Informacje
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański / autor: Fratria
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański / autor: Fratria

Dług w górę. Politycy nabierają wody w usta

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 28 lipca 2026, 10:55

    Aktualizacja: 28 lipca 2026, 10:58

  • Powiększ tekst

Polska coraz szybciej wpada w spiralę zadłużenia. Dług publiczny przekroczył już unijny próg 60 proc. PKB i zamiast wyhamowywać, nadal rośnie. Coraz większa część pieniędzy podatników nie trafia na rozwój kraju, lecz na spłatę odsetek od kolejnych pożyczek. Eksperci alarmują, że koszt obsługi naszego długu należy do najwyższych w całej Unii Europejskiej.

Najbardziej niepokojące jest jednak to, że brakuje zdecydowanych działań, które mogłyby odwrócić ten trend. Rząd Donalda Tuska raczej pozoruje walkę z deficytem niż rozwiązuje jego przyczyny. Zamiast ograniczać niepotrzebne wydatki, sięga po kolejne podatki lub odsuwają problem na później. Pojawiają się nawet opinie, że politycy liczą na to, iż skoro inne kraje mają wyższe zadłużenie, Polska również może sobie pozwolić na dalsze pożyczanie pieniędzy.

Wysoki deficyt sektora finansów publicznych stał się przedmiotem uwagi instytucji europejskich. Komisja Europejska wskazuje na konieczność konsolidacji fiskalnej, a Rada UE objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu, zalecając jego redukcję do 2028 roku

To bardzo ryzykowna strategia. Im większy dług, tym więcej pieniędzy państwo będzie przeznaczało na jego obsługę, a mniej na inwestycje, rozwój, ochronę zdrowia, infrastrukturę czy bezpieczeństwo. Komisja Europejska ostrzega, że jeśli obecna polityka się nie zmieni, zadłużenie będzie systematycznie rosło, a starzejące się społeczeństwo tylko zwiększy presję na budżet. Nawet niewielki kryzys gospodarczy może sprawić, że sytuacja wymknie się spod kontroli.

Plan zakładał, że już w 2025 r. deficyt spadnie z 5,7 proc. do 5,5 proc. PKB. Tymczasem wzrósł do 7,3 proc. PKB. W tym roku miał wynieść 4,5 proc. PKB, a zgodnie z rządowymi prognozami sięgnie około 6,8 proc. PKB. To pokazuje, że Polska coraz bardziej oddala się od celu sprowadzenia deficytu poniżej 3 proc. PKB w 2028 r. – ocenia ekspert Michał Ostrowski, analityk Instytutu Podatków i Finansów Publicznych dla portalu wnp.

Odczujemy to wszyscy. Nie teraz, ale w przyszłości

Jeżeli ten kierunek zostanie utrzymany przez kolejne lata, skutki mogą odczuć wszyscy. Dłuższe kolejki do lekarzy, gorsza infrastruktura, mniej pieniędzy na inwestycje, słabsze bezpieczeństwo i coraz większe obciążenia dla przyszłych pokoleń mogą stać się codziennością.

»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje

»» O bieżących wydarzeniach w gospodarce i finansach czytaj tutaj:

Tusk nagle zmiękł w sprawie cen paliw

Niemcy bankrutują i uciekają

Samotny jak młody Polak

»»Jak ratuje się rynek pracy w UE – oglądaj „Piątkę wGospodarce” w telewizji wPolsce24

jb

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych