nas jednak zainteresował fakt, czy oświadczenie pełniącej obowiązki dyrektor parku, w którym zobligowała się do naprawienia przedmiotowej szkody kończy postępowanie w tej sprawie.

Jak wyjaśnia mecenas Lech Obara z Kancelarii Radców Prawnych Lech Obara i Współpracownicy:

Według nas może to być złamanie artykułu 30 ustawy o pracownikach samorządowych. Mówi on o tym, że pracownik samorządowy zatrudniony na stanowisku kierowniczym - w tym kierowniczym stanowisku urzędniczym - nie może wykonywać zajęć, pozostających w sprzeczności z zajęciami, które wykonuje w ramach obowiązków służbowych, wywołujących uzasadnione podejrzenie o stronniczość lub interesowność. W przypadku stwierdzenia naruszenia przez pracownika samorządowego któregokolwiek z zakazów, niezwłocznie rozwiązuje się z nim - bez wypowiedzenia - stosunek pracy w trybie 52 (dyscyplinarnie) bądź odwołuje się go ze stanowiska”.

To jednak nie wszystkie paragrafy, które zostały złamane w przypadku kontroli NIK w Mazurskim Parku Krajobrazowym. „Mamy tu także do czynienia z kodeksem karnym, z przestępstwem przeciwko a konkretnie - artykułem 296 k.k. Przytoczmy ten artykuł: kto będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5” dodaje mecenas Lech Obara.

Jak zostanie zakończona sprawa Parku, który pretendował do miana jednego z Cudów Natury całego świata, tymczasem swoje przekręty zamiata pod dywan licząc, że tym razem nie trafi na świecznik...

Anna Raciniewska, Aneta Markowska (express.olsztyn.pl)

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych