Niemcy przejmą produkcję super-pocisków
Niemcy są głównym kandydatem do produkcji pocisków przechwytujących Patriot na potrzeby Ukrainy. Chodzi o strategiczną decyzję po tym, jak prezydent USA Donald Trump obiecał Wołodymyrowi Zełenskiemu licencję na pociski kilka dni temu na szczycie NATO w Ankarze.
O tym, że pociski mogą wytwarzać niemieckie zakłady, informuje agencja Reuters. I wskazuje, że chodzi o to, by na początek produkcja odbywała się w bezpiecznym kraju Unii Europejskiej. Zaś dopiero po wojnie miałaby być przeniesiona na terytorium Ukrainy. Według ekspertów, uruchomienie produkcji na skalę wielkich potrzeb Ukrainy nawet w Niemczech będzie wielkim wyzwaniem i nie nastąpi szybko. Mało prawdopodobne, by udało się to w 12 miesięcy.
Tym bardziej, że po tym jak koncern MBDA (utworzony przez firmy Airbus, BAE Systems i Leonardo) podpisał dwa lata temu umowę w sprawie linii montażowych dla pocisków przechwytujących PAC-2 z firmą Raytheon, dopiero w przyszłym roku uruchomi dostawy. Oprócz Raytheon pociski (bardziej zaawansowanie PAC-3) wytwarza także Lockheed Martin. Portal France24 cytuje ekspertów, którzy wskazują, że same formalności dotyczące przekazania licencji mogą potrwać od sześciu miesięcy do roku, „ponieważ systemy Patriot podlegają ścisłej kontroli eksportu” i „dopiero po zakończeniu tego procesu administracyjnego Lockheed Martin, główny producent systemów obronnych Patriot, będzie mógł przyznać Ukrainie licencję”.
»» O deklaracji prezydenta USA w sprawie rakiet dla Ukrainy czytaj tutaj:
Zaskakujący prezent Trumpa dla Ukraińców
Broń i pieniądze dla Ukrainy
Przypomnijmy, że prezydent Donald Trump obiecał licencję do pocisków Patriot ukraińskiemu prezydentowi na szczycie NATO w Ankarze kilka dni temu. Wówczas także Kijów otrzymał obietnicę wsparcia finansowego na zakup sprzętu wojskowego za 140 miliardów euro w latach 2026-2027. Według agencji dpa, finansowanie obejmie pożyczkę unijną na wsparcie armii Ukrainy w wysokości 60 miliardów euro w tym i przyszłym roku, a to oznacza, że sojusznicy z NATO będą musieli pokryć około 40 miliardów euro z budżetów krajowych każdego roku.
Szczegóły mają być ustalane w trakcie odbywającego się właśnie spotkania liderów krajów tzw. koalicji chętnych w Paryżu z udziałem ponad 20 przywódców nie tylko z Niemiec, Francji i Komisji Europejskiej ale także polskiego premiera.
Przypomnijmy, że nie wszystkie państwa europejskie pokrywają koszty pomocy Ukrainie. W grudniu ubiegłego roku ze spłaty unijnej pożyczki na kwotę 90 miliardów euro dla Ukrainy (na lata 2026-27) zrezygnowały Słowacja, Węgry i Czechy. A ostatnio władze Holandii poinformowały o zakończeniu bezpośredniego wsparcia wojskowego dla Kijowa, zaś z finansowania pakietu pomocowego NATO wycofały się Czechy.
Agnieszka Łakoma
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:
Wakacyjne ceny z kosmosu, czyli ekonomia deptaka
Niemiec bierze wszystko, czyli „polonizacja” gospodarki tak jak ją Donald Tusk rozumie
Balkon i taras rządzą cenami mieszkań
»»Polskie rakiety trafiły na Ukrainę – oglądaj „Raport Extra” w telewizji wPolsce24
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.