Informacje

fot. Pexels.com
fot. Pexels.com

Klawiatura zamiast kilofa: outsourcing zatrudnia już więcej osób niż górnictwo

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 31 maja 2016, 11:43

  • 0
  • Powiększ tekst

W ciągu kilkunastu lat w Polsce wyrosła branża, która zatrudnia więcej osób niż górnictwo. Chodzi o centra usług dla biznesu, w których dziś pracuje już ponad 170 tysięcy osób, a do roku 2020, zatrudnionych może być nawet ćwierć miliona.

Sektor ten kojarzony jest zazwyczaj z kserowaniem faktur czy usługami call center, ale trudno o bardziej mylący stereotyp, który od co najmniej dekady nie pasuje do rzeczywistości. Obecnie mamy do czynienia z wykonywaniem skomplikowanych usług z zakresu bankowości, finansów, ubezpieczeń czy IT. Są to usługi oparte na wiedzy. Efekt? Obok nowoczesnych centrów outsourcingowych coraz częściej powstają też centra badawczo-rozwojowe, na których polskiej gospodarce najbardziej zależy.

Dynamiki rozwoju inne branże mogą tylko pozazdrościć. Według ostatnich danych ABSL w 2013 roku tylko w centrach usług zakładanych przez zagraniczne firmy pracowało około 110 tys. osób, dziś liczba ta przekroczyła 170 tys., w roku 2020 może wynieść już ćwierć miliona.

To dobra wiadomość dla absolwentów szkół wyższych władających kilkoma językami. Zdaniem Stephana Fricka, szefa Deutscher Outsourcing Verband największym atutem Polski są pracownicy, których cechuje wszechstronność i dobre wykształcenie. Ponadto Polska zapewnia stabilne warunki prawne i ekonomiczne, co jest dla inwestorów niezwykle istotne – podkreśla.

Czytaj także: Konsorcjum polskich firm zbrojeniowych chce zbudować śmigłowiec dla polskiej armii

Oprócz pozytywnego wpływu na rynek pracy, branża jest motorem napędowym dla sektora nieruchomości. To na jej potrzeby powstają nowe biurowce i to nie tylko w największych aglomeracjach jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto czy Łódź. Nowe centra usług powstają w mniejszych miastach regionalnych jak Lublin, Rzeszów, Szczecin czy Opole.

W polskie centra usług inwestują najwięksi gracze np. General Motors, FedEx, Toyota, UPS, Bayer, HSBC, Sony, Shell czy Credit Suisse. Przyciąga ich do Polski oczywiście niższy koszt prowadzenia działalności, ale nie zawsze jest to decydujący argument. Są przecież tańsze kraje. Przy wykonywaniu skomplikowanych czynności nie tylko cena jest zaletą, ale przede wszystkim jakość i kreatywność, z których polscy pracownicy są znani.

Centra usług, poza miejscami pracy, dają coś jeszcze – wiedzę. Są też trudniejsze w likwidacji. Linię produkcyjną w fabryce można bowiem zlikwidować i przenieść ją do tańszej lokalizacji. To tylko maszyny. Centra usług tworzą natomiast zespoły ludzkie, które są cenniejsze dla pracodawców i dużo trudniejsze do przeniesienia.

LGS

Zobacz: Rząd chce minimalnej stawki godzinowej. 12 złotych brutto od 2017 roku

Wiadomości Google

Kliknij Obserwuj i bądź na bieżąco!

Powiązane tematy

Komentarze