Informacje

prezydent Andrzej Duda / autor: fotoserwis PAP
prezydent Andrzej Duda / autor: fotoserwis PAP

Prezydent: Szwecja i Finlandia domkną wschodnią flankę NATO

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 25 maja 2022, 20:54

  • 1
  • Powiększ tekst

Finlandia i Szwecja są potrzebne w NATO; to swoiste domknięcie wschodniej flanki - powiedział prezydent Andrzej Duda. Odnosząc się do sprzeciwu Turcji wobec akcesji tych państw zaznaczył, że rozmowy trwają, negocjacje to zawsze jest „pewien targ”, a Ankara ma swoje problemy, które też chce rozwiązać

Zarówno Finlandia jak i Szwecja są potrzebne w Sojuszu Północnoatlantyckim, z naszego punktu widzenia to ważna sprawa, bo jest to swoiste domknięcie wschodniej flanki NATO - powiedział prezydent w środę w TVP.

Pytany o postawę Turcji wobec poszerzenia NATO o Szwecję i Finlandię odpowiedział, że „rozmowy trwają”. Zaznaczył, że potencjalne dołączenie tych krajów to „ogromne wydłużenie granicy pomiędzy Rosją a NATO”. „Z całą pewnością Władimir Putin nie spodziewał się, że jego agresja na Ukrainę doprowadzi do takich skutków, bo to jest jego ewidentna porażka” - stwierdził Duda.

Zaznaczył, że negocjacje „to zawsze jest pewien targ”. „Turcja ma swoje problemy i swoje kwestie, które też chce rozwiązać” - stwierdził prezydent, dodając, że we wtorek rozmawiałem z ministrem spraw zagranicznych Finlandii, który mówił, że dwukrotnie ostatnio był w Ankarze na rozmowach z władzami tureckimi.

Ambasadorowie Szwecji i Finlandii 18 maja w głównej siedzibie NATO w Brukseli przekazali wnioski akcesyjne na ręce sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan zapowiedział, że Ankara nie poprze akcesji Szwecji i Finlandii do NATO. Spowodowałoby to zablokowanie przyjęcia obu państw do struktur, ponieważ do tego potrzebna jest zgoda wszystkich 30 państw członkowskich NATO.

Według Associated Press Erdogan liczy, że w ramach negocjacji dotyczących przystąpienia tych dwóch państw do NATO zdoła zmusić zarówno je, jak i USA oraz ich sojuszników do ustępstw. Najważniejsze oczekiwanie Ankary - jak ocenia agencja - to zmiana polityki Helsinek i Sztokholmu wobec Partii Pracujących Kurdystanu PKK oraz milicji syryjskich Kurdów, czyli Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG).

Wspierane przez Zachód siły YPG stanowią trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które odegrały decydującą rolę w pokonaniu Państwa Islamskiego (IS) w Syrii. Ankara uważa je jednak za organizację terrorystyczną z powodu powiązań z separatystyczną i zdelegalizowaną w Turcji PKK.

Erdogan może też mieć nadzieje na to, że nakłoni USA ponownie do sprzedania Turcji myśliwców F-35; Waszyngton zawiesił te plany, gdy Ankara zdecydowała się, wbrew protestom USA, kupić rosyjski system przeciwrakietowy S-400.

Czytaj też: Pekao: Atom w Polsce powstanie, jeśli zgodzi się na to Unia

PAP/mt

Powiązane tematy

Komentarze