Informacje

autor: fot. Pixabay
autor: fot. Pixabay

Na zużytych oponach można zarobić

Marek Jaślan

  • Opublikowano: 30 czerwca 2019, 16:09

  • 3
  • Powiększ tekst

Opony w odróżnieniu od plastiku są materiałem stosunkowo jednorodnym. A to duży plus z punktu widzenia szans na ich recykling. W dodatku jest ich bardzo dużo. Szansę na biznes dostrzegał w tym wrocławski start-up Syntoil.

Nasz działność pokazuje, że w biznesie można połączyć zarabianie pieniędzy z ideą zrównoważonego rozwoju, która jest dla nas ważnym celem strategicznym – mówiła Martyna Sztaba, współzałożycielka wrocławskiego start-upu Syntoil, który prezentował się podczas konferencji zorganizowanej przez Polską Fundację Narodową w ramach projektu 100x100.

Synotoil opracował nowoczesną, ekologiczną technologię utylizacji kłopotliwego odpadu, jakim są zużyte opony, w tzw. ciągłym procesie pyrolizy (termicznej obróbki). – Na świecie rocznie zostaje ponad miliard zużytych opon. Nasza metoda jest bardzo efektywna i  gwarantuje niemal 100 procentowy odzysku zużytych od ich wyprodukowania surowców i materiałów – mówiła Martyna Sztaba.

Syntoil przekonuje, że zużyte opony mogą być źródłem wielu cennych pełnowartościowych produktów: stałych, ciekłych i gazowych . Jednym z nich jest np. karbonizat, czyli. rodzaj sadzy wykorzystywanej w przemyśle gumowym (jako wypełniacz) i chemicznym. Jednak istotnym problemem w zagospodarowaniu karbonizatu z pirolizy opon jest wysoka zawartość siarki oraz innych zanieczyszczeń mineralnych. Syntolil przekonuje, że ich technologia wyróżnia się tym , że  pozwala na uzyskać karbonizat o wysokiej jakości (o czystości 99,68  proc. czystego węgla i mikronizacji na poziomie 45 mikrometrów).

Inne produktem, które stara się przywrócić do obiegu Syntoil ze zużytych opon jest gaz, który powstaje podczas pyrolizy o wysokiej kaloryczności (CV), który może zostać użyty w agregatach prądotwórczych (wartość opałowa: 70 Mj/m3, jest ultraczysty). Kolejny to oleje, które mogą zostać użyte jako składnik do produkcji gumy. Są też komponentem do produkcji olejów opałowych i rozpuszczalników organicznych. Wrocławski start-up oferuje też produkty do uzdatniania betonu i mieszanek betonowych czy pigmenty do farb.

Oczywiście klientami Sytnoila są te firmy oponiarskie, które są zainteresowane karbonizatem jak wypełniaczem do produkcji opon, co powoduje, że firma wpisuje się w ekosystem gospodarki o obiegu zamkniętym, czyli promowany m.in. przez Unię Europejską model ekonomii opierający się na założeniu, że wartość produktów, materiałów i zasobów ma być utrzymywana w gospodarce tak długo, jak to możliwe, by w efekcie ograniczyć wytwarzanie odpadów do minimum..

Martyna Sztaba przekonywała w Warszawie, że rynek na karbonizat – według niej najcenniejszy produkt z utylizacji opon – rośnie bardzo szybko. Szady potrzebują nie tylko firmy oponiarskie, ale jest ona wykorzystywana także w produkcji galanterii gumowej, tj. : dywaników samochodowych, wycieraczek, podeszew butów. Dlatego Sytnoil buduje zakład, w którym chce przetwarzać 2 mln zużytych opon rocznie.

Marek Jaślan

Powiązane tematy

Komentarze