Informacje

Tygodnik "Sieci" / autor: Fratria
Tygodnik "Sieci" / autor: Fratria

W,,Sieci”: Nowy wspaniały świat według Sorosa

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano · 14 lipca 2019, 17:56

  • 3
  • Tagi: biznes lewica polityka Sieci Soros
  • Powiększ tekst

Prof. Janusz Sytnik-Czetwertyński postanowił sprawdzić, jakie są podobieństwa w działaniu organizacji powiązanych z osobą George’a Sorosa. W efekcie wyodrębnił prawie sto różnych cech, zjawisk i mechanizmów funkcjonowania, które można przypisać tym organizacjom. Jak ma wyglądać budowany przez nie nowy wspaniały świat? Aleksandra Jakubowska przedstawia na łamach tygodnika „Sieci” postać George’a Sorosa.

George Soros, amerykański miliarder (urodzony na Węgrzech), od kilkudziesięciu lat usiłuje wprowadzić w życie teorie swojego mistrza Karla Poppera i stworzyć »społeczeństwo otwarte«. Ideałem Sorosa jest likwidacja państw narodowych, wymieszanie społeczeństw, żeby już nikt nie był przekonany o swojej tożsamości, ideologia gender i LGBT, nieograniczony napływ imigrantów do Europy, prymat praw jednostki (np. aborcja, eutanazja, legalizacja marihuany) nad ogólnie akceptowanymi od lat przez społeczeństwo normami. Wydał ponad 32 mld dol. Na działalność licznie przez siebie zakładanych fundacji i organizacji pozarządowych. Od lat próbuje wpływać na politykę w rożnych regionach, nie mając ku temu politycznego mandatu” – czytamy na łamach „Sieci”. Jakubowska przypomina, że „także w Polsce działa kilkanaście organizacji, których powiązania z Sorosem są całkiem jawne lub niejako ukryte.

Autorka podkreśla, że prof. Janusz Sytnik-Czetwertyński z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy wyodrębnił prawie sto różnych cech, zjawisk, działań, a także już funkcjonujących mechanizmów, które można przypisać organizacjom i ludziom podzielającym przekonanie Sorosa, że można zmienić świat na »lepszy«. Przytacza również „minisłowniczek, na który składają się wybrane przykłady” . Jednym z nich jest Kreowanie rządów prawa zawsze rozumiane jako ochrona wartości lewicowych. »Prawo musi być przestrzegane«, ale w taki sposób, by wszystkie procedury służyły wprowadzaniu myślenia liberalno-lewicowego. Autorka wskazuje też na wybiórcze stosowanie odpowiedzialności zbiorowej i stygmatyzowanie grup społecznych, np. »wszyscy księża są pedofilami«, ale »nie wszyscy muzułmanie są terrorystami« (chociaż większość terrorystów po prostu jest muzułmanami). Kolejnym przytoczonym przez Jakubowską przykładem jest powszechny brak wychowania (»róbta, co chceta«), wychowanie uczy bowiem pewnych relacji międzyspołecznych. Trzeba zniszczyć pewien model narodowy, ponieważ wychowanie zawsze było związane, nie tylko w Polsce, z pewnym widzeniem kształtu danego narodu. Jeśli się zniszczy wychowanie, wtedy będzie łatwiej zniszczyć idee, któremu zarówno wychowanie, jak i te idee miały służyć (patriotyzm, umiłowanie ojczyzny, poczucie własnej narodowości) i wprowadzić zasady, które są antyobywatelskie, a szczególnie antypatriotyczne. Autorka opisuje też aneksję przestrzeni publicznej polegającą na tym, że głośno można wyrażać tylko jeden rodzaj poglądu (w pracy albo modnej hipsterskiej kawiarni itp.). Głośne wyrażanie w publicznych miejscach swoich jedynie słusznych poglądów i nieliczenie się z tym, że kogoś można tym urazić. W podsumowaniu Jakubowska stwierdza, że działania organizacji Sorosa mają jeszcze jeden cel – zniszczyć moralny punkt odniesienia. Europejska tradycyjna moralność oparta jest na przeciwieństwie dobra i zła, odwołuje się do autorytetu i kanonu chrześcijańskiego. To właśnie próbuje się zniszczyć tak, by człowiek zagubił się w rozumieniu tego, co jest wokół niego dobrem, a co złem. Dobrem wówczas stanie się to, co będzie miało lepszy i głośniejszy PR. Po prostu wmówi się ludziom co jest dobre, a co złe. W ten sposób ugruntowany zostanie ostateczny podział na »nowoczesną«, »liberalną« i »europejską« elitę oraz katolicki i patriotyczny motłoch, który winien przepraszać za to, że w ogóle istnieje i który nie ma żadnych praw. George Soros to jeden z najbardziej wpływowych ludzi na świecie, ale dziś to już nie taka potęga jak kiedyś. Wiele złego się wydarzyło, ale czy możemy powiedzieć, że w porę przejrzeliśmy na oczy i nie grozi nam już »nowy wspaniały świat« według jego recepty?.

Więcej w najnowszym numerze „Sieci”, w sprzedaży od 15 lipca br., także w formie e-wydania na http://www.wsieciprawdy.pl/e-wydanie.html

Zapraszamy też do subskrypcji tygodnika w Sieci Przyjaciółwww.siecprzyjaciol.pl i oglądania ciekawych audycji telewizji wPolsce.pl

Komentarze