Alkohol na poprawę nastroju: początek błędnego koła?
Wiele osób sięga po alkohol, aby poprawić sobie nastrój, zmniejszyć napięcie albo łatwiej poradzić sobie z lękiem. Początkowo rzeczywiście może pojawić się uczucie odprężenia i chwilowej poprawy samopoczucia. Problem jednak w tym, że efekt ten jest krótkotrwały, a regularne wykorzystywanie alkoholu do regulowania emocji może z czasem przynieść skutek odwrotny do zamierzonego.
Czego dowiesz się z artykułu?
• Dlaczego alkohol mimo wszystko może początkowo poprawiać nastrój i zmniejszać napięcie.
• Co dzieje się w mózgu, gdy alkohol zaczyna wpływać na układ nagrody i neuroprzekaźniki.
• Dlaczego regularne picie może zwiększać podatność na lęk, rozdrażnienie i obniżony nastrój.
• W jaki sposób alkohol zaburza sen, mimo że może ułatwiać zasypianie.
• Dlaczego picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem może prowadzić do błędnego koła.
• Kiedy sięganie po alkohol w odpowiedzi na trudne emocje powinno być sygnałem ostrzegawczym.
Alkohol i efekt odbicia
Alkohol oddziałuje na ośrodkowy układ nerwowy i wpływa na funkcjonowanie wielu neuroprzekaźników odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności, napięcie, lęk i regulację nastroju. Jednym z układów reagujących na etanol, jest układ nagrody. Spożycie alkoholu może zwiększać aktywność dopaminergiczną w obszarach mózgu związanych z odczuwaniem przyjemności i wzmacnianiem zachowań. W praktyce oznacza to, że po alkoholu można przez pewien czas odczuwać większy spokój, rozluźnienie czy poprawę nastroju.
Nie oznacza to jednak, że alkohol rzeczywiście „leczy” stres czy obniżony nastrój. Wraz ze wzrostem stężenia alkoholu we krwi pojawiają się kolejne efekty jego działania - pogorszenie koordynacji ruchowej, zaburzenia koncentracji, senność, nudności czy odwodnienie. Co więcej, po ustąpieniu początkowego działania alkoholu może pojawić się pogorszenie samopoczucia.
Szczególnie istotny jest tak zwany efekt odbicia. Alkohol może krótkotrwale zmniejszać napięcie i lęk, jednak po jego metabolizowaniu układ nerwowy powraca do stanu równowagi, a niekiedy reaguje nadmiernie. W konsekwencji mogą nasilać się niepokój, rozdrażnienie, napięcie, problemy z koncentracją czy kołatanie serca.
Przy regularnym piciu mechanizmy adaptacyjne organizmu stają się coraz bardziej widoczne. Mózg przystosowuje się do powtarzającej się obecności alkoholu, przez co z czasem do uzyskania podobnego efektu potrzeba większej ilości substancji. Jednocześnie okresy trzeźwości mogą wiązać się z większym napięciem i gorszym samopoczuciem. W ten właśnie sposób powstają warunki sprzyjające rozwojowi uzależnienia.
Nie można przy tym sprowadzać działania alkoholu wyłącznie do dopaminy. Na jego wpływ na nastrój składa się oddziaływanie na wiele układów neurobiologicznych. Dlatego twierdzenie, że regularne picie prowadzi po prostu do „niedoboru dopaminy”, jest zbyt dużym uproszczeniem.
Alkohol może pogarszać jakość snu
Kolejnym problemem jest wpływ alkoholu na sen. Po wypiciu alkoholu łatwiej może być nam zasnąć, dlatego niektóre osoby traktują go jako sposób na radzenie sobie z bezsennością. Nie jest to jednak skuteczna metoda poprawy jakości snu.
Alkohol zmienia strukturę snu i może powodować częstsze wybudzenia, szczególnie w drugiej części nocy. W efekcie sen staje się mniej regenerujący. Regularne zaburzenia snu mogą natomiast nasilać zmęczenie, drażliwość, problemy z koncentracją oraz objawy lękowe i depresyjne. Powstaje więc kolejny mechanizm błędnego koła: alkohol może ułatwić zasypianie, ale jednocześnie pogarszać jakość snu. Gorszy sen zwiększa zmęczenie i podatność na negatywne emocje, co może skłaniać do ponownego sięgania po alkohol.
Alkohol, a depresja i zaburzenia lękowe
Związek pomiędzy alkoholem, a zdrowiem psychicznym jest złożony i dwukierunkowy. Osoby doświadczające depresji, przewlekłego lęku czy silnego stresu mogą częściej sięgać po alkohol w celu złagodzenia nieprzyjemnych emocji. Z drugiej jednak strony regularne lub intensywne spożywanie alkoholu może zwiększać ryzyko wystąpienia albo nasilenia problemów psychicznych.
Nie oznacza to, że każda osoba pijąca alkohol rozwinie depresję lub zaburzenie lękowe. Ryzyko zależy między innymi od ilości i częstotliwości spożywania alkoholu, indywidualnej podatności, sytuacji życiowej oraz współistniejących problemów zdrowotnych.
Szczególnie niekorzystne jest jednak wykorzystywanie alkoholu jako sposobu radzenia sobie z emocjami. Jeżeli ktoś zaczyna pić przede wszystkim po to, aby przestać się martwić, zmniejszyć lęk, zasnąć albo poprawić sobie nastrój, alkohol może stopniowo stać się podstawową metodą regulowania emocji. To jednocześnie zwiększa ryzyko utrwalenia nawyku i rozwoju problemowego używania alkoholu.
Błędne koło, z którego trudno się wydostać
Początkowa poprawa samopoczucia może wzmacniać przekonanie, że alkohol pomaga radzić sobie ze stresem. Po pewnym czasie jego działanie jednak staje się mniej przewidywalne: pojawiają się gorszy sen, rozdrażnienie, większa podatność na stres i obniżony nastrój. Sięgnięcie po kolejną porcję alkoholu może chwilowo złagodzić te objawy, ale jednocześnie utrwala mechanizm, który je podtrzymuje.
Dlatego alkohol nie powinien być traktowany jako sposób leczenia lęku, bezsenności czy obniżonego nastroju. Chwilowe rozluźnienie nie oznacza poprawy zdrowia psychicznego. Wręcz przeciwnie, w przypadku regularnego picia alkohol może stać się jednym z czynników pogłębiających problemy, z którymi początkowo miał pomagać sobie radzić. Jeżeli potrzeba wypicia alkoholu pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy występuje stres, smutek, lęk lub problemy ze snem, warto potraktować to jako sygnał ostrzegawczy. Skuteczniejsze i bezpieczniejsze jest znalezienie przyczyny tych objawów oraz odpowiednich sposobów radzenia sobie z nimi, zamiast tłumienia ich działaniem alkoholu.
FAQ
• Czy alkohol rzeczywiście poprawia nastrój? Może powodować krótkotrwałe poczucie odprężenia i przyjemności, ale nie poprawia trwale nastroju. Wraz z metabolizowaniem alkoholu mogą pojawić się niepokój, rozdrażnienie i gorsze samopoczucie.
• Czy alkohol pomaga na lęk? Może chwilowo zmniejszać odczuwanie napięcia i lęku, jednak efekt ten jest krótkotrwały. Regularne wykorzystywanie alkoholu w tym celu może nasilać problemy lękowe i zwiększać ryzyko uzależnienia.
• Dlaczego po alkoholu można czuć się gorzej psychicznie? Alkohol wpływa na wiele układów neuroprzekaźników i może zaburzać równowagę procesów odpowiedzialnych za regulację nastroju i stresu. Po ustąpieniu jego działania może wystąpić tzw. efekt odbicia, czyli nasilenie niektórych objawów, które wcześniej zostały stłumione.
• Czy alkohol pogarsza sen? Tak. Chociaż alkohol może ułatwiać zasypianie, zaburza strukturę snu i może powodować częstsze wybudzenia, szczególnie w drugiej części nocy. W efekcie sen jest mniej regenerujący.
• Czy alkohol może prowadzić do depresji? Zależność jest złożona. Depresja może zwiększać skłonność do sięgania po alkohol, a regularne lub intensywne picie może z kolei zwiększać ryzyko wystąpienia lub nasilenia objawów depresyjnych. Nie oznacza to jednak, że każda osoba pijąca alkohol zachoruje na depresję.
Podsumowanie
Alkohol może dawać krótkotrwałe poczucie odprężenia i poprawy nastroju, ale nie jest sposobem na leczenie stresu, lęku, bezsenności czy depresji. Jego działanie na układ nerwowy może po pewnym czasie prowadzić do efektu odwrotnego - pogorszenia snu, większej drażliwości, nasilenia lęku i obniżenia nastroju. Szczególnie ryzykowne jest regularne sięganie po alkohol jako sposób radzenia sobie z trudnymi emocjami, ponieważ może utrwalać on efekt błędnego koła i sprzyjać rozwojowi problemowego nadużywania alkoholu.
Filip Siódmiak
Źródło: • Alcohol Change UK. Alcohol and your mood. London: Alcohol Change UK.
»» Inne porady dotyczące zdrowia i diety czytaj tutaj:
Nawet mała dawka alkoholu szkodzi bardziej niż dotąd sądzono
Nigdy nie łącz leków z alkoholem
Ten nawyk podnosi ryzyko zawału serca. Kto musi uważać?
»» Odwiedź wgospodarce.pl na GOOGLE NEWS, aby codziennie śledzić aktualne informacje
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.