Informacje

EuroPolGaz: Prezes PGNiG przekazał 145 tys. zł z nagrody na dom rekolekcyjny

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • 1 października 2016
  • 11:38
  • 0
  • Tagi: biznes EuroPol Gaz Gazprom nagroda PGNiG Piotr Woźniak
  • Powiększ tekst

Prezes PGNiG Piotr Woźniak przekazał w lipcu br. 145 tys. zł na rewitalizację Domu Rekolekcyjnego w Skolimowie. Potwierdził to pełnomocnik Archidiecezji Warszawskiej, którego oświadczenie ukazało się w piątek na stronie PGNiG. Według nieoficjalnych informacji zaplanowano na piątek posiedzenie rady nadzorczej gazowej spółki.PGNiG poinformowało jednak, że posiedzenie to zostało odwołane.

Jak napisał pełnomocnik Archidiecezji Warszawskiej Marcin Adamczewski, w lipcu 2016 r. Piotr Woźniak przekazał 145 tys. zł na rewitalizację Domu Rekolekcyjnego w Skolimowie. Pełnomocnik zaznaczył, że w przyszłości miejsce to ma stać się zapleczem rekolekcyjnym dla Świątyni Opatrzności Bożej.

tytuł

Prezes PGNiG Piotr Woźniak

"Po uzyskaniu stosownych zgód podaję do wiadomości jeden z dokumentów świadczących o przeznaczeniu wypłat należnych z tytułu pełnienia funkcji w organach spółki EuRoPol Gaz" - poinformował sam Woźniak w oświadczeniu przesłanym PAP.

Kwestii nagród z zysku w EuRoPol Gazie, polsko-rosyjskiej spółce zarządzającej polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego, miało być poświęcone - według nieoficjalnych informacji - piątkowe posiedzenie rady nadzorczej gazowej spółki. Po południu PGNiG poinformowało jednak, że posiedzenie to zostało odwołane.

W połowie września "Rzeczpospolita" napisała, że blisko 2 mln zł nagrody z zysku zarządzającego polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego EuRoPol Gazu za 2015 r. rozdzieliły między siebie władze spółki - w tym dwóch nowych prezesów i 5-osobowy polski skład rady nadzorczej EuRoPol Gazu, którego współwłaścicielem jest PGNiG. Decyzję w tej sprawie podjęło w czerwcu walne zgromadzenie spółki, w praktyce - również władze PGNiG. "Nie byłoby w tym nic kontrowersyjnego, gdyby nie fakt, że nowi prezesi w spółce w 2015 r. nie przepracowali ani jednego dnia, a członkowie rady nadzorczej - tydzień".

Odnosząc się w ub. piątek do publikacji gazety prezes Woźniak informował, że nagrody polskich przedstawicieli EuRoPol Gazu zostały przeznaczone na cele charytatywne, a na zamieszaniu wokół tej sprawy korzysta Gazprom. Szef PGNiG argumentował też, że ostatnio Polacy zyskali kilka przewag w tej polsko-rosyjskiej spółce, m.in. większość głosów w radzie nadzorczej oraz ulokowanie środków spółki w polskich bankach. Według Woźniaka, polskim udziałowcom udało się ponadto zablokować "wypłatę prawie miliardowego zysku na rzecz Gazpromu z pieniędzy EuRoPol Gazu".

W czwartek posłowie Platformy Obywatelskiej zapowiedzieli, że zwrócą się do premier Beaty Szydło i wicepremiera Mateusza Morawieckiego o odwołanie zarządu PGNiG. Jak ocenili, zarząd ponosi odpowiedzialność za nieprawidłowości w EuRoPol Gazie. Nie tylko opozycja krytykowała władze spółki. Szef sejmowej komisji skarbu, polityk PiS Marek Suski, pytany o ocenę sytuacji w EuRoPol Gazie powiedział w Radiu Zet: "To powód, żeby tam wysłać kontrolę, zawiesić zarząd. To niemoralne".

Decyzja o wypłacie nagród została zaakceptowana przez RN spółki i resort skarbu 22 czerwca br.

W rozmowie z PAP Piotr Woźniak tłumaczył, że wypłata nagród z zysku dla władz EuRoPol Gazu była warunkiem, pod jakim Rosjanie zgodzili się na przeniesienie lokaty spółki (ponad pół miliarda zł) do banku PKO BP. "Ponieważ w spółce jest praktycznie dwóch akcjonariuszy, oznacza to, że wszystkie decyzje muszą być podejmowane jednomyślnie, np. decyzja o wypłacie nagród z zysku musiała zostać podjęta przez obie strony wspólnie" - zaznaczył.

"We wszystkich przypadkach, zgodnie ze statutem, wymagana jest większość trzech czwartych głosów, czyli 75 proc. Podkreślam, że 52 proc. dotyczy tylko proporcji podziału zysku (dywidendy)" - powiedział.

Jak mówił, EuRoPol Gaz co najmniej od 8 lat miał zamkniętą listę 6 banków współpracujących, na której nie było ani jednego z polskim kapitałem większościowym. "Im bardziej sztywna i zamknięta jest lista, tym oferty są mniej korzystne". Jego zdaniem, przez poprzednie osiem lat warunki lokowania pieniędzy EuRoPol Gazu były bardzo słabe. "Udało się otworzyć tę listę i dopuścić na nią Bank PKO BP. Natychmiast okazało się, że polska oferta jest znacznie bardziej korzystna i dlatego wygrali z całą resztą banków z listy" - powiedział.

EuRoPol Gaz to spółka zarządzająca polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego. Jej główni udziałowcy, czyli Gazprom i PGNiG, mają po 48 proc. udziałów, pozostałe 4 proc. należy do spółki Gas-Trading. Głównym źródłem przychodów EuRoPol Gazu są wpływy z opłat za przesyłanie gazu rurociągiem jamalskim. Otrzymują je główni udziałowcy spółki - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, które z Jamału odbiera gaz, oraz Gazprom, który tym gazociągiem przesyła surowiec tranzytem przez Polskę do Niemiec.

PAP, sek

Komentarze