Informacje

Ocean / autor: fot. Fratria
Ocean / autor: fot. Fratria

Główny problem dna oceanów? Hałas!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 26 sierpnia 2022, 08:00

  • Powiększ tekst

Dźwięki o niskiej częstotliwości powodują stres u skorupiaków, robaków i małży zamieszkujących dno morza. Organizmy te mają tymczasem kolosalny wpływ na cały ekosystem.

Plastik, toksyny, zakwaszenie, ocieplenie - do listy czynników szkodliwych dla organizmów oceaniczne trzeba jeszcze dodać hałas - wskazuje na to coraz więcej badań. A choć morskie zwierzęta wykorzystują dźwięki do różnych celów - echolokacji, komunikacji czy nawigacji - to skutki podwodnych hałasów mogą oznaczać coś więcej, niż bezpośrednie szkodzenie tym zwierzętom.

Hałas może bowiem oddziaływać szerzej i zaburzać życie bezkręgowców takich, jak skorupiaki, robaki czy małże. Na łamach pisma „Environmental Pollution” (https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0269749122011137?via%3Dihub) informują o tym naukowcy z Instytutu Alfreda Wegenera, Centrum Badań Polarnych i Morskich, Centrum im. Helmholtza.

Jak wyjaśniają, żyjące na dnie bezkręgowce są krytycznie ważne dla obiegu substancji odżywczych w oceanie i gromadzeniu się organicznej materii w dnie. Organizmy te bowiem zakopują się w osadach, napowietrzają je i użyźniają swoim odchodami.

„Zbadaliśmy, jak skorupiaki, małże i robaki obecne na morskim dnie reagują na dźwięki o niskiej częstotliwości. Sprawdziliśmy przy tym, jak często i intensywnie są w stanie przetwarzać osady w trakcie ekspozycji na hałas” - mówi jeden z autorów, Sheng V. Wang.

Chodzi głównie o dźwięki z zakresu 10-500 Hz, które mogą się przenosić na duże odległości. Badacze poddawali działaniu dźwięków (od 100 do 200 Hz) obunogi (pewien rząd skorupiaków), należące do pierścienic piaskówki oraz małże - rogowce bałtyckie.

„Po sześciu dniach mogliśmy wyraźnie zauważyć, że wszystkie trzy gatunki zareagowały na dźwięk, mimo że należą do odległych ewolucyjnych grup zwierząt, a przy tym brakuje im narządów zmysłu słuchu” - podkreśla dr Jan Beermann, jeden z naukowców. - „Na przykład obunogi znacząco rzadziej zakopywały się w podłożu, a także schodziły płycej. Przypadku piaskówek nie zauważyliśmy jasnej reakcji, ale zaczęły się zachowywać bardziej chaotycznie. Potencjalną reakcję na stres można było zauważyć u rogowca bałtyckiego, którego chcemy dalej badać”.

Naukowcy zwracają uwagę na pilną potrzebę rozpoczęcia prac w terenie, ponieważ testy laboratoryjne nie oddają w pełni naturalnych warunków.

Zmiany w zachowaniu bezkręgowców na dnie mogą mieć dalekosiężne skutki dla całego ekosystemu, w tym dla dostępu do pożywienia w wyższych warstwach łańcucha pokarmowego - ostrzegają. Ich zdaniem sytuacja może się pogarszać.

„Środowisko przy dnie może stać się jeszcze głośniejsze ze względu na działalność człowieka. Dopiero zaczynamy rozumieć, jak związane z hałasem procesy w tym miejscu działają. Zrozumienie tego jest jednak kluczowe dla zrównoważonego korzystania z oceanów” - podkreśla dr Beermann.

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych