Informacje

Rosja / autor: fot. Fratria
Rosja / autor: fot. Fratria

Rosjanie zarobili na wycofaniu się zachodnich firm!

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 19 grudnia 2023, 07:30

    Aktualizacja: 19 grudnia 2023, 08:03

  • Powiększ tekst

Rosyjski budżet zarobił co najmniej 1,25 mld dol. na wycofywaniu się zagranicznych firm z Rosji, zaś aktywa koncernów są przejmowane za bezcen przez rosyjskich oligarchów powiązanych z Putinem - donosi „New York Times”. Dziennik opisuje osobiste zaangażowanie Władimira Putina w przejmowanie, a czasem wręcz konfiskacie zagranicznych majątków.

Jak pisze „New York Times”, masowy exodus zachodnich firm po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę skutkował „jednym z największych transferów majątków wewnątrz Rosji od upadku Związku Sowieckiego”.

Ogromne obszary przemysłu - windy, opony, powłoki przemysłowe i inne - są teraz w rękach coraz bardziej dominujących rosyjskich graczy” - ocenia gazeta.

NYT” opisuje coraz bardziej restrykcyjne podejście Kremla do zachodnich koncernów opuszczających Rosję: aby wycofać swój kapitał, muszą zapłacić specjalne i stale rosnące podatki, zaś w transakcje sprzedaży ich aktywów bezpośrednio interweniuje Władimir Putin, wielokrotnie zmuszając firmy do sprzedaży swoich majątków po znacznie zaniżonych cenach - o co najmniej 50 proc. W ten sposób rosyjski budżet miał zyskać co najmniej 1,25 mld dolarów, zaś majątki części korporacji przeszły w ręce państwowych firm (stało się tak w przypadku Toyoty i Ikei) lub powiązanych z Putinem oligarchów. W proces zaangażowana jest pracująca przy Kremlu tzw. podkomisja, zaś większość umów wymaga osobistego podpisu Putina.

Gazeta opisuje kilka głośnych przejęć, gdzie Kreml bezpośrednio interweniował w umówione transakcje, obniżając kwotę i wybierając nabywcę majątku. Stało się tak m.in. w przypadku duńskiego Carlsberga, którego majątek został de facto znacjonalizowany, a rosyjskie władze zatrzymały dwóch pracowników firmy. Niemiecka sieć marketów OBI - po przeszukaniach została zmuszona do sprzedaży za symboliczne kilka dolarów i ostatecznie trafiła w ręce ludzi związanych z objętym sankcjami USA senatora Arsena Kanokowa.

Ci goście mają władzę, by wziąć, co chcą. I ty musisz to zaakceptować” - powiedziała dziennikowi prawniczka OBI, Urszula Nartowska.

CZYTAJ KONIECZNIE:

Nowe zarobki w spółkach Skarbu Państwa

Nauczyciele: Zamiast podwyżek - będzie więcej pracy!

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził z kolei gazecie, że majątek koncernów jest przejmowany po „poważnych zniżkach przez nasze firmy, które robią to z przyjemnością”.

Gazeta zastrzega jednocześnie, że nie wszystkie przejęte przez Rosjan aktywa mogą przynieść łatwy zysk i mimo krótkoterminowych korzyści, w dłuższej perspektywie ucieczka zachodnich firm może zaszkodzić rosyjskiej gospodarce.

Wysłało to sygnał, że Rosja jest biznesowym pariasem. Gospodarka jest pod napięciem i narażona na przegrzanie. Podejście do zachodnich odejść tylko wzmocniło obraz Rosji jako niebezpiecznego miejsca do robienia biznesu. I nawet niektórzy czołowi rosyjscy oficjele przyznają, że obniżona konkurencja i zagraniczne inwestycje uderzą w zwykłych Rosjan i gospodarkę w długiej perspektywie” - pisze dziennik.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

PAP/ as/

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych